sobota, 18 stycznia 2020 15:37

Rodowy grobowiec Czartoryskich z ruiny podźwignęli… Rosjanie. Fundacja odpowiada

Autor Mirosław Haładyj
Rodowy grobowiec Czartoryskich z ruiny podźwignęli… Rosjanie. Fundacja odpowiada

14 stycznia minęła 250. rocznica urodzin Adama Jerzego Czartoryskiego. Temu polskiemu mężowi stanu, założycielowi i przywódcy politycznego obozu konserwatywno-liberalnego Hotel Lambert, zawdzięczamy również zakup najcenniejszego obecnie obrazu w Polsce, czyli „Damy z gronostajem”.

O zasługach Czartoryskiego dla polskiej kultury przypomniała na swoim facebookowym profilu pani Katarzyna Bik, autorka książki „Najdroższa. Podwójne życie Damy z gronostajem”, którą mieliśmy przyjemność gościć u nas w studiu.

Przy okazji rocznicy urodzin Adama Jerzego Czartoryskiego, pisarka i historyk sztuki napisała w poście na swoich social mediach o skandalicznych warunkach w jakich obecnie znajduje się rodzinna krypta Czartoryskich w Sieniawie (woj. podkarpackie, powiat przeworski), w którym przechowywane są doczesne szczątki przedstawicieli magnackiego rodu. Najbardziej bulwersujące w tej sprawie jest to, że obecny spadkobierca rodzinnej fortuny, Adam Karol Czartoryski, dysponując olbrzymimi pieniędzmi ze sprzedaży rodowej kolekcji nie przeznaczył ani złotówki na zabezpieczenie niszczejącego grobowca swojej familii. Zamiast niego z pomocą zdewastowanym trumnom i krypcie ruszyli Rosjanie, którzy wystarali u polskich władz o przekazanie na cel renowacji 70 tys. zł.

Autorka „Najdroższej…” szczegółowo opisała całą sytuację:

Władysław Czartoryski zbudował w kościele parafialnym w Sieniawie kryptę (wejście do niej prowadzi z zewnątrz kościoła), do której sprowadził prochy swoich drogich zmarłych, m. in. babki Izabeli, ciotki Marii Wirtemberskiej, ojca Adama Jerzego, i w której spoczął następnie on sam oraz jego potomkowie.
Dziś w Sieniawie znajduje się ponad dwadzieścia trumien Czartoryskich, niektóre w opłakanym stanie, a sama krypta w sierpniu 2017 roku gdy Telewizja Polska kręciła materiał do filmu dokumentalnego na temat kolekcji Czartoryskich pod tytułem „Bezcenna Dama”, zawilgocona, zagrzybiała, wolała o pomstę do nieba.

Pisarka przytoczyła także fragment swojej książki, w którym znalazła się wypowiedź proboszcza sieniawskiej parafii na terenie której znajduje kościół i krypta magnatów:

Ksiądz proboszcz Jan Grzywacz wspominał wtedy:
- W 2001 roku przyjechała rosyjska delegacja do Sieniawy i stwierdziła, że krypta jest bardzo zaniedbana. Rok później Rosjanie podjęli konkretne działania (....) Dostali prikaz, by wszystkie te postacie w 200-letniej historii ministerstwa spraw zagranicznych, które miały jakieś znaczenie, uszanować. Adam Jerzy był postacią, którą byli zauroczeni. Działali konkretnie, by go uczcić. Oprócz Adama Zamoyskiego nikt tu się nie pojawiał, był raz Adam Karol Czartoryski, ale się nie odezwał, ktoś go widział przed kryptą, lecz myśmy się nigdy nie spotkali. Na skutek interwencji Rosjan siedemdziesiąt tysięcy złotych na odnowienie krypty przekazał Andrzej Przewoźnik.”

Bik w swoim wpisie zauważa, że "krypta jest w jeszcze gorszym stanie niż była te dwa i pół roku temu", choć proboszcz, który "biedzi się z remontami kościoła" szuka środków i wsparcia na ratowanie grobowca. Pisarka nie szczędzi też gorzkich słów pod adresem współczesnych potomków Czartoryskich:

A ja jestem w szoku, że Adam Karol Czartoryski i jego fundacja, mając tak olbrzymie pieniądze ze sprzedaży kolekcji Czartoryskich państwu polskiemu, w żaden sposób nie zadbali o zmarłych przodków. I jest mi wstyd, że aktualny prezes Fundacji Czartoryskich dąży do jej likwidacji zamiast podjąć to zadanie, które jest jednym ze statutowych celów tej instytucji...

"Co jeszcze musi się zdarzyć by familia Czartoryskich zainteresowała się przodkami, którym zawdzięcza olbrzymią fortunę?" - pyta retorycznie na koniec.

Coraz gorzej

Uwagi Bik na temat stanu grobowca i trumien, które z roku na rok się pogarszają, są jak najbardziej słuszne. Jednorazowa, doraźna pomoc nie wystarczyła na dokonanie wszystkich wymaganych prac. Z relacji księdza Grzywacza, z którym udało się nam porozmawiać, wynika, że największym problemem jest wilgoć:

– Obecnie krypta jest mocno zawilgocona. W budynku kościoła nie ma izolacji poziomej, a krypta znajduje się głęboko pod ziemią. Drugim problemem jest brak ogólnego zabezpieczenia całości. 19 lat temu odbyła się w grobowcu mini renowacja, kiedy przyjechali Rosjanie, którzy zainicjowali pośpieszny remont, ale od tego czasu na ściana znowu pojawiły się wykwity wilgoci, co sprawia, że wymagają one ponownego osuszenia i nałożenia nowych tynków. Te obecne już puchną i odpadają. Zwłaszcza na jednej ze ścian– mówi ksiądz Grzywacz. I dodaje: – W takich warunkach niszczeją tez trumny.

