wtorek, 22 marca 2022 13:06

Wyrok na kolaborancie wykonany. Ukraińskie podziemie zlikwidowało Pawła Sbobodchikowa

Autor Tomasz Stępień
Wyrok na kolaborancie wykonany. Ukraińskie podziemie zlikwidowało Pawła Sbobodchikowa

Chciał w zajętym przez Rosjan Chersoniu tworzyć proputinowską okupacyjną administrację. Namierzyło go ukraińskie podziemie i wykonało wyrok. Kim był zlikwidowany Paweł Sbobodchikow?

Chersoń to jedyne duże miasto w Ukrainie, które udało się zdobyć Rosjanom. Zajęli je 4 marca i mimo tego, że regularnie wybuchają tam protesty przeciwko rosyjskiej okupacji, próbują stworzyć w mieście posłuszną sobie administrację. Niestety, znaleźli się zdrajcy, którzy im w tym aktywnie pomagają. Jednym z nich jest Wołodymyr Saldo. To postać znana w Ukrainie. Ten urodzony w 1956 roku polityk był burmistrzem Chersonia. I to aż trzykrotnie – w latach 2002-2012. Potem, w latach 2012 - 2014 został deputowanym Ukrainy i był wiceprzewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy ds. Budownictwa, Urbanistyki, Mieszkalnictwa i Usług Komunalnych oraz Polityki Regionalnej. Mandat uzyskał z nominacji Partii Regionów, która jest uważana za prorosyjską, a jej liderem był Wiktor Janukowycz, który – jak można było usłyszeć – był przez Rosjan przygotowywany na następcę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Jak twierdzą ukraińskie media, Wołodymyr Saldo 13 marca, pojawił się na wiecu poparcia dla rosyjskich najeźdźców z flagą sowiecką i w towarzystwie kilku innych kolaborantów. Ale to nie wszystko. Wszystko wskazuje na to, że były burmistrz Chersonia chciał tworzyć tam proputinowską okupacyjną administrację. Działalność założonej przez niego partii, „Blok Władimira Saldo”, została właśnie zawieszona decyzją Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Jego asystentem był 34-letni przedsiębiorca i polityk z Chersonia, Paweł Sobodczikow. Współpracował z Saldo przy tworzeniu prorosyjskich struktur. I to właśnie jego 20 marca, około godziny 8:00 dopadli najprawdopodobniej żołnierze ukraińskiego podziemia, gdy jechał mercedesem w pobliżu domu Wołodymyra Saldo. Do zamachu oficjalnie nikt się nie przyznał, ale informację o zastrzeleniu Sobodczikowa w aucie podał ukraiński deputowany Witalij Bogdanow. Potwierdził ją także dziennikarz Denis Kazański. – Wołodymyr Saldo poparł rosyjską okupację Chersonia i teraz wraz z garstką innych zdrajców próbuje stworzyć w mieście administrację okupacyjną. Dzisiaj jeden z tej garstki miał pecha – napisał w mediach społecznościowych.

В Херсоне расстреляли помощника российского коллаборанта Владимира Сальдо - Павла Слободчикова. Он был убит в...

Opublikowany przez Денис Казанский Niedziela, 20 marca 2022

– Następny może być sam Wołodymyr Saldo. Nie będzie już mógł uciec ani się schować, bo wiadomo, że jest pod ścisłą obserwacją – piszą Ukraińcy w mediach społecznościowych. – W jego interesie jest natychmiastowe i jednoznaczne udowodnienie swojego proukraińskiego stanowiska, potępienie okupantów, ich metody, zastraszanie, ich „komitet ratunkowy”, zadeklarowanie gotowości do stawienia przed sądem pod zarzutem zdrady. Ale musi uważać, żeby rosyjscy okupanci nie chcieli go rozstrzelać za takie deklaracje rozstrzelać. Ale lepsze kłopoty od okupanta niż kula. Czy to nie prawda, Władimirze Wasiljewiczu? – pytają.

Fot: Facebook

Europa i świat

Europa i świat - najnowsze informacje