poniedziałek, 17 października 2022 13:59

"To jawne represjonowanie niemal połowy uczniów". Posłowie złożyli skargę do RPO na małopolską kurator oświaty

Autor Marzena Gitler
"To jawne represjonowanie niemal połowy uczniów". Posłowie złożyli skargę do RPO na małopolską kurator oświaty

- To jawne represjonowanie niemal połowy uczniów, bo dziś zaledwie 54 proc. uczniów bierze udział w lekcjach religii. Dlatego składamy wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie w tej sprawie interwencji - mówiła Katarzyna Lubnauer. Posłowie KO złożyli skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich skargę na działanie Małopolskiej Kurator Oświaty Barbary Nowak.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Lubnauer, Krystyna Szumilas i Aleksander Miszalski przed siedzibą Małopolskiego Kuratorium Oświaty w Krakowie poinformowali o złożeniu skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z wypowiedziami Barbary Nowak. Kontrowersyjne słowa małopolskiej kurator oświaty padły 8 października na Jasnej Górze podczas konferencji “Prześladowany jak katolik”. Barbara Nowak stwierdziła na niej, że naciska na dyrektorów szkół, aby lekcje religii umieszczali w środku dnia, pomiędzy innymi obowiązkowymi zajęciami. "Od lat proszę dyrektorów, by lekcje religii nie odbywały się na pierwszej lub ostatniej godzinie. To nie jest w porządku. To jest sygnał, zachęta dla młodych ludzi, by na nie nie chodzili" - zapewniła. Barbara Nowak przyznała też, że w Małopolsce każda większa szkolna uroczystość zaczyna się od mszy w kościele. Na koniec stwierdziła, że lekcje religii porządkują chaos w głowach młodych ludzi, podobnie jak obecność w szkole księdza w sutannie. "Kiedy do szkoły przychodzi ksiądz w sutannie, to cała rzeczywistość szkolna się zmienia. Nauczyciele inaczej się zachowują, uczniowie inaczej się zachowują i rodzice inaczej funkcjonują w szkole" - przekonywała uczestników konferencji.

Zmuszanie i dyskryminacja

- To jawne represjonowanie niemal połowy uczniów, bo dziś zaledwie 54 proc. uczniów bierze udział w lekcjach religii. Dlatego składamy wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie w tej sprawie interwencji - mówiła Katarzyna Lubnauer. Posłanka KO stwierdziła, że uczniowie w całej Polsce "głosują nogami" i po prostu rezygnują masowo z lekcji religii. Tymczasem małopolska kurator Barbara Nowak i minister edukacji Przemysław Czarnek próbują ich, wbrew ich woli, zmusić do udziału w lekcjach religii. - Mam wrażenie, że w tej chwili zarówno minister Czarnek jak i kurator Nowak postanowili zemścić się na tych, którzy w tej chwili z lekcji religii rezygnują. Są różne pomysły. Pan minister Czarnek chce wprowadzić obowiązkowo albo religię, albo etykę. Natomiast pani Nowak wymyśliła, że będzie naciskać na dyrektorów szkół w tej sprawie, żeby lekcje religii były w środku zajęć, czyli żeby te dzieci, które nie chodzą na lekcje religii, musiały straciły te dwie godziny swojego czasu, przesiadując na korytarzu lub w bibliotece - mówiła posłanka Nowoczesnej.

Lubnauer zarzuciła Nowak działania represyjne i łamanie praw uczniów i ich rodziców. - Działanie kurator Nowak, czyli to, że chce zmuszać dzieci do udziału w lekcjach religii metodami pozaprawnymi poprzez naciski na dyrektorów, są zagrożeniem autonomii szkół i naruszeniem dobra uczniów. Są szykaną i formą represji, dlatego zwracamy się do Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie, żeby zbadał czy nie mamy do czynienia z łamaniem prawa - mówiła przed siedzibą kuratorium oświaty w Krakowie.  

