sobota, 22 maja 2021 08:36

Czy uda się uratować stare drzewa w Krakowie?

Autor Krzysztof Kwarciak - Radny dzielnicowy
Czy uda się uratować stare drzewa w Krakowie?

Dlaczego tak dużo starych drzew w Krakowie co roku bezpowrotnie ginie? Jak tłumaczy się Zarząd Zieleni Miejskiej, decydując o wycięciu kilkudziesięcioletnich i starszych drzew? Czy wiemy ile jest starych drzew w Krakowie i jakiej wymagają pielęgnacji, aby cieszyły nas jeszcze wiele, wiele lat?

Każdego roku tysiące starych drzew jest wycinanych w naszym mieście. Pod topór idą czasem nawet ponad 100-letnie okazy. Potrzeba wyrębu tłumaczona jest zazwyczaj złym stanem fitosanitarnym, a mało subtelnym ,,lekarstwem” ma być piła tarczowa. W miejskich dokumentach często próżno szukać informacji, jakie działania były podejmowane, żeby uratować drzewa. Stan wielu okazów systematycznie się pogarsza. Jeżeli nie zadbamy o stare drzewa to dorodne i rozłożyste korony w wielu reprezentacyjnych miejscach mogą zostać zastąpione przez kilkudziesięciocentymetrowe sadzonki. Miasto musi wreszcie odpowiednio zatroszczyć się o swoje zielone dziedzictwo!

Drzewa trawią liczne choroby, a kolejne plagi szkodników z łatwością rozprzestrzeniają się po różnych zakątkach miasta. Każdej zimy na ulicę wysypywana jest bardzo duża ilość soli, która systematycznie podtruwa okazy położone blisko dróg. Problematyczne są nieleczone pęknięcia i złamania konarów. Wskutek wielu ubytków oraz ran drzewa tracą stabilność. Dlatego często wystarczy kilka mocniejszych podmuchów wiatru, a alejki spacerowe zapełniają się połamanymi gałęziami i konarami. Na złą kondycję roślin nakłada się także duże zanieczyszczenie powietrzna i coraz częstsze susze.

W niektórych miejscach drzewom szczególnie ciężko jest przetrwać. Do takich lokalizacji zalicza się chociażby Aleja 3 Maja. Wielu kierowców parkuje tam bardzo blisko drzew. W efekcie samochody najeżdżają na wystające korzenienie, a otwierane drzwi pojazdów zahaczają o korę. Dlatego drzewa są ciągle ,,ranione”. W miejscu uszkodzeń rozwijają się choroby grzybowe i żerują szkodniki. Odsłonięte korzenie pochłaniają duże ilości soli, która jest wysypywana na bardzo blisko położoną jezdnię.  Jeżeli nic się nie zmieni to ulica wkrótce może być aleją już tylko z nazwy.  Szczególnej troski wymagają także drzewa rosnące na Plantach, w Parku Jordana, przy alei Waszyngtona oraz na bulwarach Wisły, a jest to tylko początek długiej listy miejsc, gdzie potrzebne są pilne działania dla poprawy stanu roślinności.

Media regularnie obiegają informacje o kolejnych wycinkach starych drzew. Sprawy budzą duże emocje i zainteresowanie mieszkańców. Od miejskich urzędników można usłyszeć, że wycinka drzew stanowi naturalną kolej rzeczy, a działania mają służyć bezpieczeństwu przechodniów, którzy mogliby zostać poszkodowani przez upadając gałęzie lub konary. Często próżno jednak szukać informacji, jakie działania były podejmowane, żeby uratować poszczególne okazy. Dzięki odpowiednim zabiegom pielęgnacyjnym można przedłużyć życie wielu drzew. Sporo gatunków jest wstanie dożyć wieku liczonego w setkach lat. Zainteresowanie drzewami czasem przychodzi jednak dopiero w momencie, kiedy ich stan jest bardzo zły i nie da się nic zrobić. Niekiedy wycinka jest najprostszym i najszybszy rozwiązaniem, a urzędnicy łatwo mogą odhaczyć rozwiązanie ,,problemu”. Mieszkańcom natomiast zostaje potem przykra pustka.

Metod ratowania drzew jest wiele. Dzięki zastrzykom można skutecznie zwalczać sporo rodzajów chorób, a wywożenie liści, nasadzenia separujące, czy w nadzwyczajnych sytuacjach opryski pomagają walczyć ze szkodnikami. Problemy ze stabilnością często da się rozwiązać za sprawą specjalnych odciągów oraz poprzez uzupełnianie pęknięć spoiną. Zbawienny wpływ na drzewa może mieć aeracja czy nawadnianie, a specjalne płotki mogą ograniczyć ilość soli, która zatruwa wiele roślin. Choć miasto pewnie nie jest w stanie zadbać o wszystkie drzewa, to warto chociaż pomóc tym najbardziej wartościowym i okazałym. Konieczna jest kompleksowa inwentaryzacja stanu zieleni oraz opracowanie strategii opieki nad najbardziej cennym zielonym dziedzictwem. Działania muszą wreszcie zostać usystematyzowane.

Wątpliwości budzą priorytety jakie ma Zarząd Zieleni Miejskiej. Ostatnio jednostka ogłosiła, że zamierza dla siebie budować sporej wielkości biurowiec. Przedsięwzięcie będzie kosztować wiele milionów złotych. Obiekt ma powstać przy terenie dawnego obozu pracy przymusowej ,,KL Plaszow”, a potrzeba inwestycji jest tłumaczona wzrostem zatrudnienia. Sporo kontrowersji towarzyszy także wielu innym wydatkom jednostki. Może czas, żeby ZZM położył większy nacisk na swoje podstawowe zadania, do których należy dbanie o drzewa?

foto: Piotr Krasnowolski / krakow.pl

Ekologia - najnowsze informacje