czwartek, 26 listopada 2020 21:21

Klapa badań przesiewowych. Nie chcą nawet za darmo. W Małopolsce będzie to samo?

Autor Tomasz Stępień
Klapa badań przesiewowych. Nie chcą nawet za darmo. W Małopolsce będzie to samo?

Jak informował niedawno minister zdrowia Adam Niedzielski, w Małopolsce, a także w dwóch innych województwach – Śląskim i Podkarpackim – zostaną przeprowadzone w najbliższym czasie badania przesiewowe o bardzo szerokim zasięgu.

Zaraz po ogłoszeniu decyzji ministra rozgorzała dyskusja na temat możliwości organizacyjnych przeprowadzenia tak szerokich badań. Jednak, jak się okazuje, to nie powody logistyczne mogą być największym problemem.

Z całkiem inne trudności natrafili organizatorzy badań przesiewowych w województwie Zachodniopomorskim. Realizowany jest tam właśnie program o bardzo dużym zasięgu, który obejmuje badania kobiet w wieku od 18 do 59 lat i mężczyzn w wieku od 18 do 64 lat. Badania są bezpłatne i wykonywane w dwóch etapach. W pierwszym etapie pobierana jest próbka krwi, celem oznaczenia obecności przeciwciał przeciw SARS CoV-2. Badanie to ma na celu wykrycie czy badana osoba miała kontakt z koronawirusem i pozwala na identyfikacje osób zakażonych bezobjawowo lub skąpoobjawowo, które mogły być źródłem infekcji dla innych. Jeśli da wynik pozytywny i nastąpi wykrycie obecności przeciwciał - drugim etapem badania (wykonywanym tylko u osób u których wykryto przeciwciała) jest badanie molekularne, które pozwala zidentyfikować osoby aktywnie zakażone. Połączenie tych dwóch rodzajów diagnostyki ma pomóc określić, jaki procent populacji przebył zakażenie i jaki jest aktualny status odporności populacyjnej, a także zidentyfikować osoby aktywnie zakażone.

Plan był bardzo ambitny, zabezpieczono na jego potrzeby 50 000 testów serologicznych (badanie krwi) i 5 000 testów molekularnych (wymazy z nosa i gardła). Całość kosztów, czyli ponad 15 mln. złotych pokrył Europejski Fundusz Społeczny. Szkoda tylko, że badania… mogą zakończy się klapą. Dlaczego? Chętnych jest, ja na razie, niewielu. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Marzena Sutryk, do tej pory na badania zarejestrowało się tylko 2 tys. osób, a przebadano ok. 1,3 tys. Z planowanych 50 tysięcy. Do tego część tych osób, która w pierwszym etapie badań uzyskała wynik pozytywny - z drugiego etapu rezygnuje.

– Tłumaczą, że boją się badania, albo że nie chcą w konsekwencji skazać bliskich, bądź współpracowników ze swojej firmy na kwarantannę, gdy okaże się ostatecznie, że są chorzy na COVID-19 – powiedziała PAP rzeczniczka szpitala. I nie ma znaczenia to, że osoba z dodatnim wynikiem z I etapu badania jest nosicielem koronawirusa i stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia innych, z którymi ma kontakt na co dzień. Doszło do tego, że szpital apeluje o przemyślane decyzje przed zgłoszeniem się do rejestracji – tak aby w wypadku pozytywnego wyniku w I etapie być także zdecydowanym na drugą część testu.

Kiedy rozpoczną się badania przesiewowe w Małopolsce, jeszcze nie wiadomo. – W tej chwili wiem, że trwają analizy ekspertów i w ciągu najbliższych dni zostaną one opublikowane – mówił wczoraj wojewoda małopolski Łukasz Kmita. Miejmy nadzieję, że eksperci w swoich analizach wezmą tez pod uwagę doświadczenia z województwa zachodniopomorskiego.

Małopolska - najnowsze informacje