poniedziałek, 22 sierpnia 2022 08:23

AKTUALIZACJA. Tajemnicze glony w Rabie. Są toksyczne?

Autor Marzena Gitler
AKTUALIZACJA. Tajemnicze glony w Rabie. Są toksyczne?

Przyjaciele Raby - organizacja skupiająca miłośników tej małopolskiej rzeki, alarmuje o jej postępującej degradacji. W rzece, na której znajduje się Zbiornik Dobczycki, będący rezerwuarem wody dla Krakowa, pojawiły się dziwne różowe rośliny.

Zdjęcie niepokojącego zjawiska strona Przyjaciele Raby, lokalnej sekcji Polskiego Związku Wędkarskiego, opublikowała na swojej stronie na Facebooku. "Potrzebujemy pomocy naukowej: czym jest to co widać na załączonych zdjęciach? Glony? Sinice? Zdjęcia zrobione przez Tomasza Rosa na rzece Rabie na ujściu potoku Krzyworzeka" - czytamy w poście.

Potrzebujemy pomocy naukowej: czym jest to co widać na załączonych zdjęciach? Glony? Sinice? Zdjęcia zrobione przez Tomasza Rosa na rzece Rabie na ujściu potoku Krzyworzeka.

Opublikowany przez Przyjaciele Raby Czwartek, 18 sierpnia 2022

- Kilka dni temu jeden z kolegów wędkarzy zauważył, że pojawiają się takie rośliny w Rabie. Inny kolega poszedł i zrobił zdjęcia. Rozpowszechniliśmy to w Internecie, mając nadzieję, że ktoś coś nam doradzi. Wyjaśni co to jest i czy jest powód aby panikować - mówi Paweł Augustynek Halny z Przyjaciół Raby, członek Koalicji Ratujmy Rzeki. - Niestety jedna z hipotez mówi, że to może być toksyczna roślina.

Od ekspertów z różnych części kraju dowiedzieli się, że dziwne różowe rośliny to mogą być obumierające glony nitkowate, glony, które zakumulowały ataksantynę (czerwony barwnik, karotenoid występujący w przyrodzie). To mogę być glony prymesium parvum (jeden z gatunków glonów, dających toksyczne zakwity), sinice albo algi. - Nie wiemy dokładnie co to za roślina, bo naukowcy nam powiedzieli, że bez dokładnego zbadania tego się nie da stwierdzić. Jest to po prostu jedna z hipotez - mówi Paweł Augustynek Halny.

Przyrodnicy powiadomili o dziwnych zakwitach w Rabie służby i apelują o pomoc w identyfikacji przyczyn dziwnego znaleziska.

Przyjaciele Raby są bardzo zaniepokojeni tym, co dzieje się w rzece. - Jeśli jest to toksyczna roślina, to jest bardzo źle, tym bardziej, że rzeką płyną już osady przyziemne ze Zbiornika Dobczyckiego. Niestety nie wpływa to korzystnie na ekosystem, więc jakby doszła toksyna z jakiejś rośliny, to już w ogóle byłby dramat - podsumowuje.

Stanowiska różowej rośliny zostało zauważone w okolicach ujścia do raby potoku Krzyworzeka i w okolicy nowego mostu w Dobczycach. - Nie wiemy, czy są gdzieś jeszcze, bo to jest świeża sprawa - dodaje nasz rozmówca.

W rzece Rabie obok ujścia Krzyworzeki sfotografowano dziwne rośliny - mapa Głos24 / Open Street Maps

Dziwne glony to nie jedyny problem z czystością rzeki. Przyjaciele Raby uczestniczyli ostatnio w wizji lokalnej dotyczącej zanieczyszczenia wody. - Trzeba podziękować lokalnym radnym, którzy na nas zaprosili do tych rozmów, bo już na własne oczy zobaczyli, że coś jest nie tak z tą wodą. Zmienił się kolor. Pojawiły się osady. Byliśmy tam na miejscu i liczymy, że coś się zmieni. Że zaczną myśleć, co zrobić z tymi osadami - mówi Paweł Augustynek Halny.

Na zły stan rzeki pływa też rekordowo niski stan wody. -  Niestety, mamy prawdopodobnie pierwszy, ale nie ostatni tego rok. Przepływy są tak bardzo niskie, że już nawet Zbiornik Dobczycki się nie zapełnia, bo za mało wody płynie z góry. Wody Polskie muszą więc obniżać jego poziom więc automatycznie wszystkie te negatywne zjawiska, który można było "zamiatać pod dywan" przez ostatnie lata teraz wychodzą - dodaje.

Przyjaciele Raby monitorują to co dzieje się w rzece. Na wiosnę tradycyjnie prowadzą akcję usuwania z rzeki i jej okolic pozostawionych tam śmieci. Obserwują też niepokojące zjawiska i alarmują odpowiedzialne za rzekę służby. - Powiadomiliśmy Wody Polskie i chcemy z nimi rozmawiać na ten temat, bo one są administratorem zbiornika. Potrzebny jest jakiś rodzaj usprawnienia działania tego zbiornika, żeby woda ze szlamem z dna nie płynęła dalej. Teraz jeszcze jest ta sytuacja z tą dziwną, miejmy nadzieję nie toksyczną, rośliną - mówi przedstawiciel organizacji.

Raba to jedna z piękniejszych rzek Małopolski. Ten prawy dopływ Wisły zaczyna swój bieg jako rzeka górska w Beskidach Zachodnich. Przepływa przez Myślenice, płynie do Dobczyc, gdzie na rzece usytuowany jest duży zbiornik wodny. Płynie dalej przez powiat wielicki i kończy bieg w Wiśle, w pobliżu Uścia Solnego. Utworzone w 1989 roku Jezioro Dobczyckie dostarcza wodę między innymi do pobliskiego Krakowa i zaspakaja około 55 proc. zapotrzebowania na wodę pitną.

AKTUALIZACJA

W niedzielę, 21 sierpnia nad Rabą pojawili się inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Krakowa, którzy przeprowadzili w terenie badania i pobrali próbki. Post na ten temat zamieścili wczoraj Przyjaciele Raby.

Dziś nad Rabą trwają inspekcja i badania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Krakowa.

Opublikowany przez Przyjaciele Raby Niedziela, 21 sierpnia 2022

W komentarzu pojawiło się też kolejne niepokojące zdjęcie.

Sinice w Rabie? Tak wygląda rzeka, która płynie przez powiat wielicki - fot. Paweł Chodniewicz / Przyjaciele Raby

fot. Fb. Przyjaciele Raby

Myślenice - najnowsze informacje