piątek, 28 maja 2021 14:20

Umowa społeczna dla polskiego górnictwa - fanfaronada i pusta obietnica?

Autor Artykuł partnera
Umowa społeczna dla polskiego górnictwa - fanfaronada i pusta obietnica?

Dziś (piątek 28 maja) o godz. 16:00 w Śląskim Urzędzie  Wojewódzkim w Katowicach ma zostać podpisana tzw. “umowa społeczna”  dotycząca polskiego górnictwa. Jakie są komentarze ekspertek i ekspertów Koalicji Klimatycznej?

– Odtrąbiona jako wielki sukces pseudo umowa społeczna z  górnikami jest niczym innym jak kolejną fanfaronadą i pustą obietnicą  tego rządu, która będzie zrealizowana z równym skutkiem, jak budowa miliona samochodów elektrycznych, czy Ostrołęki C. – komentuje Krzysztof Jędrzejewski, rzecznik polityczny Koalicji Klimatycznej. – Rząd  znowu ugiął się przed żądaniami i groźbami związków zawodowych i  zgodził na przyjęcie irracjonalnej daty - 2049, doskonale wiedząc, że za  chwilę będzie się musiał z niej wycofać. To nie jest tylko oszukiwanie  górników. Koszty społeczne i gospodarcze ulegania lobby węglowemu, które  wszyscy zapłacimy za opóźnianie sprawiedliwej transformacji, a  szczególnie regiony górnicze, będą niewyobrażalne. Zamiast zacząć  kierować wszystkie siły i środki na jak najszybsze odejście od balastu  węgla, inwestować w innowacyjne technologie i rozwój tych regionów po  zamknięciu kopalń oraz tworzyć nowe, stabilne miejsca  pracy, rząd obiecuje dalsze marnotrawienie środków publicznych na  nierentowne górnictwo i utrzymanie tego, co jest niemożliwe i szkodliwe.  Ta umowa nie jest wyrazem troski o los i przyszłość górników. To jest  kupowanie sobie pozornego spokoju za cenę odwleczonych w czasie dramatów  ludzkich. Podpisujący tę umowę mają tego pełną świadomość – zaznacza Krzysztof Jędrzejewski.

– Pomoc publiczna na pokrycie bieżących strat produkcyjnych  jest już zakazana w odniesieniu do kopalń, które nie zostały zamknięte  do końca 2018 r. Wszystkie państwa członkowskie UE się do tego  dostosowały i trudno oczekiwać, że Komisja Europejska zrobi tutaj dla  Polski „ekstra" wyjątek, zwłaszcza w obliczu wdrażania europejskiego  Zielonego Ładu. Próba opierania pozytywnej decyzji Komisji na ogólnych  podstawach traktatowych jest bardzo ryzykowna. Komisja może ewentualnie  przystać na osłony socjalne dla zwalnianych pracowników branży –  powiedział Wojciech Kukuła, starszy prawnik w ClientEarth i ekspert Koalicji Klimatycznej.

– Porozumienie rządu ze związkowcami  jest niczym innym jak mydleniem oczu społeczeństwu i umyciem rąk od  odpowiedzialności za sprawiedliwą transformację sektora węglowego w  Polsce. Górnicy otrzymują złudzenie, które zaraz pryśnie. Wygląda  na to, że ta hucpa jest po to, by rząd mógł zrzucić odpowiedzialność za  zamykanie kopalń na "złą Unię". To cyniczne i nieodpowiedzialne  zachowanie ministra Sasina i rządu Mateusza Morawieckiego, którzy  skazują nas na chaos w górnictwie i energetyce oraz na nagłe zamknięcia  kopalni czy elektrowni, które będą wymuszane jeżeli nie przez politykę  klimatyczną to przez czynniki ekonomiczne. Tego chaosu wciąż możemy  uniknąć, ale konieczne jest wyznaczenie daty odejścia od węgla do 2030  roku  – podkreśla Joanna Flisowska z Greenpeace Polska, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

–  Porozumienie rządu z górniczymi  związkami nie może być nazywane „umową społeczną”. W rozmowach brali  udział jedynie związkowcy i przedstawiciele rządu, a całkowicie została  pominięta strona społeczna. Utrzymanie 2049 roku jako daty odejścia  Polski od węgla sprawi, że tak jak w przypadku Turowa, miejsca pracy  górników będą zagrożone likwidacją z dnia na dzień. Tym porozumieniem  rząd odbiera nam szansę na przeprowadzenie sprawiedliwej transformacji w  Polsce. Jest to oszukiwanie społeczeństwa i działanie wbrew jego woli,  oszukiwanie samych górników i dalsze okradanie najmłodszych pokoleń z  bezpieczeństwa w przyszłości. Czas na działanie jest teraz, a to  porozumienie jest kolejnym dowodem na to, że polski rząd ignoruje kryzys  klimatyczny, ignoruje zdrowie i życie Polek i Polaków – komentuje Dominik Olędzki z Koalicji Klimatycznej.

Ekologia - najnowsze informacje