sobota, 15 sierpnia 2020 15:45

Kraków. Nie żyje Ewa Demarczyk. Jej wyjątkowe interpretacje po prostu trzeba usłyszeć

Autor Marzena Gitler
Kraków. Nie żyje Ewa Demarczyk. Jej wyjątkowe interpretacje po prostu trzeba usłyszeć

Piosenkarka nazywana "czarnym aniołem piosenki" zmarła w swoim rodzinnym mieście - Krakowie. Miała 79 lat.

W 2000 roku wycofała się ze sceny i nie wróciła na nią mimo próśb wielu fanów nawet przy okazji organizowanych ku jej czci koncertów. Była wyjątkowa. Kto jej nie zna po prostu powinien wyszukać jej piosenki, Na pewno sie w nich zakocha.

Wielu z nas zna nazwiska Editth Piaf, Charlesa Aznavoura, Czesława Niemena czy Marka Grechutę. Ewa Demarczyk jest zapomniana, bo dość dawo wycofała się z kariery muzycznej. Urodziła się i wychowała w Krakowie. Karierę rozpoczęła w 1961 roku w studenckim kabarecie „Cyrulik” krakowskiej Akademii Medycznej. Rok później trafiła do „Piwnicy pod Baranami”, w której koncertowała do 1972 roku.

W 1963 roku jej wyjatkowy głos usłyszała cała Polska gdy na I Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaśpiewała "Karuzelę z madonnami" (sł. Miron Białoszewski), "Czarne anioły" (sł. Wiesław Dymny) i "Taki pejzaż" (sł. Andrzej Szmidt), które dały jej nagrodę i otworzyły drogę do sławy.

Była nonkonformistką. Powściągliwy wizerunek sceniczny, dopracowane perfekcyjnie piosenki i magnetyzujący głos, którym posługiwała się przekazując maksimum emocji, sprawiały, że nie można było przestać jej słuchać.

Ewa Demarczyk koncertowała na scenach całego świata. Występowała w paryskiej Olimpii, nowojorskiej Carnegie Hall, Chicago Theatre czy londyńskim Variety Arts Center. W 1965 roku śpiewała w Genewie na koncercie z okazji 20-lecia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zdobyła wiele nagród na polskich i międzynarodowych festiwalach, między innymi w Opolu i Sopocie, a także na Światowym Festiwalu Teatralnym w Arezzo, w Varadero na Kubie, Festiwalu Muzyki i Teatru w Helsinkach i na Festiwal Mondial du Theatre w Nancy.

W 1985 r. powstał Państwowy Teatr Muzyki i Poezji Teatr Ewy Demarczyk, którego była dyrektorem. Wraz z nim podróżowała dając recitale. W 1999 teatr został eksmitowany ze swojej siedziby za niepłacemie czynszu. Z pomocą atrystce przyszły władze Bochni i tam odbywały się próby. Demarczyk w czasie reformy finansowania instytucji kulturalnych apelowała o bezpośredni mecenat Ministerstwa Kultury i Sztuki. Nic z tego nie wyszło. Organem prowadzącym jej teatr zostało Miasto Kraków. W styczniu 2000 roku zadecydowano o połączeniu Teatru Ewy Demarczyk z Teatrem Ludowym. Argumentowano, że ma to odciążyć artystkę od prac organizacyjnych i umożliwić jej częstsze występy w Krakowie. Jej zespół miał też znowu miejsce na próby i występy. Ewa Demarczyk nie zaakceptowała takiego rozwiązania. Dla niej była to likwidacja jej teatru i wycofała się z pracy.

Demarczyk założyła potem w Bochni Stowarzyszenie "Teatr Ewy Demarczyk", ale gdy przerosły ją koszty utrzymania zajmowanego budynku, oddała go miastu.

Ewa Demarczyk została wyróżniona Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, a w 2010 roku otrzymała Złotego Fryderyka za całokształt osiągnięć artystycznych. Rok później była laureatką Nagrody Specjalnej Programu 1 Telewizji Polskiej dla wybitnej postaci polskiej kultury. W 2012 za całokształt twórczości uhonorowana została Doroczną Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Artystka wycofała się z życia publicznego. Nie udało jej się namówić, żeby pokazała sie publiczności nawet podczas poświęconego jej osobie koncertu, który odbył się w 2011 roku podczas festiwalu w Opolu, na którym najlepsi artyści przypomnieli jej największe przeboje.

"Ja nie jestem na sprzedaż. Ja jestem do dyspozycji absolutnie do końca… Do dyspozycji publiczności od momentu kiedy wchodzę na scenę i gaśnie światło, zaczynają się dźwięki. A poza sceną nie" - powiedziała podczas wywiadu, który przeprowadził w 1998 roku Edward Miszczak dla TVN. "Czy uważa pan, że śpiewanie i to co proponuję - najlepiej jak potrafię - ludziom ze sceny to jest za mało, żeby kochać?… Że trzeba jeszcze wiedzieć co jem na śniadanie albo z kim?" - dodała.

Zmarła "po cichu", 14 sierpnia w swoim mieszkaniu w Krakowie, ale jestem pewna, że na jej pogrzeb przyjdą tłumy. Kraków i cała Polska odda jej hołd. Szkoda, że dopiero przypomnimy sobie o niej po jej śmierci.  

foto: By photographer Jan Popłoński - scanned from Ty i Ja monthly Warsaw June 1966, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6573866

Kraków

Kraków - najnowsze informacje