wtorek, 12 stycznia 2021 07:39

90 dawek szczepionki do kosza. Leżały na recepcji

Autor Tomasz Stępień
90 dawek szczepionki do kosza. Leżały na recepcji

Ciągle słychać echa historii 18 dawek szczepionki, którą poza kolejnością zaszczepiono m.in. aktorów, tymczasem, jak informuje Gazeta Wyborcza, 90 dawek szczepionki przeciw Covid-19 musiało zostać wyrzuconych, bo zawiodła logistyka.

Miało to miejsce w jednym z 22 szpitalach węzłowych, w których odbywają się szczepienia grupy „zero” - Szpitalu Luxmed Onkologia. Dostarczone z Agencji Rezerw Materiałowych szczepionki przez kilka godzin leżały w recepcji. Tymczasem należało je natychmiast umieścić w chłodni.

Teraz dostawca, firma Pharmalink, która dysponuje specjalnym sprzętem do przewożenia szczepionek i Luxmed Onkologia przerzucają się odpowiedzialnością.

– Paczka miała przyjść do południa, bo o 14 rozpoczynaliśmy szczepienia – powiedział "Wyborczej" jeden z pracowników przychodni. – Inne nasze jednostki przesyłki dostały, tylko do nas nie dotarła. Około południa zaczęliśmy gorączkowo szukać. Wtedy okazało się, że paczka z 90 dawkami leży w recepcji od rana. Wszystkie szczepionki do wyrzucenia, bo poza lodówką mogą leżeć tylko dwie godziny - dodaje pracownik.

Jak się okazało, kurier dostarczył przesyłkę do recepcji ogólnej i – według Luxmed Onkologia – nie poinformował o zawartości, dlatego z innymi paczkami i listami leżała i czekała aż zostanie zasegregowana. Tymczasem pracownicy czekali na nią w recepcji na pierwszym piętrze.

Ale swojej winy nie widzi Pharmalink. – Zamówienie zrealizowaliśmy prawidłowo. Kurier przekazał przesyłkę zgodnie z miejscem wskazanym przez Luxmed. Kurier powiedział osobie, która odbierała przesyłkę, że paczka zawiera produkty lecznicze do przechowywania w temperaturze od 2 do 8 st. C. List przewozowy zawierał informację, że w paczce są szczepionki, a pracownik firmy Luxmed pokwitował jej odbiór – powiedział Gazecie Wyborczej Marcin Janik, członek zarządu firmy Pharmalink.

Polska

Polska - najnowsze informacje