poniedziałek, 28 czerwca 2021 11:23

Sądecczyzna. Bilans zniszczeń po trąbie powietrznej budzi grozę. Premier obiecał wsparcie

Autor Aleksandra Tokarz
Sądecczyzna. Bilans zniszczeń po trąbie powietrznej budzi grozę. Premier obiecał wsparcie

„Żyję 70 lat i czegoś takiego nie widziałam”. „To była tragedia, grad był wielkości pięści”. „Płakać się chce” – komentują mieszkańcy gminy Korzenna. Potężna nawałnica, która przeszła przez powiat nowosądecki, spowodowała liczne straty. Uszkodzone są dachy budynków mieszkalnych. Woda zalewała piwnice, a przez grad ucierpiały samochody i uprawy. Zalane zostały także drogi.

- To była kilkuminutowa nawałnica. W momencie zrobiło się ciemno, rozpętał się silny wiatr. Lało, jak z cebra. Łamało drzewa. Z łzami w oczach patrzyliśmy w niebo – relacjonuje jeden z mieszkańców.

- Nikt nie zostanie bez pomocy – deklarował w Librantowej premier Mateusz Morawiecki, który przyjechał na Sądecczyznę, by zobaczyć skutki nawałnicy, która spustoszyła w czwartek dwie wsie leżące w powiecie nowosądeckim – Librantową i Koniuszową. - Biorąc pod uwagę skalę zniszczeń i moc żywiołu można powiedzieć, że to cud, iż nikt nie zginął – mówił premier Mateusz Morawiecki. - Widziałem fragmenty dachówek, które wbiły się na kilka centymetrów w drzewo. Łatwo sobie wyobrazić co by się stało, gdyby na ich drodze znalazł się człowiek.

Kontrole Inspekcji Nadzoru Budowlanego w miejscowościach, przez które przeszła trąba powietrzna, trwały od czwartku i już się zakończyły. – Na terenie powiatu nowosądeckiego żaden budynek nie został zakwalifikowany do rozbiórki. Zniszczenia dotyczą głównie pokrycia dachu, ścian szczytowych, daszków przy budynku i w infrastrukturze elektro-energetycznej - mówi małopolski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego Andrzej Macałka. Stan budynków wciąż jest jednak monitorowany. Ostatecznie poinformowano, iż uszkodzonych zostało 76 budynków – 40 mieszkalnych (większość w Librantowej) i 35 gospodarczo-garażowych oraz jednym kościele.

Zniszczenia wystąpiły także w innych powiatach: limanowskim (5 uszkodzonych budynków), olkuskim (54 uszkodzone budynki), miechowskim (70 uszkodzonych budynków) oraz proszowickim (5 uszkodzonych budynków).

W trakcie burzy najwięcej pracy mieli strażacy. Odnotowano 912 interwencji, do działań zaangażowano 1047 pojazdów i 5004 strażaków. 255 interwencji dotyczyło budynków mieszkalnych, 101 - gospodarczych, a 275 - wiatrołomów.

Premier zapewnił, że doraźna pomoc dla poszkodowanych w wysokości 6 tysięcy złotych zostanie wypłacona możliwie szybko. Przygotowana jest też dodatkowo pomoc rządowa. W zależności od skali zniszczeń ofiary kataklizmu otrzymają od 100 do 200 tysięcy złotych.

Zaraz po otrzymaniu wniosku samorządu Małopolski Urząd Wojewódzki przekazał na rachunek bankowy gminy Korzenna 54 tys. złotych na wypłatę zasiłków celowych do 6 tys. zł dla osób i rodzin poszkodowanych w wyniku niekorzystnych zjawisk. - O taką kwotę zawnioskowała gmina Korzenna. Natomiast dziś (26 czerwca) otrzymaliśmy od gminy Chełmiec wniosek o przekazanie łącznie 168 tys. zł na 28 pierwszych zapomóg w kwocie 6 tys. zł. Natychmiast wydaliśmy zarządzenie, które daje podstawę wypłaty rządowych środków przez GOPS. Jesteśmy gotowi do przekazywania poszkodowanym gminom  środków w wyższej wysokości - na zasiłki, które pomogą mieszkańcom w remontach czy pracach naprawczych – informuje Joanna Paździo, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego.

Burza wyrządziła szkody w kilkunastu gminach w Małopolsce. W Filipowicach w gminie Zakliczyn mały potok w kilka minut przeobraził się w rwącą rzekę, niszcząc fragment drogi i odcinając mieszkańcom dojazd do domów. W Laskowej w gminie Limanowa ulewy i porywisty wiatr wyrządziły szkody w infrastrukturze komunalnej.

Kilka minut, moment. Tyle wystarczyło…

Nowy Sącz

Nowy Sącz - najnowsze informacje