wtorek, 22 czerwca 2021 08:58

Kraków. Udało się! Stado dzików złapane na os. Podwawelskim

Autor Marzena Gitler
Kraków. Udało się! Stado dzików złapane na os. Podwawelskim

Stado dzików, które niepokoiło mieszkańców os. Podwawelskiego i Starych Dębnik złapane. W specjalna pułapkę złapały się 3 lochy i aż 17 warchlaków. Zwierzęta grasowały w okolicy od tygodni i były zagrożeniem zwłaszcza dla kierowców.

Dobra informację przekazał wczoraj po południu Łukasz Styrylski prowadzący Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach. Dziki udało się złapać w specjalną odłownię skonstruowaną przy współpracy pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wcześniej w usytuowaną na terenie Kampusu UJ pułapkę złowiono już kilkanaście dzików.

Odłownia wyposażona jest w monitoring termowizyjny i wizyjny, który wywołuje sygnał alarmujący pracownika, informując, że zwierzęta są w pułapce. Dzięki temu można zamknąć ją wtedy, kiedy wewnątrz, przywabione rozrzuconym pokarmem, znajdzie się całe stado. Odłownia jest łatwa w przenoszeniu i tym razem została zamontowana na terenie Szkółki drzew, krzewów i bylin na os. Podwawelskim, gdzie zwierzęta były widoczne od kilku tygodni.

Zwierzęta obserwowano niemal codziennie. Na facebookowej grupie "Osiedle Podwawelskie dla mieszkańców" ciągle pojawiały się nowe filmy, pokazujące gdzie i co właśnie robią dziki. Obserwowano je przy przychodni na rogu Szwedzkiej i Monte Cassino, niepokoiły kierowców przechodząc wielokrotnie przez tę ruchliwą ulicę, bywały przy sklepach i placach zabaw, a nawet stado widziano w Parku Dębnickim.

Kilkanaście dzików na ruchliwej ulicy w centrum Krakowa. Mamy nagranie!
Kraków wiadomości. Kilkanaście dzików, w tym locha z warchlakami i dwa dorosłe osobniki przebiegały w nocy przez ruchliwą ulicę w centrum Krakowa. Jak się zachować w takiej sytuacji? Czy wzywać Straż Miejską? - wyjaśnia rzecznik jednostki Marek Anioł.

Wielu mieszkańców było zaniepokojonych, tym bardziej, że stado było tak duże i oprócz dorosłych osobników liczyło aż kilkanaście warchlaków.

Na szczęście już w pierwszą noc po zainstalowaniu pułapki udało się wszystkie odłowić i bezpiecznie przetransportować poza miasto.

Całą akcję opisał na swojej stronie Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach. Wspomina przede wszystkim złą współpracę z Polskim Związkiem Łowieckim, który nie chciał zaangażować się w rozwiązanie problemu dzikich zwierząt w mieście i pomocy w ich relokacji: "Kiedy 2 lata temu widząc skale problemu "dzików w mieście" udaliśmy się na ulicę Żywiecką do Zarządu Okręgowego PZŁ aby z Łowczym Okręgowym omówić i wspólnie wymyślić sposób aby zmniejszyć liczbę dzików w najbardziej newralgicznych miejscach Krakowa usłyszeliśmy że się nie da... że Łowczy może być jedynie organem doradczym dla Urzędu Miasta Krakowa. PZŁ bardzo szeroki termin "gospodarki łowieckiej" spłyciło do oddania strzału. Argumentowaliśmy: że może odłownia (?) że przecież w innych miastach myśliwi pomagają w relokacji dzików. Niestety w Królewskim Mieście odbiliśmy się od Polskiego Związku Łowieckiego jak od ściany. Zrozumieliśmy że jesteśmy z tym problemem sami... " - podsumowuje Łukasz Styrylski na Facebooku.

Na szczęście w znalazło się inne rozwiązanie. To wsparcie krakowskich urzędników i Straży Miejskiej, dzięki którym powstał pomysł budowy innowacyjnej odłowni, której celem jest przede wszystkim jak najmniej stresujące dla zwierząt ich schwytanie i przetransportowanie w bezpieczne miejsce. "Patrząc z perspektywy czasu może i dobrze że się tak stało... Dzięki wsparciu wielu wspaniałych osób, pracujących w Urzędzie Miasta Krakowa oraz Straży Miejskiej powstała idea zbudowania odłowni, ale nie takiej zwykłej, ale w pełni zautomatyzowanej, gdzie powiadamiania o ruchu zwierząt w urządzeniu przychodzą sms-em a podgląd z kamer w możemy oglądać na telefonie komórkowym oraz zamknąć ją z każdego miejsca gdzie tylko jest Internet. Zwierzęta następnie tunelem przechodzą na specjalistyczną przystosowaną do tego celu przyczepę. Cel był jeden – jak najbardziej zredukować stres i maksymalnie uprościć proces załadunku zwierząt" - relacjonuje Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach.