Jak relacjonuje proboszcz z Sieniawy, pomoc Rosjan wystarczyła na wykonanie jedynie kilku niezbędnych i doraźnych prac. Zwłaszcza, że sporą cześć środków pochłonęło porządkowanie obejścia krypty. – Mieliśmy trzy tygodnie czasu na remont i odnowienie krypty oraz uporządkowanie tej części kościoła, która znajdowała się w bardzo przykrym stanie. Musieliśmy wyciąć rosnące w pobliżu drzewa i zniwelować teren. Położyliśmy też kostkę koło wejścia do grobowca. W środku nie było tynków – dodaje. Jak zauważa, grobowiec trzeba tak wyremontować, żeby pozbyć się wilgoci. Umożliwiłoby to powrót na grobowce Czartoryskich misternych, zabytkowych wieńców pogrzebowych: – Są przepiękne, ale nie mogą być w krypcie, ponieważ korodowałyby. Wieńce mają metalowe druty na których na nicowane są perłowe koraliki, tworząc różne kompozycje kwiatowe.

Podczas naszej rozmowy ksiądz Grzywacz zwraca uwagę, że pod jego opieką na terenie parafii znajduje się pięć zabytkowych świątyń i każda wymaga większych, bądź mniejszych prac. Na pytanie o zabezpieczenie grobowca przed niepożądanymi gośćmi odpowiada: – Jest podwójne zamknięcie, ale to są zwykłe kłódki.

Fundacja nie ma pieniędzy...?

Fundacja Czartoryskich, która w 2016 r. sprzedała swoją kolekcję Skarbowi Państwa za 100 mln euro, razem ze słynną „Damą z gronostajem”, utrzymuje, że nie ma pieniędzy na swoją działalność. O tej bulwersującej sprawie rozpisywały się media, przy okazji oddalenia na początku tego roku wniosku o likwidację instytucji. Powodem jego złożenia był właśnie braku środków. Tak przynajmniej argumentował tę sprawę Zarząd Fundacji. Sąd jednak nie dał wiary takiemu tłumaczeniu i po raz drugi raz oddalił wniosek, przekonując, że fundacja pieniądze powinna mieć i z nich korzystać.

Wcześniej gazeta.pl poinformowała o wytransferowaniu pieniędzy otrzymanych od polskiego rządu do organizacji pozarządowych, wśród których znajdowała się nowa fundacja rodziny Czartoryskich - Le Jour Viendra , której siedziba znajduje się w Liechtensteinie.

Sprostowanie

Z naszą redakcją skontaktował zarząd i rada Fundacji XX. Czartoryskich prosząc o zamieszczanie poniższego sprostowania:

Fundatorem Krypty Książąt Czartoryskich był Władysław Czartoryski, a jego ojciec Adam - był fundatorem samej świątyni. Władysław Czartoryski postanowił stworzyć rodzinną kryptę, ponieważ planował także w tym czasie założyć w Sieniawie Ordynację Czartoryskich, co z resztą stało się faktem po jego śmierci, a zostało zatwierdzone przez rząd Austro-Węgier w 1897 roku. Z tej właśnie Ordynacji były zasilane Muzeum i Biblioteka Czartoryskich. Ordynacja istniała do 1945, kiedy została zagrabiona na podstawie dekretu o reformie rolnej przez władzę ludową.
       Właśnie przez władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, rodzina         Czartoryskich, jak i wiele innych polskich rodzin, została wygnana i odcięta od swoich majątków. Z uwagi na brak Ordynacji, a przez to środków pieniężnych rodzina Czartoryskich nie mogła wspierać i troszczyć się o rodowe dziedzictwo, które zostało zawłaszczone przez komunistyczne rządy.
       W czasach Polski Ludowej decyzją ówczesnego proboszcza, zdecydowano się na budowę pieca w Krypcie Książąt Czartoryskich, a wszystkie trumny i sarkofagi przesunięto pod jedną ze ścian, by zrobić miejsce na węgiel. Wówczas Elżbieta z Czartoryskich Zamoyska oraz jej syn Adam Zamoyski, późniejszy, pierwszy prezes Fundacji XX. Czartoryskich wyłożyli pieniądze by zlikwidować piec i przywrócić krypcie jej pierwotną funkcję.
       W 2002 roku, z uwagi na okrągłą rocznicę utworzenia rosyjskiego         MSZ, którego twórcą był Adam Jerzy Czartoryski, rosyjskie władze         przeznaczyły środki na renowację kaplicy. Środki zostały przyjęte przez ówczesnego proboszcza parafii, ponieważ to w jego gestii jest opieka nad kościołem i kryptą, która znajduje się pod nim. Chcielibyśmy przypomnieć, że w 2002 roku Adam Karol Czartoryski nie dysponował majątkiem, który mógłby mu pozwolić na finansowanie takiego remontu. Po 1989 roku w Polsce nigdy nie uchwalono ustawy reprywatyzacyjnej, która zadośćuczyniłaby rodzinom, którym odebrano ziemie na podstawie dekretu o reformie rolnej. Wysuwanie roszczeń i pretensji do rodziny Czartoryskich, którzy ufundowali dla społeczności tę świątynię, jest bardzo krzywdzące, kłamliwe i niezgodne z historią tego miejsca

Fot. Katarzyna Bik

Kraków - najnowsze informacje