piątek, 9 listopada 2018 10:52, aktualizacja 8 lat temu

Dębica: biła, głodziła i namawiała do samobójstwa córkę? Są zarzuty dla matki 11-letniej dziewczynki

💬Komentarze
Dębica: biła, głodziła i namawiała do samobójstwa córkę? Są zarzuty dla matki 11-letniej dziewczynki

Prokuratura Rejonowa w Dębicy nadzoruje śledztwo przeciwko 40-letniej kobiecie podejrzanej o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoją 11-letnią córką.

Prokuratura zarzuca Joannie W., że pod wpływem alkoholu wszczynała w domu awantury, w trakcie których naruszała nietykalność cielesną dziecka. Kobieta miała popychać, szarpać, uderzać rękoma po całym ciele, znieważać słowami wulgarnymi, demoralizować wypowiadanymi słowami obraźliwymi, zamykać córkę na balkonie, nie wpuszczać jej do domu, nie podawać posiłków, namawiać do popełnienia samobójstwa, grozić, a także uderzać rękoma po ciele i przyduszać przewodem od ładowarki telefonicznej. Koszmar dziewczynki skończył się 15 października tego roku.

Ładowarka telefoniczna

15 października w Dębicy świeciło słońce, a termometry wskazywał 17°C stopni. W jednym z mieszkań 40-latka piła alkohol i… biła swoją córkę. Na tym jednak nie skończyła. Joanna W. wyciągnęła przewód od ładowarki telefonicznej, zaplątała go wokół szyi dziecka i zaczęła przyduszać 11-latkę. Kiedy dziewczynce udało się na chwilę odejść od matki, chwyciła za telefon i zadzwoniła do ojca. Mężczyzna w tym czasie przebywał poza granicami kraju. Na miejsce przyjechała więc jego siostra.

Zgaszone światło

Aneta W. zadzwoniła po policję i udała się do domu bratowej. Joanna W. zgasiła światło i udawała, że nikogo nie ma w domu. W to jednak nie uwierzyli policjanci. W chwili zatrzymania matka dziecka miała 0,54 mg/1 alkoholu w wydychanym powietrzu.

- Przesłuchana w charakterze podejrzanej Joanna W. przyznała się zasadniczo do popełnienia zarzucanego jej czynu. Zaprzeczyła jedynie jakoby nie podawała córce posiłków oraz, iż aby namawiała ją do popełnienia samobójstwa. Jako powód swojego zachowania podała fakt, iż małoletnia zamiast po powrocie ze szkoły odrabiać lekcje, to korzystała z telefonu komórkowego – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prokurator Artur Grabowski.

18 października Sąd Rejonowy w Dębicy zastosował wobec podejrzanej Joanny W. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Za zarzucone podejrzanej przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W przeszłości Joanna W. nie była karana.

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, rzeszow.wyborcza.pl

Obserwuj nas w Google News

Dębica - najnowsze informacje

Rozrywka