środa, 12 czerwiec 2019 18:09

Olszówka: Zwierzęta umarły z głodu. Właściciel nie przyznaje się do winy

Napisała

4 czerwca do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Limanowej zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że padły wszystkie zwierzęta, które hodował w jednym z gospodarstw w Olszówce. Okzało się, że padły z głodu. Kto zawinił?

Weterynarze, aby wykluczyć chorobę zakaźną, zdecydowali się skontrolować gospodarstwo. Widok, który zastali na miejscu był przerażający… 6 martwych zagłodzonych krów, w tym 4 dorosłe i 2 cielęta leżące we własnych odchodach. Do tego 3 martwe owce i jedno martwe jagnię - wszystkie w stanie rozkładu.

- Widok był wstrząsający, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Ciężko zrozumieć, dlaczego na cierpienie zwierząt nie zareagował nikt z sąsiadów. Gospodarstwo mieści się w samym centrum wsi, zaraz przy drodze głównej, a cierpiące zwierzęta na pewno wołały o pomoc - mówi Aneta Kawula, powiatowy lekarz weterynarii w Limanowej.

Wiadomo, że pod opieką mężczyzny pozostawało jeszcze 9 owiec, które jak twierdził, oddał na wypas, ale nie potrafił powiedzieć komu i w jakich okolicznościach.

Pracownicy weterynarii zawiadomili o makabrycznym odkryciu policję. Patrol, który przyjechał do Olszówki. Lekarza Weterynarii stwierdził, iż przyczyną śmierci zwierząt było ich zagłodzenie. Policjanci zatrzymali właściciela posesji – 46 letni mężczyzna był nietrzeźwy (badanie wykazało 1,6 promila alkoholu w organizmie ). Po wytrzeźwieniu 46-latek usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami. Mężczyzna wyjaśnił, że od jakiegoś czasu karmił bydło raz w tygodniu, ponieważ często wyjeżdżał. Zwierzęta nie miały również dostępu do wody.

Sprawę wyjaśnia teraz limanowska policja i Prokuratura Rejonowa w Limanowej. – Złożyliśmy wniosek o tymczasowy areszt podejrzanego, niestety Sąd nie przychylił się do naszego wniosku – wyjaśnia w rozmowie z naszą redakcja Prokurator Rejonowy Mirosław Kazana. – Dziś złożymy zażalenie w tej sprawie, bo naszym zdaniem są przesłanki do takiego aresztu. wniosku prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

Na razie nieodpowiedzialny gospodarz przebywa na wolności. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- Podejrzany, który początkowo przyznał się do winy, teraz odwołał swoje zeznania. Twierdzi, że pozostawił zwierzętom wystarczającą ilość pożywienia na czas swojej nieobecności w gospodarstwie – mówi prokurator.

Sprawą zbulwersowani są okoliczni gospodarze z Olszówki, dla których to, co wydarzyło się w ich miejscowości jest nie do pomyślenia.

to Inf. KPP Limanowa, PIW Limanowa, foto: KPP Limanowa

 

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.