czwartek, 20 stycznia 2022 11:35

Które maski ochronią przed Omikronem? Są wytyczne

Autor Marzena Gitler
Które maski ochronią przed Omikronem? Są wytyczne

Nie wszystkie maski ochronią nas przed Omikronem. Jak się zabezpieczyć przez zakażeniem najbardziej, jak dotąd agresywną odmianą koronawirusa? Wytyczne opublikowało Centers for Disease Control and Prevention - agencja agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych.

Od początku pandemii wprowadzono maski jako podstawowy sposób zabezpieczenia przed transmisją koronawirusa. W Polsce musieliśmy je nosić obowiązkowo nawet na ulicach od kwietnia 2020 roku. Teraz nadal musimy je zakładać w komunikacji i pomieszczeniach takich jak sklepy, galerie handlowe, kina i teatry czy kościoły.

Wariant Omikron jest jednak o 105 proc bardziej zakaźny niż Delta, która doprowadziła do IV fali w Polsce na świecie. Francuscy naukowcy na portalu medRxiv z artykułami dotyczącymi nauk o zdrowiu, opublikowali wyniki badań, które przeprowadzili analizując aż 131 tys. przypadków. Wynika z nich, że to właśnie Omikron jest najbardziej zakaźną odmianą koronawirusa. Omikron łatwiej atakuje górne drogi oddechowe niż Delta, ale jest mniej skuteczny w infekowaniu płuc, dlatego jest bardziej zakaźny, a jednocześnie powoduje niższą śmiertelność w porównaniu z Deltą – zauważa portal Euronews, który poinformował o wynikach badań.

Wiele osób pamięta dobrze (i do dziś przypomina) pierwsze wypowiedzi poprzedniego ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego, w których twierdził, że maseczki nie chronią przed zakażeniem koronawirusem i nie zabezpieczają przed zachorowaniem na COVID-19. Wkrótce potem jednak resort zmienił swoje zalecenia i nakazał ich noszenie, argumentując przede wszystkim, że maseczka ma chronić innych przed możliwością zakażenia.

Jak wygląda to obecnie, w przypadku Omikronu? Z wytycznych Centers for Disease Control and Prevention - agencji rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wynika, że materiałowe, ani nawet medyczne maseczki nie ochronią nas skutecznie przed nowym wariantem koronawirusa.

Jakie maski nie dadzą nam ochrony przed Omikronem?

Maseczka materiałowa praktycznie wcale nie chroni przed koronawirusem, a maseczka chirurgiczna jest skuteczna tylko w 66-70 proc. Jeśli dysponujemy tylko takim zabezpieczeniem, najlepszym wyjściem będzie połącznie obu rodzajów masek – bawełnianej i chirurgicznej –zaleca Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Chodzi przede wszystkim o lepsze przyleganie do twarzy i zminimalizowanie przenikania wirusa przez materiał każdej z masek.

"Produkty z luźnej tkaniny zapewniają najmniejszą ochronę, warstwowe, drobno tkane produkty zapewniają lepszą ochronę, dobrze dopasowane jednorazowe maski chirurgiczne i KN95 zapewniają jeszcze lepszą ochronę, a dobrze dopasowane maski oddechowe zatwierdzone przez NIOSH (The National Institute for Occupational Safety and Health - przyp. red.) (w tym N95) zapewniają najwyższy poziom ochrony" – napisało w swojej rekomendacji CDC.

Co zatem jest lepszą ochroną? Z prowadzonych badań wynika, że 95 proc. cząstek zawieszonych w powietrzu może zatrzymać maska N95. Odpowiednikiem tego amerykańskiego standardu są w Europie maski oznaczone FFP2 i P2. Efektywność filtrowania cząstek wirusa o średnicy 0,3 mikrona albo więcej wynosi w ich przypadku co najmniej 94 proc.

Kiedy powinniśmy stosować maski FFP2 i P2?

Według CDC to sytuacje gdy:

  • sprawujemy opiekę na chorym na COVID-19,
  • jesteśmy w grupie osób obarczonych ryzykiem ciężkiego przebiegu COVID-19,
  • wykonujemy zawodów wymagające nasilonych kontaktów z innymi osobami,
  • podróżujemy środkami komunikacji miejskiej, w samolocie, w pociągu itd. – szczególnie wtedy, gdy panuje tłok,
  • przebywamy w zatłoczonych miejscach publicznych, także zatłoczonych miejscach na zewnątrz,
  • nie jesteśmy zaszczepieni.

Warto jednak pamiętać, że lepsza gorsza maska niż żadna, a żadna nie spełni swojej roli, jeśli nie będzie prawidłowo założona.

koronawirus

koronawirus - najnowsze informacje