piątek, 14 czerwiec 2019 16:40

Chrzanów : Historia we wspomnieniach cz.6 - Fablok przed laty

Szpital Powszechny im. Józefa Piłsudskiego w Chrzanowie Szpital Powszechny im. Józefa Piłsudskiego w Chrzanowie

Kilka dni temu, rozmawiałem z panem Marianem Rozczenko. 87-letni dziś mężczyzna był kiedyś pracownikiem Pierwszej w Polsce Fabryki Lokomotyw „Fablok” w Chrzanowie. Pracę w fabryce podjął w 1940 roku. Wcześniej pracował tam też jego ojciec.

Mój ojciec – zaczął opowieść – miał na imię Michał. Urodził się w 1898 roku w małej wiosce na Kresach Wschodnich, pięćdziesiąt kilometrów na wschód od Charkowa. Początkiem lat dwudziestych XX wieku, wraz z dwoma kolegami postanowili dotrzeć do nieznanego im Chrzanowa, by przyjąć pracę w nowobudowanej fabryce parowozów. O pracy dowiedział się jeden z kolegów ojca. Kilka dni wcześniej jego dalszy krewny, Marian Symonowicz, absolwent kijowskiej politechniki, też wyjechał do Chrzanowa do pracy. Stąd znajomy ojca wiedział o możliwości wyjazdu. Bardzo chciał tam pojechać i namawiał do tego swoich dwóch kolegów.

Do Chrzanowa dojechali pociągami, i osobowymi, i towarowymi – mówił dalej Marian Rozczenko. – Przeważnie jechali „na gapę”, napotykając różne trudności. Głodni, z trudnością pokonywali też pieszo obszary, gdzie nie było kolei. Gdy dotarli do Chrzanowa, rozpoczęli pracę – dodał pan Rozczenko. - Przez pierwszy miesiąc zajmowali się wycinaniem drzew, by poszerzyć halę produkcyjną. Następnie, po przejściu kursu mechanicznego, montowali kotły do parowozów węglowych. Dla Symonowicza była to atrakcyjna praca, ponieważ jako wyuczony specjalista nadzorował produkcję lokomotyw parowych, a potem został dyrektorem. Podobno tę pracę zaoferował mu jeden z trzech założycieli „Fablok S.A.”, z którym Symonowicz kończył politechnikę i przez to znał go dobrze.

Dwa pamiątkowe zdjęcia pana Mariana Rozczenki.

Pierwsze pochodzi z 1934 roku. O lokomotywę parową oparta jest drabina. Pierwszy z prawej to ojciec Mariana Rozczenki, obok niego stoi na drabinie Karol Piwowar. Nazwisk pozostałych pięciu pracowników pan Rozczenko nie zna.

Na drugim zdjęciu, na tle pierwszej wyprodukowanej w 1963 roku lokomotywy spalinowej pierwszy z lewej stoi Boduch, obok Buczek (ojciec szewc), Musialik, trzeci w pierwszym rzędzie obok kobiety Jan Bolek z Zagórza (on jeszcze w tym samym roku na zaproszenie brata wyjechał z rodziną do USA). Następni rozpoznani pracownicy ślusarze to: Aleksander Polan, Ludwik Małkowski z Jaworzna, z tyłu - wysoki to Filipiak, a potem Piegza z Zagórza, z prawej to Zieliński.

 

Wiesław Koneczny

 Zrealizowano w ramach stypendium z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

DMP/1939/AB/10    36/literatura/2010-II

 

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.