piątek, 19 listopada 2021 11:04

Prohibicja i zakaz wjazdu do centrum? Tego chce policja w Miechowie

Autor Marzena Gitler
Prohibicja i zakaz wjazdu do centrum? Tego chce policja w Miechowie

Rada Miasta Miechowa zajmie się pismem miejscowej policji, która zawnioskowała o wprowadzenie w mieście czasowego zakazu sprzedaży alkoholu i ograniczenia ruchu pojazdów. Pismo w tej sprawie wystosował komendant KPP w Michowie. O komentarz do kontrowersyjnych propozycji poprosiliśmy burmistrza Dariusza Marczewskiego i Małgorzatę Żabińską, Naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Gminy i Miasta w Miechowie.

Radni Gminy i Miasta Miechowa zajmą się pismem miejscowej Policji, która zawnioskowała o wprowadzenie w Miechowie zakazu sprzedaży alkoholu. Zakaz obowiązywać miałby w godz. od 22 do 6 rano w całym mieście. Policja chce też, aby wprowadzić zakazu ruchu pojazdów od poniedziałku do soboty oraz w dni świąteczne, w rejonie Placu Kościuszki (zakaz nie dotyczyłby tylko mieszkańców). Pismo do Urzędu Gminy i Miasta Miechów wystosował w tej sprawie 24 września komendant KPP w Michowie mł. insp. Andrzej Kot. „Przesłanką uzasadniającą powyższy wniosek jest fakt, iż nadal teren miasta – w szczególności pl. Kościuszki stanowi miejsce spotkań towarzyskich, podczas których zakłócany jest ład i porządek publiczny, spożywany jest alkohol” – czytamy w piśmie. Komendant informuje, że do tego typu spotkań dochodzi najczęściej w piątki i soboty, a uczestniczy w nich około 100-200 osób. „Stwierdzić należy, że zachętą do spotkań jest funkcjonowanie na teranie miasta placówek, w których sprzedawany jest alkohol” – podsumowuje mł. insp. Andrzej Kot. Co ciekawe, komendant w piśmie do urzędu wskazał konkretny sklep, którego funkcjonowanie „sprzyja gromadzeniu się młodzieży w tym rejonie”. Chodzi o „DREAMS” SH. „Dodatkowo wnoszę o rozważenie możliwości wprowadzenia w rejonie pl. Kościuszki zakazu ruchu dla pojazdów w okresie od piątku do soboty oraz w dni świąteczne w godz. 22:00 - 6:00 z wyłączeniem mieszkańców” – apeluje zwierzchnik KPP w Miechowie. Zdaniem komendanta wprowadzenie obu ograniczeń „z pewnością przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa w tym rejonie i na teranie całego GIM Miechowa”.

Miechów Plac Kościuszki
Miechów. Policja chce czasowego ograniczenia wjazdu na Plac Tadeusza Kościuszki - fot. Open Street View

Nocna prohibicja – czy to zadziała?

Plac Tadeusza Kościuszki w Miechowie to obok rynku, to drugi większy plac w ścisłym centrum miasta. Przy otaczających go ulicach jest kilkadziesiąt sklepów i sklepików, cukiernia, pasmanteria, sklepy z konfekcją, a także remiza OSP i duży budynek Poczty. Jest jeden większy dom handlowy i oczywiście – jak w każdym mieście – sklep z alkoholem. Warto wspomnieć, że obok, na ul. Miechowity jest też prokuratura rejonowa i słynna bazylika kolegiacka Grobu Bożego w Miechowie. Dlaczego akurat tu gromadzi się młodzież? Może sprzyja temu spora liczba miejsc parkingowych, potrzebna i dla lokalnych przedsiębiorców i mieszkańców, a wieczorami właśnie wykorzystywana przez zmotoryzowaną młodzież? Może czuje się tu dobrze, bo są ławki na skwerze wśród wysokich drzew? Może wystarczyłoby inaczej zaaranżować przestrzeń, na przykład wprowadzić monitoring czy więcej oświetlenia, aby zniechęcić nadużywających alkoholu do gromadzenia się na tym placu, ale czy to w ogóle rozwiąże problem? Czy tylko sprawi, że spotkania przeniosą się w inne miejsce? Zakaz wjazdu, wprawdzie tylko w niektóre dni (a raczej noce) sprawi, że miejsce opustoszeje, ale czy przez to będzie bardziej bezpieczne? Czy jedynym rozwiązaniem, aby poprawić bezpieczeństwo ma być czasowa prohibicja? Czy nie uruchomi to nielegalnej sprzedaży alkoholu? Przecież popyt na niego w ten sposób nie zmaleje.

