piątek, 20 kwietnia 2018 08:44, aktualizacja 8 lat temu

Bielsko-Biała. Notatki z radiowozu

Bielsko-Biała. Notatki z radiowozu

Komenda Miejska policji informuje o ostatnich wydarzeniach na terenie Bielska-Białej.

Co mają wspólnego podpalania z zazdrością?

Policjanci z komisariatu III w Bielsku-Białej wspólnie z kryminalnymi z bielskiej komendy zatrzymali młodego mężczyznę, który jest podejrzany o podpalanie dwóch piwnic oraz kiosku. Straty sięgają blisko 10 tysięcy zł. Sprawca podpalał ze złości na… swoją dziewczynę.
- 16 kwietnia, tuż przed północą w bloku przy bielskiej ul. Boryczki spłonęły dwie piwnice. Spaliły się składowane tam opony samochodowe oraz instalacja elektryczna. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano 20. mieszkańców. Strażacy szybko ugasili pożar i zapobiegli rozprzestrzenianiu się ognia na pozostałe pomieszczenia. 18 kwietnia w nocy sprawca podpalił kiosk przy ul. Cieszyńskiej. Spłonęło wyposażenie i towar, a właścicielka wyceniła straty na blisko 2 tysiące zł.
Śledczy podejrzewali, że pożary, to efekt świadomych podpaleń. Dokładnie przyglądali się całej sprawie. Przeprowadzona została szczegółowa ekspertyza i dokładne oględziny miejsc, w których doszło do pożarów. Rozpoczęto również obserwację tego rejonu. W miejsca, gdzie doszło do pożarów skierowano dodatkowe patrole, zarówno umundurowane, jak i operacyjne. Policjanci ustalili, że związek z podpaleniami może mieć 24-letni bielszczanin. 19 kwietnia po południu, podpalacz został zatrzymany przez policjantów z „trójki” i kryminalnych z bielskiej komendy. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu.
Śledczy ustalili, że podpalenia, to nie jedyne przestępstwa, których zatrzymany dopuścił się w ostatnim czasie. Na początku kwietnia br. włamał się bowiem dwukrotnie do kiosku wielobranżowego na bielskim os. Kopernika. Szkody, które spowodował w wyniku włamań i podpaleń, sięgają blisko 10 tysięcy zł. Zatrzymany usłyszał zarzuty. Grozi mu do 10. lat za kratami.

Groził miotaczem gazu

22-latek pokłócił się ze swoim znajomym, a w czasie kłótni groził mu miotaczem gazu. Wystraszony mężczyzna wezwał na pomoc policjantów, którzy szybko obezwładnili awanturnika.
- Do zdarzenia doszło 18 kwietnia br. wieczorem w Bielsku-Białej na ul. Przybyły. Młodzi mężczyźni spożywali wspólnie alkohol. W pewnym momencie doszło pomiędzy nimi do kłótni, której powodem była zazdrość o partnerkę. W czasie awantury 22-latek groził swojemu rówieśnikowi pozbawieniem go życia. Wyciągnął miotacz gazowy, którym wycelował w twarz bielszczanina. Wystraszony mężczyzna wezwał na pomoc mundurowych. Policjanci szybko obezwładnili awanturnika. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik blisko 2 promili alkoholu. Zatrzymany usłyszał zarzuty, a o jego dalszym losie rozstrzygnie prokurator.

Podejrzany o groźby trafił do aresztu

Najbliższe miesiące spędzi w areszcie 48-letni bielszczanin, który groził świadkowi śmiercią.
- Do zdarzenia doszło 17 kwietnia br. w bielskiej Straconce. Mężczyzna groził 33-latce pozbawieniem życia, jeśli będzie składała obciążającego go zeznani (w sądzie toczy się bowiem przeciwko niemu sprawa za wcześniejsze groźby wobec bielszczanki i jej nękanie). W sprawie tej prokurator zastosował wobec 48-latka środki zapobiegawcze, m.in. zakazał sprawcy jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzoną. Mężczyzna naruszył jednak obowiązujący go zakaz i ponownie groził kobiecie. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci zatrzymali podejrzanego bielszczanina, który ukrył się w korycie potoku. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Już usłyszał zarzuty gróźb karalnych, których użył wobec kobiety. Bielski sąd, na wniosek śledczych, podjął już decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu.

Poszukiwany listem gończym w rękach policji

Policjanci z wydziału kryminalnego bielskiej komendy zatrzymali mężczyznę, podejrzanego o posiadanie środków odurzających. Sprawca był poszukiwany przez sąd za wcześniejsze przestępstwa narkotykowe.
- 17 kwietnia br. kryminalni uzyskali informację, z której wynikało, że poszukiwany listem gończym 32-latek może przebywać w centrum Bielska-Białej. Dzień później, nad ranem, mężczyzna wpadł w zaplanowaną przez policjantów zasadzkę na bielskiej ul. 1-go Maja. Podczas przeszukania śledczy odnaleźli u zatrzymanego ponad 10 porcji amfetaminy. Mężczyzna był poszukiwany za wcześniejsze przestępstwa narkotykowe – posiadanie znacznych ilości środków odurzających, za co sąd skazał go na karę roku pozbawienia wolności. Za obecne przestępstwo grożą mu kolejne 3 lata więzienia.

Info: KMP B. Biała

Obserwuj nas w Google News

Bielsko-Biała - najnowsze informacje

Rozrywka