piątek, 12 lipiec 2019 14:05

Tarnów. Szarpanina, próba ucieczki, udawany atak padaczki - to wszystko podczas jednej interwencji drogówki

Napisała

9 lipca jeden z patroli drogówki pełniący służbę w Tarnowie zatrzymał na ul. Szujskiego kierowcę, który przekroczył dozwoloną prędkość, dodatkowo prowadził samochód bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jak się okazało 35-letni kierowca był poszukiwany przez sąd w celu odbycia kary, a na dodatek samochód, którym jechał widnieje w policyjnej bazie danych jako utracony i poszukiwany przez nowosądecką policję.

W trakcie kontroli mężczyzna ignorował polecenia mundurowych był agresywny, szarpał ich, odpychał i obrażał wulgaryzmami. Jakby tego było mało z samochodu wybiegła młoda kobieta, która wyzywając policjantów rzuciła się w ich stronę, używając siły. 25-latka próbując pomóc partnerowi oswobodzić się z rąk mundurowych, utrudniała im pracę. Podczas interwencji podała też fałszywe dane osobowe, podszywając się pod inną osobę. 35-latek próbował wykorzystać sytuację i uciec, ale został złapany i obezwładniony.

Po zatrzymaniu symulował napad epilepsji, więc mundurowi wezwali pogotowie, które przewiozło go do szpitala, gdzie okazało się, że nic mu nie dolega. Po opuszczeniu szpitala został zatrzymany w policyjnym areszcie. Trafiła tam także jego 25-letnia partnerka, która jak ustalili policjanci była również poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary.

35-latek i jego partnerka usłyszeli zarzuty znieważenia funkcjonariuszy i wywierania wpływu na ich czynności, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Zostali doprowadzeni do zakładu karnego.

Info: KPP Tarnów

Joanna Frydrych

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.