niedziela, 20 września 2020 16:47

Ta uczelnia nie boi się koronawirusa – zajęcia będą stacjonarne, studenci wracają do akademików

Autor Tomasz Stępień
Ta uczelnia nie boi się koronawirusa – zajęcia będą stacjonarne, studenci wracają do akademików

Większość uczelni wyższych już poinformowała o formule kształcenia studentów w roku akademicki, 2020/2021. Często decydują się na zajęcia w trybie mieszanym: wykłady – online, a ćwiczenia i warsztaty – stacjonarnie. Ale ten uniwersytet postanowił iść pod prąd.

Uczelnie szykują różne scenariusze. Dominuje podejście, że wykłady prowadzone będą zdalnie, przez internet, natomiast ćwiczenia, warsztaty czy zajęcia praktyczne będą się odbywały w trybie stacjonarnym, przy zachowaniu rygorów sanitarnych.

Jak informuje portal naukawpolsce.pl rektor UJ prof. Jacek Popiel powiedział, iż nie wyobraża sobie, aby od 1 października 35 tys. studentów UJ pojawiłoby się w murach uczelni. „To nadal jest kwestia zagwarantowania bezpieczeństwa” - powiedział. Od października 2020 r. część zajęć będzie się odbywać wciąż zdalnie, a część tradycyjnie.

Na Uniwersytecie Warszawskim w semestrze zimowym ma być podobnie - wykłady będą się odbywać w formie online, a zajęcia praktyczne – stacjonarnie, ale w małych grupach - zapowiedziała uczelnia. Zajęć w murach UW spodziewać się mogą studenci pierwszego roku. "To nie jest internetowa szkoła organizująca różnego rodzaju kursy. To uniwersytet. Życie uniwersyteckie formuje tych, którzy w nim uczestniczą" - powiedział cytowany na stronie swojej uczelni rektor prof. Marcin Pałys.

Również rektor Politechniki Opolskiej dr hab. Marcin Lorenc zapowiada mieszany tryb studiów i zajęć dla doktorantów. "Część zajęć - wykłady - będą prowadzone w trybie online, czyli z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, a w przypadku zajęć typu ćwiczenia czy laboratoria - będą one prowadzone w trybie normalnym, czyli w budynku Politechniki Opolskiej" - zaznaczył.

Kształcenie w trybie mieszanym planuje też w nowym roku akademickim Politechnika Śląska w Gliwicach. Jak podała gliwicka uczelnia, taki tryb jest "najbardziej prawdopodobny" i "rekomendowany", choć ostateczny przebieg kształcenia zależy od sytuacji epidemicznej.

Z kolei rektor elekt Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek poinformował, że większość zajęć w zbliżającym się semestrze prowadzona będzie zdalnie. W formie zajęć stacjonarnych natomiast odbywać się będą laboratoria, ćwiczenia terenowe, praktyki i warsztaty. Rektor podkreślił jednak, że np. w przypadku osób z grup wysokiego ryzyka (wśród pracowników i studentów uczelni) UŚ przewiduje możliwość pracy i studiowania wyłącznie w formie zdalnej.

Ale na Uniwersytecie Łódzkim ma być inaczej. Początkowo uczelnia informowała, że UŁ szykuje się do rozpoczęcia zajęć w formie mieszanej - większość wykładów oraz seminariów miała być prowadzona online. Jednak nowa rektor Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Elżbieta Żądzińska, która w lipcu wygrała wybory objęła swój urząd 1 września, zmieniła decyzję poprzednika. – Uniwersytet Łódzki zmienia dotychczasowe regulacje związane z pandemią koronawirusa i preferuje pracę stacjonarną. Władze uczelni przedstawiają jednocześnie listę zasad i wymagań, które trzeba spełnić, żeby jak najbezpieczniej prowadzić zajęcia stacjonarne i brać w nich udział. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku pracy administracji – informują władze uczelni.

Zgodnie z zarządzeniem, wszelka działalność na UŁ może być prowadzona stacjonarnie, ale z zachowaniem odpowiednich zasad. Odległość pomiędzy poszczególnymi stanowiskami pracy nie może być mniejsza niż 1,5 metra, zaś w przypadku gdy nie ma takiej możliwości, wprowadzony może być rotacyjny system pracy lub zastosowane mogą być ekrany (przesłony) ochronne. Wszystkie osoby przebywające w budynku muszą mieć zapewniony dostęp do środków higieny osobistej oraz środków do dezynfekcji rąk. To tylko początek długiej listy regulacji.

Zarządzenie wyraźnie zabrania pojawiania się w stacjonarnej pracy osobom, które mają objawy mogące sugerować infekcję oraz tym, których bliscy przebywają na kwarantannie lub w izolacji. Osoby z zewnątrz z objawami choroby nie będą wpuszczane do budynków UŁ. Pozostałe osoby będą mogły załatwić sprawy przy specjalnie wydzielonych stanowiskach, które znajdować się będą jak najbliżej wejścia do danego budynku.

Oprócz tego, w przypadku organizacji pracy stacjonarnej, kierownicy jednostek zobowiązani są pamiętać szczególnie o pracownikach z grupy podwyższonego ryzyka, czyli przewlekle chorych i tych, które przekroczyły 60. rok życia. Pracownikom administracji, którzy obsługują interesantów z zewnątrz, UŁ zapewni środki ochrony (maseczki, przyłbice, rękawiczki). UŁ wciąż stawia na elektroniczny obieg dokumentów, nie tylko z uwagi na większe bezpieczeństwo dla zdrowia, ale również na usprawnienie pracy administracji i ekologię.

Konsekwencją zarządzenia jest również umożliwienie organizowania na terenie UŁ konferencji naukowych, prowadzenia działalności sportowej, organizowania wydarzeń z obszaru kultury i oświaty, a także wynajmu powierzchni UŁ podmiotom zewnętrznym. Wszystko to oczywiście również z zachowaniem reżimów sanitarnych. W przypadku wyjazdów zagranicznych decyzję każdorazowo podejmuje Rektor UŁ, po rozpatrzeniu indywidualnej sytuacji wnioskującego.

Akademiki UŁ pozostają dostępne dla studentów, którzy chcą w nich zamieszkać, pod warunkiem przestrzegania listy zasad ogłoszonej już wcześniej przez władze UŁ. Zgodnie z nią, zamknięte będą pomieszczenia wspólne w domach studenckich, nie będzie można zapraszać do pokojów osób z zewnątrz, ani organizować spotkań lub zgromadzeń. Stacjonarną działalność wznawia również stołówka studencka na osiedlu Lumumby, ale również z ograniczeniami narzuconymi przez przepisy sanitarne.

Fot: Collegium Iuridicum Wydział Prawa i Administracji, Zorro2212/Wikipedia

Polska

Polska - najnowsze informacje