Są jednak miejsca, gdzie taki zakaz obowiązuje. Przypomnijmy, zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w I dzielnicy Stare Miasto wprowadził w 2018 roku Kraków. Nie wszystkim się on jednak spodobał i po skardze jednego z przedsiębiorców, Wojewódzki Sąd Administracyjny w styczniu 2019 roku wydał wyrok, w którym uchylił uchwałę rady miasta o wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Przede wszystkim argumentując przy tym, że nie podano powodów, dla których zakaz obowiązywać ma w jednej tylko dzielnicy. Jednak miasto znalazło inny sposób – zawarło porozumienie z przedsiębiorcami, którzy przystąpili dobrowolnie do programu „Krakowskie porozumienie – dobre praktyki w zakresie odpowiedzialnej sprzedaży”, który uczestniczącym w nim sklepom zagwarantował tytuł „Odpowiedzialnego sprzedawcy”. W Krakowie niesprzedawania alkoholu od północy do godz. 5.30 rano podjęło się najpierw blisko 150, a po roku 89 sklepów i to nie tylko w centrum.

Podobne zakazy, jak ten, którego wprowadzenie proponuje miechowska Policja, obowiązują w innych miejscach w Polsce. Już w 2018 roku takie rozwiązanie wprowadzono w Poznaniu. Według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych wprowadziło ponad 7 proc. wszystkich polskich gmin. Jak się okazało, zakaz przełożył się na poprawę bezpieczeństwa. Takie głosy płyną z Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie po wprowadzeniu nocnej prohibicji odnotowano o 20 procent mniej interwencji policji, w porównaniu do podobnego okresu rok wcześniej. Podobnie jest również w Mielnie, gdzie problemem byli głównie pijani turyści. Podstawę do wprowadzania takiego zakazu od marca 2018 troku dała nowelizacja dwóch ustaw (o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz o bezpieczeństwie imprez masowych), które doprecyzowały obowiązujący już zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, oraz zapewniły samorządom możliwość zakazania nocnej sprzedaży alkoholu w godzinach od 22.00 do 6.00.

Miechów Plac Kościuszki
Miechów. Policja chce czasowego ograniczenia wjazdu na Plac Tadeusza Kościuszki - fot. Open Street Views

Problemy są – reakcji radnych nie ma

Skąd pomysł, aby czasową prohibicję wprowadzić właśnie w Miechowie? Okazuje się, że problem nie jest nowy. Ciągnie się już od 2018 roku. - Komenda Powiatowa Policji w Miechowie otrzymała tożsame pismo, o które pani pyta – odpowiada mł. asp. Ewelina Frejowska, rzecznik prasowy KPP w Miechowie. - Tutejsza jednostka zaobserwowała przypadki grupowania się młodzieży spożywającej alkohol na terenie Placu Kościuszki w Miechowie w 2018 r i wzrost naruszeń przepisów prawa w tym miejscu publicznym – mówi funkcjonariuszka.

