czwartek, 17 grudnia 2020 14:00

Lek na Covid: Nie chcieli badać Polacy, zbadają Anglicy

Autor Tomasz Stępień
Lek na Covid: Nie chcieli badać Polacy, zbadają Anglicy

Ciąg dalszy sporu o amantadynę. Czy może się stać najtańszym lekiem na koronawirusa?

Amantadyna to lek, którego przeciwwirusowe działanie – według niektórych lekarzy – bardzo pomaga w antycovidowej terapii. Mimo to nie ma nie ma rekomendacji do stosowania jej w walce z koronawirusem. Co więcej, mimo odkrycia pozytywnego działania amantadyny przez polskich lekarzy już w kwietniu, do tej pory nie podjęto żadnych badań w tym kierunku. Nie chcą Polacy? To wezmą się za niego Anglicy. Jak informuje Wirtualna Polska, naukowcy z uniwersytetu w Cambridge potwierdzają odkrycie Polaków i sami przymierzają się do szerszych badań.

Pozytywne działanie amantadyny potwierdzał chorujący na Covid-19 Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości i poseł Solidarnej Polski z Podkarpacia. – Amantadyna działa na COVID! Jestem przykładem – informował poseł.

W leczeniu ciężkich przypadków koronwirusa stosował ją także specjalista chorób płuc, Włodzimierz Bodnar z Przemyśla. Zdaniem medyka, chorzy, po podaniu specyfiku, pokonują koronawirusa w ciągu maksymalnie 7-9 dni. Doświadczenie w leczeniu zakażonych koronawirusem nabył, ponieważ sam był zakażony. Teraz grozi mu rozprawa przed rzecznikiem odpowiedzialności przy Okręgowej Izbie Lekarskiej – za stosowanie leku nie dopuszczonego do stosowania w leczeniu koronawirusa.

Wreszcie – amantadyną zajmował się także prof. Konrad Rejdak szef Kliniki Neurologii SPSK4 w Lublinie i prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, który zaobserwował bardzo łagodny przebieg Covid-19 albo wręcz brak objawów u pacjentów przyjmujących amantadynę.

Profesor chciał  podjąć na badania dal amantadyną. Nic z tego. – W kwietniu tego roku złożyliśmy wniosek o grant w Agencji Badań Medycznych, aby zbadać potencjalne efekty leku [amantadyny] – mówił prof. Konrad Rejdak w programie Warto Rozmawiać. – Uzyskaliśmy odpowiedź, że projekt jest bardzo ciekawy, ale w związku z aktualną sytuacją potrzeb zdrowotnych i innej alokacji środków nie uzyska finansowania.

A szkoda. Amantadyna to dość stary lek, który utracił ochronę patentową. Dlatego jest wielu producentów, którzy dostarczają go na rynek. I w związku z tym jest… tania. Jak mówił w  programie Warto Rozmawiać dr Włodzimierz Bodnar koszt terapii amantadyną to około 10 zł. Tymczasem, jak twierdzi Bodnar, koszt leczenia dopuszczonym do stosowania w leczeniu koronawirusa Remdesivirem to… 10.000 zł.

Stosowania amantadyny w terapii antycovidowej odmawia konsekwentnie ministerstwo zdrowia, tłumacząc to tym, że nie ma badań klinicznych na szeroką skalę, które potwierdziłyby jej skuteczność. Potwierdził to Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ministerstwa.  – Resort nie może rekomendować nieprzetestowanych terapii mówił.

Takich zahamowani nie maja na uniwersytecie Cambridge. Jak informuje Wirtualna Polska, zespół ekspertów przeanalizował dokumentację medyczną 13 tys. seniorów leczonych na choroby Parkinsona i Alzheimera, dochodząc do podobnych wniosków, jak polscy lekarze

"Żaden z pacjentów otrzymujących amantadynę w leczeniu, nie miał poważnych powikłań COVID-19. Nasza analiza jest zgodna z hipotezą, że amantadyna może działać ochronnie (...) hamując replikację wirusa. Należy przeprowadzić dalsze badania kliniczne, aby potwierdzić terapeutyczną użyteczność amantadyny w leczeniu COVID-19." - podsumowuje zespół ekspertów z Cambridge.

Być może stanowisko Brytyjczyków wpłynie na działania polskich decydentów. Wczoraj minister Warchoł, który rozpętał burzę o amantadynę, zamieścił tajemniczy wpis: „Dziękuje Panu Ministrowi Niedzielskiemu, że przychylił się do wniosku mojego i Pana Ministra Ziobro o rozpoczęcie badań nad amantadyną. Wyrazy uznania dla Pana Doktora Włodzimierza Bodnara z Przemyśla”. Ale konkretów na razie brak.

fot: ilustracyjne,  Mark Fletcher-Brown

Polska

Polska - najnowsze informacje