Prototypowa odłownia powstała na terenie Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego, który również jest miejsce często odwiedzanym przez dziki i tam po testach wypracowana najlepszy system jej funkcjonowania. Stamtąd teraz trafiła na Osiedle Podwawelskie i po raz kolejny sprawdziła się w stu procentach. Dziki udało się odłowić  i umieścić na przyczepie w zaledwie 20 minut. "W piątek odłownia z Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego gdzie przez ostatnie 2 miesiące (dzięki uprzejmości władz uczelni) testowaliśmy i ulepszaliśmy urządzenie oraz odłowiliśmy kilkanaście dzików zostało przeniesione. Odłownia w nowym miejscu stanęła dzięki uprzejmości Szkółki drzew, krzewów i bylin - Gałczyński B., Ślaski J , na ulicy Słomianej 19a. Nieoczekiwanie już tej samej nocy udało się odłowić cała grupę dzików (3 lochy i 17 maluchów). Zwierzęta bezpiecznie udało się zapakować na przyczepę. Cały proces trwał około 20min) i relokować w bezpieczne dla nich miejsce - bezpieczniejsze niż centrum Osiedla Podwawelskiego" - opisuje akcję Łukasz Styrylski.

Właściciel Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach podsumował całe zdarzenie, wyjaśniając dlaczego zwierzęta przychodzą do ludzkich siedzib i przypominając podstawowe zasady bezpieczeństwa z nimi związane: "Choć te zwierzęta są zazwyczaj płochliwe i daleko im do samoistnego atakowania ludzi, w pewnych sytuacjach mogą stanowić zagrożenie, zwłaszcza zaatakowane przez psa puszczonego luzem bez smyczy lub gdy są ranne. Trzeba pamiętać, że to my, mieszkańcy przyczyniamy się do drastycznego rozrostu populacji tych zwierząt. Pozostawione resztki jedzenia czy też bezpośrednie dokarmianie tych zwierząt powoduje przyzwyczajenie ich do miejsc gdzie mogą stanowić zagrożenie dla człowieka. Ogromnym problemem są kiepskie ogrodzenia ogródków działkowych, gdzie użytkownicy budują kompostowniki które są wręcz zaproszeniem dla tych zwierząt. Jeżeli więc zależy nam by te zwierzęta nie przychodziły w miejsca które uczęszczamy sami musimy o to zadbać.

Na stronie Ośrodka opublikowano też film pokazujący dziki już zamknięte w odłowni, na którym widać, że w najlepsze dalej jedzą, a maluchy bawią się ze sobą. Co ważne - padła też informacja, że odłowni w Krakowie powstanie więcej: "Optymistyczne jest nastawienie władz Krakowa do rozbudowy systemu odłowni, mamy zapewnienie wiceprezydenta o pełny wsparciu i budowie kolejnych urządzeń. Nie zapominajmy jednak że to nasze codzienne zachowania mają ogromny wpływ na ilość tych zwierząt w mieście" - kończy post Łukasz Styrylski.

Odławianie dzików - Osiedle Podwawelskie - Kraków

Kiedy 2 lata temu widząc skale problemu "dzików w mieście" udaliśmy się na ulicę Żywiecką do Zarządu Okręgowego PZŁ aby z Łowczym Okręgowym omówić i wspólnie wymyślić sposób aby zmniejszyć liczbę dzików w najbardziej newralgicznych miejscach Krakowa usłyszeliśmy że się nie da... że Łowczy może być jedynie organem doradczym dla Urzędu Miasta Krakowa. PZŁ bardzo szeroki termin "gospodarki łowieckiej" spłyciło do oddania strzału. Argumentowaliśmy: że może odłownia (?) że przecież w innych miastach myśliwi pomagają w relokacji dzików. Niestety w Królewskim Mieście odbiliśmy się od Polskiego Związku Łowieckiego jak od ściany. Zrozumieliśmy że jesteśmy z tym problemem sami... Patrząc z perspektywy czasu może i dobrze że się tak stało... Dzięki wsparciu wielu wspaniałych osób, pracujących w Urząd Miasta Krakowa, oraz Straż Miejska Miasta Krakowa powstała idea zbudowania odłowni, ale nie takiej zwykłej, ale w pełni zautomatyzowanej, gdzie powiadamiania o ruchu zwierząt w urządzeniu przychodzą sms-em a podgląd z kamer w możemy oglądać na telefonie komórkowym oraz zamknąć ją z każdego miejsca gdzie tylko jest Internet . Zwierzęta następnie tunelem przechodzą na specjalistyczną przystosowaną do tego celu przyczepę. Cel był jeden – jak najbardziej zredukować stres i maksymalnie uprościć proces załadunku zwierząt. W piątek odłownia z Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego gdzie przez ostatnie 2 miesiące (dzięki uprzejmości władz uczelni) testowaliśmy i ulepszaliśmy urządzenie oraz odłowiliśmy kilkanaście dzików zostało przeniesione. Odłownia w nowym miejscu stanęła dzięki uprzejmości Szkółki drzew, krzewów i bylin - Gałczyński B., Ślaski J , na ulicy Słomianej 19a. Nieoczekiwanie już tej samej nocy udało się odłowić cała grupę dzików (3 lochy i 17 maluchów). Zwierzęta bezpiecznie udało się zapakować na przyczepę Cały proces trwał około 20min) i relokować w bezpieczne dla nich miejsce -bezpieczniejsze niż centrum Osiedla Podwawelskiego. Choć te zwierzęta są zazwyczaj płochliwe i daleko im do samoistnego atakowania ludzi, w pewnych sytuacjach mogą stanowić zagrożenie, zwłaszcza zaatakowane przez psa puszczonego luzem bez smyczy lub gdy są ranne. Trzeba pamiętać, że to my, mieszkańcy przyczyniamy się do drastycznego rozrostu populacji tych zwierząt. Pozostawione resztki jedzenia czy też bezpośrednie dokarmianie tych zwierząt powoduje przyzwyczajenie ich do miejsc gdzie mogą stanowić zagrożenie dla człowieka. Ogromnym problemem są kiepskie ogrodzenia ogródków działkowych, gdzie użytkownicy budują kompostowniki które są wręcz zaproszeniem dla tych zwierząt. Jeżeli więc zależy nam by te zwierzęta nie przychodziły w miejsca które uczęszczamy sami musimy o to zadbać. Przedstawiamy Wam krótki filmik po zamknięciu odłowni, wkrótce wrzucimy więcej materiałów - zwłaszcza z wypuszczania tych zwierząt, w miejsce gdzie nie będą niepokojone, ani one nie będą niepokoić. Optymistyczne jest nastawienie władz Krakowa do rozbudowy systemu odłowni, mamy zapewnienie wiceprezydenta o pełny wsparciu i budowie kolejnych urządzeń. Nie zapominajmy jednak że to nasze codzienne zachowania mają ogromny wpływ na ilość tych zwierząt w mieście.

