2-letni chłopiec z poparzeniami pierwszego i drugiego stopnia trafił do szpitala po tym, jak bawił się na zjeżdżalni na placu zabaw w miejscowości Biery. Okazało się, że przyczyną obrażeń była żrąca substancja niewiadomego pochodzenia.
Do zdarzenia doszło w Bierach w sobotę, 23 marca. Mieszkanka miejscowości wybrała się na plac zabaw ze swoim 2-letnim synkiem. W pewnym momencie chłopiec zaczął skarżyć się na ból w okolicach ud. 2-latek trafił do lekarza, który stwierdził u dziecka poparzenia pierwszego i drugiego stopnia.
O sprawie poinformowano policję. Technicy zbadali zjeżdżalnię, na której znaleziono ślady płynnej substancji. Znajdowała się ona również w innych miejscach, m. in. na huśtawkach i bujakach. Ustalono, że jest to substancja pochodzenia kwasowego. Plac zabaw został zamknięty do odwołania.
Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie narażenia chłopca na utratę zdrowia. Mundurowi poszukują sprawców oraz apeluje do świadków o pomoc w zidentyfikowaniu osób, które rozlały substancję na terenie placu zabaw.
Info: Policja















![[Aktualizacja] Tragiczny wypadek! Pilot leciał ze Słowacji i zniknął](https://cdn.glos24.pl/2023/05/23C9130B-B494-4ADD-A98C-0970A1B47B47_w300.webp)