Coraz mniej uczniów chodzi na religię

Jak obecnie wygląda uczęszczanie na lekcje religii pokazał poseł Aleksander Miszalski. Z przytoczonych danych CBOS wynika, że o ile w całej Małopolsce zainteresowanych udziałem w lekcjach religii jest 70 proc. młodych ludzi, to na przykład w Krakowie, to już tylko 50 proc. - W 2010 roku w wieku 17-19 lat uczęszczało na lekcje religii 93 proc. W 2022 roku jest to już tylko 54 proc. W Krakowie to jest około 50 proc. W Archidiecezji Krakowskiej to jest dalej 70 proc wszystkich uczniów, ale ta tendencja jest spadkowa. Jeżeli chodzi o praktykujących (katolików - przyp. red.) to jeszcze w 2010 roku było 70 proc. Teraz już tylko 42 proc, ale w wieku 18-24 lata to już jest tylko 20 proc. młodych ludzi, którzy praktykują. W związku z tym pani kurator swoimi działaniami szykanuje w samym tylko Krakowie połowę uczniów i połowę rodziców, odbierając im prawo wyboru. Większość młodych ludzi odchodzi dlatego, że kościół miesza się w politykę, dlatego, że nie wyjaśnia afer pedofilskich, dlatego że księża za bardzo dbają o pieniądze, a nie o wartości duchowe - podsumował.

"Kuratorski układ" i wniosek do prokuratury

Dodatkowo niepokojące według posła jest to, że Barbara Nowak ma narzędzia, aby dyscyplinować dyrektorów i nauczycieli, czemu poświęcona była piątkowa (zorganizowana w Dzień Nauczyciela) konferencja posłów KO. - Stworzył się tutaj układ kuratorski. To po pierwsze fabrykowanie postępowań dyscyplinarnych. Po zmianie przepisów wojewoda dał pani kurator narzędzia i pani kurator jest naraz prokuratorem, sędzią i katem w zakresie oceniania nauczycieli. Niestety, korzysta w Małopolsce z tych uprawnień bardzo masowo, a drugi sposób na szykanowanie to wystawianie ocen dyrektorom, co uniemożliwi im dalszy udział w kolejnych konkursach do tej funkcji - przypomniał lider PO. - W związku z takim wyeliminowaniem z konkursu dyrektorskiego pani dyrektor Dobrudzkiej ze Szkoły Podstawowej nr 126 składamy wniosek do Prokuratury w związku ze sfałszowaniem informacji przez panią kurator, która podała nieprawdziwe dane w zakresie oceny pani dyrektor i na podstawie tych danych pozbawiła ją możliwości pracy - podsumował.

Rodzice mogą interweniować

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw wszystkich obywateli, niezależnie czy są wierzący, czy niewierzący, czy są praktykujący i do jakiej religii należy. W związku z tym oczekujemy, że zbada czy nie doszło do złamania prawa. Czy ta forma szykan, którą stosuje pani kurator Nowaka, naciskając dyrektorów, żeby lekcje religii były w środku planu zajęć, nie jest forma represji w stosunku do tej młodzieży. Nie podoba nam się również to, że pan kurator wartościuje dzieci, które nie chodzą na lekcje religii, mówiąc, że dobrze sformatowane dzieci to są tylko te, które na te lekcje religii chodzę - mówiła w rozmowie z Głosem 24 Katarzyna Lubnauer. - Dyrekcje szkół powinny być autonomiczne w kwestii układania planu lekcji, żeby ten plan był najlepiej ułożony z punktu widzenia dobra ucznia. Lekcje religii organizowane są w szkole na wniosek rodziców, czyli rodzice nie muszą wydawać zaświadczenia, że nie chcą, żeby ich dziecko chodziło na religię. Odwrotnie: jeżeli chcą, żeby dziecko chodziło to wypełniają taki wniosek. Rodzice mogą interweniować u dyrektora szkoły, jeżeli plan lekcji jest ułożony ze szkoda dla uczniów - przypomniała. Zaapelowała tez do rodziców, aby podejmowali takie interwencje.

Małopolska - najnowsze informacje