Opublikowany przez Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach Poniedziałek, 21 czerwca 2021

Warto dodać, że w Krakowie pojawiają się nie tylko dziki, ale i lisy, a ostatnio nawet biegał łoś.

“Nieoczekiwany gość” pojawił się przy ulicy Dobrego Pasterza w Krakowie. Potrzebne było uśpienie [WIDEO]
Wiadomości Kraków. Takie historię budzą ciekawość u ludzi, jednak idąc rankiem do pracy, czy na zajęcia moglibyśmy przeżyć mały szok.

Zawsze jeżeli zaobserwujemy zwierzę i czujemy się zagrożeni, albo uważamy, że może zagrozić na przykład kierowcom powinniśmy takie zdarzenia niezwłocznie zgłaszać odpowiednim służbom - przypomina krakowska Straż Miejska. Zgłoszenia umożliwią szybkie poinformowanie działającego na zlecenie miasta pogotowia interwencyjnego ds. dzikich zwierząt oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Powiadamianie pogotowia o konieczności interwencji odbywa się poprzez Straż Miejską Miasta Krakowa pod całodobowym telefonem alarmowym – 986. - Dzikie zwierzęta od wielu lat pojawiają się w Krakowie, przede wszystkim na osiedlach peryferyjnych, choć szukając pożywienia docierają również do centrum miasta. Dziki z natury nie są agresywne. Jednak gdy je zauważymy najlepiej spokojnie się oddalić. Każdy taki przypadek można  zgłaszać bezpośrednio do straży miejskiej pod numer alarmowy - 986.  Zgłoszenia są automatycznie przekazywane do Centrum Hodowlanego, które profesjonalnie zajmuje się zwierzętami - mówi Marek Anioł z Biura Prasowego Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

W uzasadnionych przypadkach przeprowadzane są działania w terenie – próby odłowienia dzików specjalistyczną odłownią, w sposób jak najmniej dla nich uciążliwy oraz relokacja w obrębie obwodu łowieckiego, który sięga poza granice miasta, na tereny niezabudowane.

dziki Kraków
Locha z warchlakami odłowiona w kwietniu przy ul. Zdunów - foto: SMMK

Obecnie w Krakowie działa jedna specjalna klatka, która pozwala odłowić dziki w sposób jak najmniej szkodliwy i przewieźć je poza obszary zabudowane. Zbudowało ją Pogotowie dla Dzikich Zwierząt. W związku z tym, że urządzenie sprawdza się, zdecydowano, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy powstaną jeszcze dwie takie klatki. Zostaną ustawione w najbardziej newralgicznych miejscach w mieście.

Przypominamy, że w przypadku spotkania dzików, należy stosować się do następujących zasad: nie zbliżać się do zwierząt, nie drażnić ich; spokojnie oddalić się z miejsca;  nie dokarmiać zwierząt; odpadki organiczne (np. odpadki spożywcze i popsutą żywność) wyrzucać i wywozić wyłącznie do miejsc do tego przeznaczonych, zabezpieczonych przed dostępem zwierząt wolno żyjących; zabezpieczać pojemniki na śmieci, a w razie konieczności opróżniać je częściej; stosować pojemniki z przykryciem – uniemożliwiające wyciąganie odpadów przez zwierzęta; zachować dbałość o porządek i czystość terenu - zwłaszcza w odniesieniu do śmieci mogących stanowić bazę żerową dla zwierząt.

foto: screen z filmu Fb. Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Tomaszowicach

Kraków

Kraków - najnowsze informacje