Środowisko sportowe i biznesowe Tarnowa obiegła smutna wiadomość. Nie żyje Waldemar Jasiński, znany przedsiębiorca, który jeszcze kilka miesięcy temu zapowiadał reaktywację sportu żużlowego w mieście. Informację o jego śmierci potwierdziło Radio Kraków. Mężczyzna miał 52 lata.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ciało Waldemara Jasińskiego zostało odnalezione w środę, 24 czerwca, około godziny 13:00 w jego domu w Koszycach Wielkich pod Tarnowem. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, jednak mężczyzny nie udało się uratować.
Policja wykluczyła udział osób trzecich. Okoliczności śmierci wyjaśniają funkcjonariusze tarnowskiej policji pod nadzorem prokuratury.
Kontrowersyjna postać
Waldemar Jasiński, znany również pod pseudonimem „Góral”, od lat budził zainteresowanie opinii publicznej. Był przedsiębiorcą rozpoznawalnym w Tarnowie, ale jego nazwisko pojawiało się także w kontekście wydarzeń kryminalnych sprzed lat.
W przeszłości został skazany za udział w zabójstwie i był wiązany z działalnością grupy przestępczej „Chowańców”, działającej na południu Polski w latach 90. Za udział w jednej z egzekucji usłyszał wyrok 13 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie opuścił zakład karny po siedmiu latach. Sam konsekwentnie utrzymywał, że jest niewinny.
Jego historia została przypomniana między innymi w reportażu „Mafia tarnowska”, wyemitowanym przez program „Superwizjer” TVN.
Chciał odbudować żużel w Tarnowie
W ostatnich miesiącach o Waldemarze Jasińskim zrobiło się głośno przede wszystkim za sprawą planów związanych z tarnowskim żużlem. Przedsiębiorca zapowiadał utworzenie nowego klubu pod nazwą „Jasińscy Unia Tarnów Mościce”, który miał przejąć tradycje upadłej Unii Tarnów i rozpocząć rywalizację ligową od sezonu 2027.
Projekt wzbudził spore emocje wśród kibiców. Jasiński deklarował gotowość do finansowania przedsięwzięcia i organizacji wydarzeń żużlowych, w tym Memoriału Krystiana Rempały.
Plany te szybko jednak upadły. Po kilku dniach od ogłoszenia projektu przedsiębiorca poinformował o wycofaniu się z inicjatywy. Tym samym zakończyła się jedna z najgłośniejszych prób powrotu żużla do Tarnowa po problemach, z którymi mierzyła się Unia Tarnów.
Choć nie pełnił formalnych funkcji w strukturach klubowych, od wielu lat pojawiał się na zawodach żużlowych i był postrzegany jako sponsor oraz sympatyk tej dyscypliny. W środowisku sportowym funkcjonował raczej na drugim planie, jednak w ostatnim czasie próbował odegrać znacznie większą rolę.
Jego śmierć kończy historię jednej z najbardziej niejednoznacznych i kontrowersyjnych postaci związanych zarówno z tarnowskim biznesem, jak i lokalnym środowiskiem sportowym.
Śledztwo w sprawie okoliczności śmierci Waldemara Jasińskiego pozostaje w toku.



















