poniedziałek, 6 stycznia 2020 20:38

Tragedia w Alpach. Pijany kierowca wjechał w grupę 17 młodych ludzi. 7 osób nie żyje

Autor Tomasz Stępień
Tragedia w Alpach. Pijany kierowca wjechał w grupę 17 młodych ludzi. 7 osób nie żyje

Do tego dramatycznego wypadku doszło w Lutago, alpejskim kurorcie niedaleko Bolzano w północnych Włoszech (Południowy Tyrol), krótko po pierwszej w nocy 5 stycznia.

Według policji, 27-letni kierowca pojazdu, który miał 1,97 promila alkoholu we krwi uderzył rozpędzonym samochodem w grupę młodych ludzi – studentów z Niemiec, którzy zbierali się, aby wsiąść do autokaru. Siedem osób zginęło, a 10 zostało rannych.

- Zobaczyłem tylko w lusterku wstecznym, jak przelatują nad jezdnią - zeznał kierowca autobusu. Natychmiast zawróciłem, chwyciłem za apteczkę i pobiegłem. To było straszne. Wyglądało tak, jakby wybuchła tam bomba. Odrzuciło ludzi na 20 metrów, wszędzie była krew, tylko krzyki i jęki

- opisywał zdarzenie kierowca autobusu, cytowany przez RMF FM.

Rannych zabrano do kilku pobliskich szpitali. 27-letni kierowca samochodu został aresztowany pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak podają włoskie media włoskie media,  mężczyzna - po tym, kedy dotarło do niego to, co zrobił - próbował odebrać sobie życie. Został przewieziony do szpitala psychiatrycznego.

Włoski Czerwony Krzyż, opublikował zdjęcia z akcji ratunkowej w mediach społecznościowych.

Fot: Włoski Czerwony Krzyż

Europa i świat - najnowsze informacje