wtorek, 27 lipca 2021 22:52

Kiedy powstrzymać przed wyjściem w góry? Co robić, gdy zaskoczy nas burza? Radzi ratownik GOPR-u

Autor Edyta Sowa
Kiedy powstrzymać przed wyjściem w góry? Co robić, gdy zaskoczy nas burza? Radzi ratownik GOPR-u

Gwałtowna burza z piorunami w górach to zjawisko niezwykle groźne. Co gorsza, może nadejść nagle, nawet jeśli w prognozach nic o niej nie było. Jak się jej ustrzec? – Trzeba obserwować, co się dzieje dookoła, bo zmiany potrafią być dosyć gwałtowne – radzi Rafał Chrustek, zastępca naczelnika GOPR-u oddział w Rabce Zdroju.

Cudowna pogoda, słońce upał, i nagle ni stąd, ni zowąd, zupełna zmiana frontu. I to dosłownie! Pogoda ma to do siebie, że lubi się zmieniać. I często zaskakuje, mimo iż sprawdzamy prognozy i wydaje nam się, że jesteśmy przygotowani na różne warunki pogodowe. Często piękne, bezchmurne niebo pozwala nam myśleć, że nic ze strony żywiołów nam nie grozi, tymczasem aura – szczególnie ta w górach – potrafi zaskoczyć. Jak uniknąć lub zminimalizować niebezpieczeństwo? Opowie o tym zastępca naczelnika GOPR-u oddział w Rabce Zdroju – Rafał Chrustek.

Panie Rafale co przy tych anomaliach pogodowych powinno nas powstrzymać przed pójściem w góry?

– O tej porze takie zjawiska trudno nazwać anomaliami, są to zjawiska dość intensywne, natomiast mocno wpisane w ten czas. W czerwcu i lipcu zjawiska burzowe często występowały i występują w górach, ale są szczególnie intensywne, bo masy powietrza zachowują się inaczej, więc zazwyczaj to są bardzo gwałtowne i nagłe burze. O wiele szybciej to wszystko postępuje i dodatkowo w tym roku, te masy powietrza są dosyć duże, bo jesteśmy od dłuższego  czasu w bardzo gorącym powietrzu ze wschodu, które powoduje że dynamika atmosfery jest  bardzo duża w tej chwili. Jeżeli chodzi o przewidywanie pewnych rzeczy, dobrze opierać się o jakieś prognozy, które  są do znalezienia na różnych portalach dosyć precyzyjnie pokazywane. Oczywiście do kilku godzin do przodu, choć i tak nie wszystko da się przewidzieć. Niestety, trzeba obserwować, co się dzieje dookoła, bo te zmiany są dosyć gwałtowne. Są dni kiedy wiadomo, że coś się wydarzy, więc planowanie poważnych eskapad w miejsca które mogą być zagrożone uderzeniem pioruna, opadami gradu, czy silnym wiatrem trzeba przemyśleć, odwołać lub wchodzić w te niebezpieczne tereny w okresach porannych, gdy dynamika zmian nie jest taka duża. Na popołudnie zostawić miejsca, gdzie jest się gdzie schronić, uciec.

Właśnie, jakie to miejsca, w razie burzy, silnego wiatru gdzie chować?

– Jest to kwestia wyobraźni, trudno powiedzieć, najlepiej szukać miejsc, w których piorun ma mniejsze szanse uderzyć, wystających form terenu; grzbietów, szczytów, jakiś wolno stojących miejsc, jeśli jesteśmy wysoko w górach. Trzeba szukać miejsc które niekoniecznie chronią nas przed deszczem, ale nie pozwolą na ekspozycje w uderzenie pioruna. Niekoniecznie to działa odruchowo, bo wręcz odwrotnie zamiast się chować ( las, jaskinia) lepiej wyjść na otwarta przestrzeń, co ważne odizolować się od podłoża w jakiś sposób , może na plecaku, ubraniu (jeśli nie ma metalowego stelaża). Na pewno nie należy się wtedy przemieszczać, bo uderzenie w czasie marszu może być dla nas niebezpieczne, a napięcie krokowe  nawet zabić, najlepiej więc kucnąć ze złączonymi nogami. Jeśli jesteśmy w grupie najlepiej się rozejść, rozdzielić, rozstawić tak, że jeśli dojdzie to jakiegoś porażenia to nie wszystkich  na raz i będzie nam miał kto udzielić pomocy albo ją wezwać.

Jeśli mowa o stroju jak wiadomo, że trzeba dopasować go do pogody, w co poleca Pan się jeszcze zaopatrzyć?

– Standardem jest posiadanie w plecaku ubrania nieprzemakalnego, chroniącego przed deszczem, ale i przed wiatrem oczywiście żeby nie narażać się na wychłodzenie, przy takich różnicach temperatur. Szczególnie w górnych partiach gór, temperatury spadają, a przy zjawiskach burzowych wiatr pojawia się nagle, może on też zrzucić nas albo nam coś nam coś głowę, więc trzeba się chronić. Niezależnie od pogody zawsze trzeba mieć wodę czy inny napój, coś co pozwoli nam przetrwać w terenie otwartym, oczywiście jedzenie, może coś skondensowanego; batony lub mieszankę studencką z orzechami, bo są dobrze przyswajalne.

Gdyby coś nam się przytrafiło kogo powiadomić, 112?

– Jak najbardziej alarmowy 112, natomiast w górach korzystamy z nr 601 100 300 lub  985.

Podhale

Podhale - najnowsze informacje