poniedziałek, 24 czerwiec 2019 15:29

Proszowice: Tak bawiliśmy się na Święcie Miasta [ZDJĘCIA]

Napisał

Tegoroczne Dni Ziemi Proszowickiej to jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń roku. Impreza organizowana w mieście po raz 27 dobiegła końca, a po czterech dniach fantastycznej zabawy zostaną świetnie wspomnienia. 

W tym roku przekazanie kluczy do bram miasta nastąpiło w czwartek podczas 10 Festiwalu "Święto Ogrodów” w Zespole Placówek Caritas w Proszowicach połączonego z II Powiatowym Marszem Godności Osób Niepełnosprawnych. Klucze są symbolem rozpoczęcia obchodów Dni Ziemi Proszowickiej odebrali z rąk Burmistrza Gminy i Miasta Proszowice, podopieczni placówki Caritas. Podczas piątkowego popołudnia, mieszkańcy gminy mogli wziąć udział w grze miejskiej organizowanej na terenie Proszowic, a następnie uczestniczyć w kameralnym koncercie. Był to jednak przedsmak tego co przygotowano na dwa główne dni wydarzenia. 

Sobota i niedziela to dni, w których dopisała najwyższa frekwencja. Popołudniowe występy dzieci zgromadziły przed sceną nie tylko rodziców i dziadków wystepujących , ale także liczne grono niezależnych obserwatorów. Na scenie nie zabrakło popisów tanecznych, aktorskich czy wokalnych. Rozbudowane i bogate w atrakcje wesołe miasteczko cieszyło się ogromnym zainteresowaniem nie tylko wśród dzieci i młodzieży, ale również dorosłych, a wszystko to dzięki organizacji imprezy na placu targowym, którego powierzchnia pozwala na znaczne zagospodarowanie terenu. Sobotni wieczór w głównej mierze należał do dj-ów. To oni zadbali o to, aby w ten wyjątkowy dzień Proszowickie miasteczko stało się sercem muzyki klubowej. 

w niedziele lokalna grupa o nazwie Riposta, która gościła scenie kilkanaście minut po godzinie osiemnastej wprowadziła wszystkich oczekujących na główny koncert w wyjątkowy nastrój, jednak największą frekwencją, zgodnie z przewidywaniami organizatorów cieszył się występ zespołu Myslovitz. Godzinny koncert przyciągnął przed sceną setki ludzi, którzy wspólnie bawili się w rytmie największych przebojów.

Tekst i zdjęcia Paulina Meres

(red)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.