Rzecznik przypomina, że już w 2018 r. zorganizowano debatę społeczną na ten temat z udziałem m.in. przedstawicieli Urzędu Gminy i Miasta w Miechowie. Policja zwiększyła też liczbę partoli. - Jako, że zadaniem Policji jest wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców, również przy współpracy m.in. z organami samorządowymi, w 2019 r. wystosowano pismo do Urzędu Gminy i Miasta w Miechowie o rozważenie możliwości wprowadzenia w drodze uchwały czasowego ograniczenie sprzedaży alkoholu (piątek, sobota po godzinie 22.00). Z uwagi na brak reakcji, w 2020 r. ponowiono niniejszy wniosek do Urzędu Gminy i Miasta, rozszerzając go o rozważenie możliwości wprowadzenia ograniczenia w ruchu pojazdów w tym samym miejscu i czasie – informuje Ewelina Frejowska. Jak dodaje – w odpowiedzi na pisma z komendy - Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wystosowała do KPP w Miechowie pytanie o ilość podejmowanych interwencji. -  W naszej odpowiedzi wykazano, że w okresie czerwca i lipca (w same weekendy), na terenie Placu Kościuszki w Miechowie wylegitymowano ponad 300 osób i ujawniono 188 wykroczeń o charakterze porządkowym, w tym spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Nasza jednostka nie uzyskała informacji o podjętych działaniach przez organy samorządowe, wobec czego w dniu 24 września br. skierowała ponownie pismo – wyjaśnia rzecznik.

Na pytanie, czy do Policji wpłynęły skargi, związane ze sklepem DREAMS SH, który został wymieniony w piśmie, przedstawicielka Komendy odpowiada: Komenda Powiatowa Policji w Miechowie nie prowadziła skarg związanych ze sklepem DREAMS SH – komenda nie wydaje i nie cofa koncesji na sprzedaż alkoholu. - Nadmieniam, że zjawisko naruszeń przepisów porządkowych przez grupującą się młodzież na terenie Placu Kościuszki w Miechowie jest nadal monitorowane i nieprzerwalnie podejmowane są w tym miejscu działania Policji. Wprowadzenie rozwiązań, o które wnioskowała nasza jednostka w ramach współpracy do władz samorządowych, w szczególności ograniczenie ruchu pojazdów, według nas znacznie ograniczyłaby zjawisko naruszeń przepisów prawa – dodaje Ewelina Frejowska.

Zakaz sprzedaży alkoholu dla siedmiu osiedli?

O pismo od Komendanta Powiatowego Policji w Miechowie mł. insp. Andrzeja Kota pytamy też w Urzędzie. Okazuje się, że sprawę potraktowano poważnie i zajmą się nią prawdopodobnie nawet wszyscy radni. - Sprawa nabrała toku urzędowego, czyli wdrożono postępowanie w tej sprawie - potwierdza Małgorzata Żabińska, Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego UGiM w Miechowie.

Pismo trafiło do przewodniczącego Komisji, Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa RM Arkadiusza Kluski, który chce by sprawą zajęła się nie tylko sama komisja, ale wszyscy radni. - Czekam na informację z Biura Rady, kiedy będzie konsultacja z radnymi. Komisja powinna się odbyć jeszcze przed najbliższą sesją – mówi Małgorzata Żabińska.

Jak wyjaśnia, Rada Miasta ma kompetencje do wprowadzenie ograniczeń, które postuluje mł. insp. Andrzej Kot, komendant KPP w Miechowie. Zakaz może objąć nawet siedem osiedli. - Rada miasta ma takie kompetencje, żeby wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu. Złożony wniosek dotyczy  ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych na terenie miasta, czyli będzie dotyczył siedmiu osiedli. Wyłączony może zostać teren gminy, bo do tego potrzebne są konsultacje z sołtysami, jako organami doradczymi – dodaje.

Miechów Plac Kościuszki
Miechów. Policja chce czasowego ograniczenia wjazdu na Plac Tadeusza Kościuszki - fot. Open Street Views

Problemem alkohol czy brak innych rozrywek?

