piątek, 20 wrzesień 2019 14:46

Chrzanów : Historia we wspomnieniach cz.18: Kopalnia Janina cz. 2

W pierwszej części  Czytelnicy dowiedzieli się, że 15.05.1905r. Francuzi nie mając żadnych nowoczesnych urządzeń w prymitywny sposób przystąpili do głębienia szybu nr.  1.

 Niskie wypłaty, wypadki  długie godziny w niebezpiecznych warunkach pracy przyczyniły się do zrywu robotników wywołując w 1907r. pierwszy strajk. Też m. in. Czytelnicy dowiedzieli się, że obok szybu Francuzi postawili  „Gospodę „, w której miał zakwaterowanie Reprezentant Spółki i trzech dozorców. Zaś pierwsze wydobycie węgla 64 tyś. ton było w 1912 roku, a w 1913 i 1914 r. było ok. 13 tyś. ton.

 W gazecie „Przełom” 1(920) z 6. I. 2010r. ukazał się „rewelacyjny” artykuł pt. „Nie każdy mógłby kupić Janinę” (przecież nie była do sprzedania). Jest to artykuł o książce napisanej przez Marię Leś- Runicką , zatytułowaną „Historia Kopalni  Węgla Kamiennego w Libiążu”. Autorka w tej książce m.in. tak pisze: „W 1898r. została utworzona spółka mająca się zająć wykupem praw górniczych i potem budową kopalni. Zakup terenu pod przyszłą kopalnię i pól górniczych zakończył się w 1901 r.(ja posiadam dokumenty kupna pól tej francuskiej spółki z lat 1905, 1909, 1910 i 1912, a także z lat 20-tych). Potem już trwało głębienie szybów i przygotowanie wyrobisk eksploatacyjnych…i niezbędnych budynków na powierzchni bocznicy kolejowej, elektrowni i osiedla robotników…” Dalej pisze  tak: „Na Janinie zastosowano szereg nowoczesnych rozwiązań (nie podaje jakich) ułatwiających pracę górników i przyśpieszających ją, a rzeczywistą siedzibą przedstawicieli firmy (spółki akcyjnej) był hotel przy dworcu kolejowym w Szczakowej( ? ). W 1910r. deklarowano wydobycie 19 tyś. ton, ale w roku wybuchu I wojny światowej( tzn. 1914r. ) wynosiło ono już blisko 100 tyś. toAutorka tej książki nie powołując na żadne historyczne źródła, fantazjując napisała bzdury…

Zaś Czytelnicy dzięki Namysłowskiemu i Ziajce przedstawionych w I części dowiadują się o prawdziwej historii Kop. Janina. Także potwierdzają to w swych wspomnieniach „ O Kopalni Janina”, napisanych przez Kazimierza Pawelę ur. w XIX w. – sztygara i Józefa Dutkowskiego – górnika pracującego na Janinie w latach 50- tych, którzy informację czerpali ze źródeł kopalnianych.

 Też odszukałem dokument wydany w U. G. w Katowicach ok. 20 lat temu, w którym spisano: ,,9 wielozakładowych przedsiębiorstw kapitalistycznych czynnych w górnictwie węgla kamiennego na ziemiach polskich” , gdzie o Janinie pisze tak: „Kopalnia Janina w Libiążu powstała w latach” 1905- 1912 została zbudowana przez kapitalistów francuskich, którzy w 1906r. założyli spółkę akcyjną Compagnie Galicienne de Mines ( Galicyjskie Towarzystwo Górnicze) z siedzibą najpierw w Paryżu a później w Libiążu.  W czasie okupacji hitlerowskiej  kopalnia została przejęta przez spółkę Furstengrube G. m. b. H. i miała nazwę „Johanna” (1942- 1943), a następnie „Gute Hoffnung” (1943- 1945).

Francuzi wiedzieli, że w końcu XIX w. dwie różne firmy też próbowały głębić szyby jednak z powodu dużego przypływu wody im się to nie udało. Dlatego z pesymizmem w 1904 r. wykupili niewielką przestrzeń gruntu, na której rok później zaczęli głębić szyb.

