środa, 29 sierpnia 2018 10:09, aktualizacja 8 lat temu

Krwawa bijatyka w Skawinie. Nie żyje mężczyzna

Krwawa bijatyka w Skawinie. Nie żyje mężczyzna

Bili, kopali i cieli maczetami. Tak w skrócie można byłoby opisać lipcową bójkę w Skawinie. Jednak tamtego wieczoru zatarła się granica między napastnikami, a ofiarami. Dzisiaj, rok po tych makabrycznych wydarzeniach jest akt oskarżenia dla czterech mężczyzn. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

Prokuratura Rejonowa w Wieliczce, skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko Michałowi K., Kamilowi P., Arturowi J. oraz Sebastianowi C. o to, że w nocy z 14 na 15 sierpnia 2017 roku w Skawinie, wzięli udział w bójce z skutkiem śmiertelnym.

Niebezpieczny zestaw „podróżny”

Kamil P., Artur J. oraz Sebastian C. mieli wieczorem, 14 lipca wraz ze znajomymi spotkać się na zakrapianej alkoholem imprezie. Około godziny 1.30 w nocy udali się w rejon ul. Bukowskiej w Skawinie. Artur J., ubrany w bluzę jednego z krakowskich klubów piłkarskich, posiadał ze sobą maczetę, Sebastian C. pojemnik z gazem o poj. 400 ml, a Kamil P. nóż motylkowy.

Ulica Bukowskiego

Tego samego dnia ok. godz. 23:00, trzech mieszkańców Skawiny – pokrzywdzony, Michał K., i ich kolega udali się do Krakowa w rejon Klubu „Forum”, gdzie przebywali do godz. 1:00, po czym wrócili samochodem, należącym do pokrzywdzonego do Skawiny. Mężczyźni zatrzymali się w sklepie i kupili alkohol, a następnie udali się do mieszkania znajomej. W pewnym momencie mężczyźni wyszli na balkon, aby zapalić papierosa, wtedy to zobaczyli grupę ok. 6 osób. W momencie, gdy obserwowani ludzie znaleźli się na wysokości zaparkowanych przy ul. Bukowskiej aut, rozległ się odgłos - tępy huk.

Ostatnie sekundy przed walką

To właśnie huk stał się czynnikiem zapalnym. Pokrzywdzony wybiegł wówczas z mieszkania podejrzewając, że zostało uszkodzone jego auto. Za nim z mieszkania wybiegł Michał K. Podejrzany w ręku miał maczetę. Obaj mężczyźni udali się przed blok w kierunku wcześniej zauważonej grupy osób, która akuratnie znajdowała się w pobliżu samochodów. Wtedy rozpoczęła się krwawa bijatyka.

Walka na śmierć i życie

W pierwszej fazie zdarzenia pokrzywdzony wraz z kolegą zostali zaatakowani, przez co najmniej dwóch sprawców, którzy ich bili i kopali po całym ciele. Artur J., został uderzony nieustalonym narzędziem w plecy i wywrócił się na ziemię.

W tym samym czasie Sebastian C. został uderzony czterokrotnie w głowę przez dwóch sprawców, a kiedy upadł był nadal bity i kopany. Wtedy zaatakował go kolejny napastnik posiadający w ręku maczetę o długości ok. 50 cm. Mężczyzna zadał mu cios w kierunku jego głowy.

W wyniku bójki jeden z pokrzywdzonych doznał obrażeń ciała w postaci rany ciętej ręki i rany tłuczonej okolicy skroniowej, drugi z pokrzywdzonych doznał poważnych obrażeń ciała, zaś trzeci z pokrzywdzonych doznał rany kłutej o długości około 3 cm bocznej powierzchni klatki piersiowej po stronie lewej, z uszkodzeniem VIII lewego żebra i lewego płuca oraz rany kłutej o długości około 2,5 cm w rejonie lewego kolana.

Tragiczny finał

Po zakończeniu bójki Michał K. wraz z pokrzywdzonym powrócili w kierunku klatki wejściowej bloku, z którego uprzednio wybiegli. Pokrzywdzony, z uwagi na doznane rany i krwotok pozostał przed wejściem do bloku.

Po przyjeździe zespołu Pogotowia Ratunkowego podjęto akcję reanimacyjną, a o godz. 2: 45 lekarz stwierdził zgon pokrzywdzonego. Przyczyną jego śmierci była rana kłuta klatki piersiowej z wykrwawieniem do lewej jamy opłucnej.

Podejrzani Michał K., Artur J., Sebastian C. i Kamil P. dotychczas nie byli karani Sądownie.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów oraz odmawiali składania wyjaśnień lub składali wyjaśnienia, w których umniejszali swoją rolę.

Za ten czyn grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Prokuratura Okręgowa Kraków

Obserwuj nas w Google News

Powiat krakowski - najnowsze informacje

Rozrywka