wtorek, 27 kwietnia 2021 09:56

Czy warto kupić samochód testowy ?

Autor Artykuł sponsorowany
Czy warto kupić samochód testowy ?

Zakupienie samochodu używanego, który na dokładkę jest dobrym w sensie jakościowym, to w przypadku części rynków wyczyn i to znaczny. Mowa tu dokładnie o tym, że wielu właścicieli aut, wtedy gdy szykuje się inwestycja o wartości 20 lub 30% danego pojazdu najzwyczajniej w świecie sprzedaje dany egzemplarz i w ogłoszeniu tylko wspomniane jest o tym, że cena jest do lekkiej negocjacji.

Czy używane auto to zawsze inwestycja?

Samochody używane dobrej jakości auto zakupione u osoby, której nie poznaliśmy osobiście, to niemal zawsze jakaś inwestycja. Mowa tu dokładnie o tym, że 90% aut z rynku wtórnego to egzemplarze wymagające jakiejś inwestycji, czyli z jakością jest u nich średnio, jeśli chodzi o pewne podzespoły i dlatego sprawdzamy tego typu samochody u zaprzyjaźnionego mechanika, ale i ta metoda nie jest najlepszą jeśli chodzi o te bardziej wysilone silniki w sportowych autach kompaktowych, bo takie benzyniaki mogą mieć ukryte wady, czyli coś takiego jak drobne pęknięcia na jednym z tłoków. Tego rzecz jasna nie da się wykryć podczas przejażdżki w mieście, bo jedynie testy na profesjonalnej hamowni dadzą nam wynik miarodajny i wiarygodny. Dlatego zakup auta używanego, które jest też i tym dobrym jakościowo to wyzwanie i to na dokładkę spore w przypadku niektórych odmian popularnych kompaktów.

Czy używane auta o prostej konstrukcji są zazwyczaj w lepszym stanie?

Nie można jednoznacznie stwierdzić tego, że auta kompaktowe i użytkowe o prostszej konstrukcji są też i tymi lepszymi jakościowo na rynku wtórnym. Mowa tu dokładnie o tym, że w czasach obecnych marka i model nie mówią wiele i to nawet wtedy gdy przyrównuje się Mercedesa do auta takiego jak Hyundai. W czasach obecnych te jakościowe różnice się zatarły lub zacierają jeśli chodzi o auta nowe lub używane tej samej klasy, lecz jeśli te pojazdy mają blisko dziesięć lat to trzeba dokładnie sprawdzić ich progi i podłożnice, czyli te kluczowe elementy konstrukcyjne. Jeśli są one prostymi to jest dobrze, a jeśli nadmiernie pofalowanymi, to z jakością nie jest najlepiej. Te brak jakości czuje się na drodze i to bardzo dobrze, bo całe auto niemiłosiernie trzeszczy i to należy już odczytać jako pierwszy minus danej opcji.

Auto testowe od dealera.

Nawet z tym autem testowym od dealera bywa różnie, bo do tych samochodów wsiadają różni kierowcy i dlatego należy się liczyć w ich przypadku z pewnym zużyciem. Nawyki tych testujących kierowców też są różne, a drobne uszkodzenia raczej są też i tymi nieuniknionymi. Dlatego auto testowe od dealera często ma to słabsze wyposażenie w przypadku pewnych segmentów. Chyba że jest to segment limuzyn, w którego przypadku potencjalnego klienta można a nawet trzeba oczarować jakimiś ciekawymi i wybitnie nowoczesnymi gadżetami, choć i cena takiego lepiej skonfigurowanego egzemplarza nie jest niską i to nawet jeśli jest to auto testowe od dealera. Przed sprzedażą takie auto testowe mogło zostać poddane detailingowi, po to by poprawić jego wizualną atrakcyjność, czyli po to by podbić cenę i szybciej sprzedać dany samochód testowy, który zapewne w styczniu nieco straci na wartości.

Motoryzacja

Motoryzacja - najnowsze informacje