W ich założeniach było to, że gdyby dojechali  dwoma szybami do węgla, to wówczas mieli w projekcie wykupić wkoło szybów dalsze połacie ziemi na budowę kopalni. Węgiel z kopalni planowano transportować kolejka linową do portu na Wiśle w Gromcu. Jednak po kilku latach Francuzom udało się jakoś szybami dojechać do węgla na poź. 300 m. Wówczas od 1909 zaczęli wykupywać dalsze połacią pól, na których stawiano budynki kopalniane i osiedla górnicz

W 1912 r. po przyjściu na kopalnię nowego Reprezentanta s- ki akcyjnej Aleksego Barteta, który mianował Szczotkowskiego dyrektorem kopalni , a zastępcą LItwiniszyna, zrezygnowano z kolejki linowej. Taka kolejka linowa przy różnicy poziomu, gdzie pełne wózki jadące do portu ciągnęły puste do kopalni, szła ze śląskiej kopalni „Deutschland” do Przemszy w Chełmie. Postanowiono kopalnię torem połączyć ze stacją „kolei żelaznej” w Libiążu i zrobić obok toru drogę dojazdową. Plan kolei i przykopalnianej bocznicy zrobiono w Wiedniu w 1912 r. Przez trzy lata robiono nasyp i drążenie skarpy pod kolej; w 1915 r. gotową kolej oddano do użytku.

 

W „Historii Kopalni” dalej pisze tak: „Dla zapewnienia sobie jak największego zysku kapitaliści francuscy od szybu nr 2 nie pędzili dalekich przekopów i chodników, ażeby wybierać węgiel w pokładzie „Wiktor”, na upadowych 1,2,3,4 i na szybiku I-szym. To też rok później tj. w 1913 r. wydobycie przekroczyło 134 tyś. ton.”Ze względu na wybuch I wojny światowej wydobycie w roku 1915 było mniejsze o połowę niż w 1914 r. Zaś w 1916 dźwiga się i osiąga 95 tyś 569 ton. Lata 1917 i 1918 są okresem znacznego wzrostu wydobycia, które kształtuje się w granicach od 148-155 tyś. ton rocznie.

Po zakończeniu I wojny światowej i uzyskaniu przez Polskę niepodległości Francuzi nadal kierowali wydobyciem węgla w kopalni. Produkcja wzrasta…Został pogłębiony szyb nr 2 do 350 m.; wydobycie od 1921 r. zaczyna systematycznie wzrastać i wynosiło: w 1921 r. 148 tyś. ton, w 1922 r. 200 tyś. ton, a w 1923 r. 216 tyś. ton. W latach 1924-25 był spadek wydobycia, ale już w 1926 r. wydobycie wzrasta i po raz pierwszy przekracza cyfrę 202 tyś 605. Kapitaliści francuscy goniąc za wielkimi zyskami przy jak najmniejszych kosztach produkcji dobrali się do pokładów na poziomie 210. W roku 1920 wybito szybik nr 11 z poziomu 300 m. na poziom 210 m. do pokładów 116, 117 i 118. W okresie 1921- 1939 r. wybrano pokład 118-„Wiktor”, zaś pozostałe pokłady 116 i 117 miały być wybierane w przyszłości, po przebiciu szybika 11 do powierzchni i zamontowaniu na szybiku urządzeń wyciągowych i wentylacyjnych. Tuż przed II wojną światową, po 27 latach rabunkowej gospodarki węglem pokład „Wiktor” się kończył, a mimo tego wydobycie w 1938 r. osiąga jak na ówczesne warunki wcale nie małą cyfrę, bo 232 tyś. ton węgla.

 c.d. n.

 Wiesław Koneczny

 opis do załączników:

 1.Realizacja planu kolei do Galicyjskiej Spółki Górniczej . Wiedeń marzec 1912 r.

 2.Plan torów kolejowych przy zabudowaniach górniczych:

 Od lewej: direktion, magazin- dyrekcja, magazyn. Wagneremise stall- remiza wagonów. Schacht I - szyb nr 1.Zentrale- centrala. Schacht II- szyb nr 2. Separation- separacja. Schiebebuhne- platforma ciągnąca. Endstation lang 555'0m- stacja końcowa długości 555'0 m.

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.