wtorek, 26 maja 2026 17:30, aktualizacja godzinę temu

Wdarły się do wielickiej podstawówki. Sprawa dzików wraca jak bumerang

Wdarły się do wielickiej podstawówki. Sprawa dzików wraca jak bumerang
Żerujące dziki

Zdjęcia dzików widzianych przy Szkole Podstawowej nr 1 w Wieliczce trafiły na lokalne grupy mieszkańców. To kolejny epizod sprawy, o której w mieście mówi się od miesięcy: zwierzęta coraz częściej pojawiają się blisko ludzi.

Dziki pojawiły się 25 maja po południu w rejonie Szkoły Podstawowej nr 1 w Wieliczce. Informacja o zwierzętach została opublikowana na lokalnych grupach w mediach społecznościowych. Na udostępnionych zdjęciach widać dziki znajdujące się za ogrodzeniem, przy szkolnym terenie.

Na screenie dziki na terenie SP nr 1 w Wieliczce
Dziki na terenie SP nr 1 w Wieliczce / Grupa "DZIKI - Wieliczka i okolice" na Facebooku

W jednym z wpisów mieszkańcy zwracali uwagę, że zwierzęta weszły na teren placówki i znajdowały się w pobliżu wejścia. W innym poście pojawiła się prośba, by rodzice porozmawiali z dziećmi o tym, jak zachować się w przypadku spotkania dzikiego zwierzęcia. To ważne rozróżnienie: mowa o wpisach z mediów społecznościowych, a nie o oficjalnym komunikacie szkoły.

Zdarzenie wpisuje się w szerszy problem, o którym Głos24 pisał już wcześniej. W Wieliczce i okolicach dziki są widywane przy domach, w ogródkach, parkach, przy śmietnikach, rondach i w rejonie autostrady A4. Mieszkańcy dokumentują takie sytuacje zdjęciami i nagraniami, a grupy o dzikach w Wieliczce cieszą się coraz większą popularnością.

Po incydencie w Zabierzowie Bocheńskim, gdzie kobieta podczas ucieczki przed dzikami schroniła się na drzewie, odżył spór o to, kto powinien odpowiadać za działania i ich finansowanie. Starostwo wskazywało na decyzję Sejmiku Województwa Małopolskiego dotyczącą ograniczenia populacji dzików na terenie gminy Wieliczka, natomiast gmina podkreślała, że dziki jako zwierzyna łowna w stanie wolnym należą do Skarbu Państwa, a gospodarka ich populacją jest elementem systemu łowieckiego i administracji rządowej.

Dla mieszkańców najważniejsze pozostaje jednak bezpieczeństwo. Dziki zwykle unikają ludzi, ale mogą zachować się nieprzewidywalnie, zwłaszcza gdy są zaskoczone, czują się zagrożone albo prowadzą młode. W pobliżu szkoły taki problem nabiera dodatkowego znaczenia, bo dotyczy miejsca, w którym codziennie przebywają dzieci.

Eksperci i służby od lat przypominają, że dzików nie wolno dokarmiać ani płoszyć. Nie należy też podchodzić do zwierząt, robić im zdjęć z bliska czy próbować ich przeganiać na własną rękę. Najbezpieczniej jest spokojnie się oddalić.

Problem nie zniknie także bez ograniczenia tego, co przyciąga dziki do zabudowań. Niezabezpieczone śmietniki, resztki jedzenia i łatwy dostęp do odpadów sprawiają, że zwierzęta zapamiętują miejsca, w których mogą znaleźć pożywienie. Właśnie dlatego pojedyncze interwencje mogą nie wystarczyć, jeśli nie pójdą za nimi działania porządkowe i edukacja mieszkańców.

Obserwuj nas w Google News

Wieliczka - najnowsze informacje

Rozrywka