środa, 14 stycznia 2026 07:00, aktualizacja godzinę temu

Strefa Czystego Transportu w Krakowie znów pod lupą, tym razem WSA

Strefa Czystego Transportu w Krakowie znów pod lupą, tym razem WSA

W środę, 14 stycznia 2026 roku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zajmie się skargami na uchwałę wprowadzającą Strefę Czystego Transportu w Krakowie. Sprawa od miesięcy budzi emocje – bo dotyczy nie tylko kierowców z miasta, ale też osób dojeżdżających do pracy, szkół czy lekarzy z całej aglomeracji. Dzisiejsza rozprawa nie będzie „końcem historii”, raczej kolejnym ważnym rozdziałem sporu o to, jak SCT powinna wyglądać i kogo obejmować.

WSA: cztery skargi jednego dnia, piąta w innym terminie

Do sądu trafiło łącznie pięć skarg na uchwałę SCT. Cztery z nich WSA ma rozpoznać 14 stycznia, a piątą wyznaczono na później – 4 lutego.

Skarżący podnoszą m.in. argument dotyczący nierównego traktowania mieszkańców Krakowa i osób spoza miasta. W tle jest też skala strefy: według opisywanych założeń obejmuje ona większość powierzchni Krakowa, co w praktyce oznacza, że dotyka codziennych tras wielu kierowców.

Wątek kto ma prawo do wyjątków”wraca w tej dyskusji regularnie – bo Kraków jest rdzeniem dużej aglomeracji, a granice administracyjne nie pokrywają się z realnym obszarem życia i pracy.

Strefa Czystego Transportu obowiązuje od 1 stycznia 2026 r., więc rozpatrywanie skarg odbywa się już w momencie, gdy nowe zasady funkcjonują w praktyce. To również dlatego dzisiejsze posiedzenie przyciągnie uwagę: orzeczenie WSA może odpowiedzieć na pytanie, czy uchwała została przyjęta prawidłowo i czy jej rozwiązania mieszczą się w granicach prawa.

Spór o SCT nie zaczął się w 2025 roku. WSA już wcześniej zajmował się krakowską strefą – w 2023 r. sąd stwierdził nieważność uchwały z 2022 r. dotyczącej SCT. Sprawa trafiła jednak do NSA, który skierował ja do ponownego rozpatrzenia. Terminu rozstrzygnięcia jeszcze nie wyznaczono.

Do tematu wrócono jednak po rozstrzygnięciach na dalszym etapie postępowania, a cała sekwencja zdarzeń sprawiła, że miasto równolegle pracowało nad nową uchwałą. Ryzykiem jednak było to, co stałoby się w razie uchylenia nowszych przepisów i „powrotu” bardziej restrykcyjnych rozwiązań.

Co może się wydarzyć po dzisiejszej rozprawie?

Jeśli sąd oddali skargi, uchwała pozostanie w mocy, ale wyrok zapewne znów zostanie zaskarzony i na ostateczne rozstrzygnięcie przyjdzie czekać latami. W miedzyczasie spór przeniesie się przede wszystkim do przestrzeni publicznej - organizowane będa kolejne protesty, przeprowadzane akty wandalizmu i krytyczne komentarze w internecie. Jednocześnie pojawiać się będzie coraz wiecej wypowiedzi środowisk naukowych i autorytetów, pokazujacych korzyście dla zdrowia i środowiska.

Jeśli natomiast WSA stwierdzi nieważność uchwały, sprawa najpewniej nie zakończy się jednego dnia. W praktyce możliwy będzie dalszy ciąg w postaci skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a nawet w przypadku orzeczenia o nieważności rozstrzygnięcie nie musi natychmiast zmienić sytuacji na ulicach.

Pierwsze tygodnie działania SCT przyniosły w Krakowie nie tylko debatę o przepisach, ale też napięcia i protesty. Dzisiejsza rozprawa będzie więc obserwowana nie tylko jako spór, ale też jako test: czy da się wprowadzać regulacje o dużym ciężarze społecznym bez narastających skutków ubocznych.

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka