wtorek, 30 listopada 2021 12:43

Polacy znaleźli kolejny domowy sposób na Covid-19. Lekarze łapią się za głowy

Autor Mirosław Haładyj
Polacy znaleźli kolejny domowy sposób na Covid-19. Lekarze łapią się za głowy

Lekarze alarmują, że Polacy bagatelizują zagrożenie, jakim jest koronawirus. Tym razem w sieci pojawiła się informacja o cudownych właściwościach aktywnego węgla.

W ostatnim czasie, w związku z 4. falą epidemii, portale społecznościowe obiegły kolejne rady "ekspertów", którzy zapewniają, że, dzięki aktywnemu węglowi, jesteśmy w stanie zahamować rozwój zakażenia koronawirusem.

-Kupujemy węgiel aktywny w proszku (tylko nie w aptece, bo to nie zadziała, a nawet zaszkodzi) - w sklepie zielarskim. Bierzemy jedną łyżeczkę rozpuszczoną w szklance wody, co 5 godzin maksymalnie przez dwa dni. Nie dłużej. Nie bierzemy też zapobiegawczo, lecz dopiero jak mamy objawy lub czujemy, że nas bierze

- cytuje fragment wpisu umieszczonego na jednej z popularnych grup wsparcia dla chorujących na COVID-19 portal wp.pl.

Zdaniem autorów teorii, węgiel aktywny pozwoli oczyścić organizm z toksyn. Pod wpisem nie brakuje komentarzy od ozdrowieńców, którzy twierdzą, że to właśnie aktywny węgiel pomógł im podczas zakażenia. Do zaleceń ustosunkowali się medycy.

- To jest bełkot. Trudno nawet polemizować z takimi poradami. Może trzeba by jeszcze dopytać, czy to ma być sklep zielarski na wschodzie czy na zachodzie Polski, czy otwarty o księżycu w pełni - to są tego typu dyskusje

- mówi wp.pl dr Leszek Borkowski były prezes Urzędu Rejestracji, współautor sukcesu harmonizacji leków, konsultant ds. rynku leków amerykańskich funduszy inwestycyjnych, członek zespołu doradczego przy Agencji Rządu Francuskiego, farmakolog kliniczny ze Szpitala Wolskiego w Warszawie.

Podobnego zdania jest ekspertka chorób zakaźnych, prof. Anna Boroń-Kaczmarska.

- Sam węgiel jako preparat terapeutyczny kompletnie nie ma żadnego zastosowania w leczeniu zakażenia wirusowego spowodowanego przez SARS-CoV-2. Generalnie leczenie węglem jest leczeniem powiedziałabym z kręgu "czary-mary". Jeśli objawy chorobowe będą się nasilały, to dopiero się okaże, że lek nie działa

- wyjaśnia prof. Boroń-Kaczmarska i dodaje;

- Istota leczenia COVID polega na ograniczeniu cyklu życiowego wirusa, czyli procesu namnażania się wirusa. Jest kilka leków w trakcie badań klinicznych, które wykazują taką aktywność zmniejszającą reprodukcyjność tego drobnoustroju. Przy czym dwa z tych leków zostały zakontraktowane przez Ministerstwo Zdrowia, ale jeszcze nie są dopuszczone do obrotu. Są w fazie finalnej badań klinicznych.

Inf.: wp.pl

Polska

Polska - najnowsze informacje