Czy wprowadzenie zakazu to dobry pomysł? Małgorzata Żabińska nie jest o tym przekonana. - Jestem urzędnikiem i samorządowcem. Mamy dbać o społeczeństwo – o młodzież i również o dochody gminy – mówi w rozmowie z Głos24. - Młodzieży należy dać alternatywę w wyborze spędzania czasu wolnego. Ograniczanie sprzedaży alkoholu nie jest właściwym rozwiązaniem. Komisja jest miejscem, aby usiąść i przedyskutować sprawę z wszystkimi organizacjami, które mogą się na ten temat wypowiedzieć. To m.in. Policja i Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, czy Straż Miejska, bo oni napotykają na te problemy. Jednak jeśli, tak jak podkreśla Policja, problemy stwarza młodzież, to trzeba wyjść naprzeciw i zaproponować też inne wyjścia, żeby rozrywką nie był alkohol. Propozycja dla młodzieży powinna zostać wpracowana przy współpracy szkół, organizacji pozarządowych i Młodzieżowej Rady Miasta. Mamy też Dom Kultury, gdzie są prowadzone zajęcia dla młodzieży - dodaje.

Małgorzata Żabińska sama nie zauważyła, że w rejonie pl. Kościuszki dzieje się coś niepokojącego. - Patrole policyjne są całą noc, więc jeśli coś się dzieje, to oni wiedzą to najlepiej - uważa. Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego UGiM zwraca też uwagę na rolę rodziców. - Przecież ta młodzież mieszka w domach, a główną rolę wychowawczą spełniają ich rodzice – zauważa.

Zastanawia się też, czy i jakie działania podjęła policja, aby poprawić bezpieczeństwo w Miechowie. – Na komisji odbędzie się spotkanie z komendantem i będziemy prosić, aby wyjaśnił, czy Policja zrobiła już wszystko i czy ograniczenie sprzedaży alkoholu jest potrzebne, bo to jest ostateczność - podsumowuje.

Zadecydują radni

Co o pomyśle ograniczenia sprzedaży alkoholu sądzi burmistrz Miechowa Dariusz Marczewski? - Moja prywatna opinia w tym momencie nie ma znaczenia, bo burmistrz jest organem wykonawczym. Jeżeli rada miejska podejmie decyzję w tym zakresie, ja tę decyzję będę realizował. Połączone posiedzenie Komisji z udziałem przedstawicieli Komendy Powiatowej Policji będzie miejscem na dyskusję. Ja również będę uczestniczył zapewne w tym posiedzeniu i wtedy zajmę swoje stanowisko. Jestem burmistrzem i organem wykonawczym, w związku z tym wsłucham się w tę dyskusję – mówi włodarz Miechowa.

Burmistrz sam jest sceptycznie nastawiony do pomysłów wprowadzania dodatkowych ograniczeń w całym mieście i wjazdu do centrum. – Myślę, że Miechów nie jest jedynym miastem, w którym młodzi ludzie wieczorem gromadzą się w różnych miejscach. Natomiast rozumiem, że służby, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo, składają propozycje, które miałaby w jakiś sposób pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Na ile te propozycje są słuszne to będzie przedmiotem dyskusji. Poczekajmy na posiedzenie połączonych komisji – podkreśla.

Dariusz Marczewski ma zaufanie do radnych i zapewnia, że dostosuje się do ich decyzji, jednak nie ukrywa, że nie wszystkim propozycje komendanta przypadły do gustu. – Zauważam, że te pomysły nie do końca są akceptowalne w środowisku. Budzą kontrowersje i jakiejś szczególnej akceptacji dla tych pomysłów nie widzę. Natomiast dajmy ten temat przedyskutować radnym rady miejskiej, którzy będą kompetentni, przede wszystkim co do kwestii związanej z ograniczeniem godzin sprzedaży alkoholu. Inna sprawa, że jest szereg miast w Polsce w których funkcjonują ograniczenia, jeżeli chodzi o sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych. Tak więc to też nie jest jakiś odosobniony przypadek - przypomina.

Komisja Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa RM w rozszerzonym składzie ma zająć się sprawą pisma komendanta jeszcze w listopadzie, a potem sprawa ograniczeń sprzedaży alkoholu i wjazdu do centrum stanąć może na sesji Rady Miasta.

fot. Google Street View

Miechów - najnowsze informacje