czwartek, 24 września 2020 14:20

Czy po Niepołomicach przyszła pora na Wieliczkę? Kurator narzędziem walki z samorządowcami?

Autor Marzena Gitler
Czy po Niepołomicach przyszła pora na Wieliczkę? Kurator narzędziem walki z samorządowcami?

Burmistrz Wieliczki Artur Kozioł skierował skargę do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego na działanie małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak po tym, jak kurator skierowała skargę do wojewody na włodarza Wieliczki, zarzucając mu rzeczy, których nie zrobił i nie napisał. "Próba odwołania mnie w taki sposób to zamach na samorządność" twierdzi Kozioł.

Przypominamy: Małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak zorganizowała cykl konferencji dla dyrektorów szkół poprzedzajacych rozpoczęcie nowego roku szkolnego. O ile dyrektorzy z powiatu nowotarskiego i nowosądeckiego mogli w nich uczestniczyć online, dyrektorzy np. powiaty proszowickiego i wielickiego mieli spotkać się z kurator w Krakowie w Kinie Kijów 25 sierpnia.

Burmistrz Wieliczki uznał pomysł za błąd i narażenie ich zdrowia, a także całego procesu edukacyjnego. Wydał zalecenie dla dyrektorów, żeby powstrzymali się od udziału w bezpośredniej naradzie zorganizowanej przez Małopolskiego Kuratora Oświaty w związku ze wzrostem liczby zachorowań na COVID-19 oraz potencjalnym zagrożeniem zdrowia uczniów i pracowników szkół. W ocenie Artura Kozioła tego typu spotkania powinny odbywać się w sposób zdalny. O tym fakcie poinformował też kurator Barbarę Nowak i od tego się zaczęło. Piszemy o tym tu:

Małopolska Kurator: Burmistrz Wieliczki przekroczył swoje kompetencje
Małopolska Kurator Oświaty, Barbara Nowak, złożyła skargę do wojewody małopolskiego na burmistrza Wieliczki, Artura Kozioła. Czy sprawa będzie miała dalszy ciąg?

2 września Barbara Nowak skierowała skargę na burmistrza do wojewody. Burmistrz dowiedział się o niej z pisma Małopolskiego Urzędu Wojewodzkiego. Co ciekawe, pismo przyszło bez załącznika w postaci skargi kurator. Gdy Urząd Miasta i Gminy Wieliczka go otrzymał, okazało się, że kurator domaga się podjęcia działań nadzorczych łącznie z odwołaniem burmistrza. Piszemy o tym tu:

Poseł Sowa: To atak kurator Barbary Nowak na “niepokornego” samorządowca
Wystąpienie kurator jest iście kuriozalne i raczej nie ma go co rozpatrywać w kategoriach przepisów prawa – komentuje poseł Marek Sowa i zapowiada, że zajmie się sprawą skargi Barbary Nowak na burmistrza Wieliczki, w której sugeruje ona odwołanie Artura Kozioła.

Sceptyczny wobec możliwości odwołania burmistrza Wieliczki jest dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru MUW w Krakowie, Mirosław Charpusta. – Gdyby stawiane przez panią kurator zarzuty się potwierdziły, wówczas jedyną rzeczą jaka jest możliwa, jest wskazanie w piśmie do Pana Burmistrza, jak należy zachowywać się w przyszłości. Ale w tym momencie nie mam żadnych jeszcze tego typu ocen. Myślę, że możemy wydać opinię na przełomie tego tygodnia i następnego - powiedział w rozmowie z nami.

Niestety, jak się potem okazało, od 1 października ktoś inny pokieruje nadzorem prawnym wojewody, bo Charapusta odchodzi z pracy z końcem września.

Kraków. Pierwsze zmiany w Urzędzie Wojewódzkim. Odchodzi szef Wydziału Prawnego i Nadzoru
Z pracy w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie zrezygnował Mirosław Chrapusta, wieloletni dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru.

"Działanie Nowak jest niedopuszczalne"

Co o całej sytuacji mówi burmistrz Wieliczki? – W dzisiejszych czasach nie można lekceważyć żadnych skarg ani pism, szczególnie jeśli chodzi o wprowadzenie trybu nadzorczego. Ja na to jestem bardzo wrażliwy, dlatego, że przypomnę, jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że burmistrzowie, którzy nie udostępnią danych mieszkańców do wyborów prezydenckich również będą traktowani w trybie nadzorczym.

Traktuje to bardzo poważnie – mówi Artur Kozioł. – Kurator w swojej skardze zawarła rzeczy, których nie było w moim piśmie. Po pierwsze nie było tam kwestii świetlic. Nie było namawiania do łamania prawa. Urzędnik państwowy, jakim jest kurator składa wniosek do urzędnika państwowego, jakim jest wojewoda, o pewne działania, które w rzeczywistości nie miały miejsca! Burmistrz Wieliczki nie ma żadnych wyroków sądu, wskazujacych że łamie prawo, a zarzuca mi się łamanie prawa. Moje działania dotyczyły bezpieczeństwa i covidu a reakcja kurator pokazuje, że samorządowców próbuje się bardzo ograniczyć w kwestii funkcjonowania ochrony zdrowia, bo jak widać, nie mogą nawet wyrażać swojego zdania, a gdy je wyrażą, mogą skończyć na bezrobociu.

W reakcji na skargę Barbary Nowak i żądanie zastosowania wobec niego działań nazdorczych oraz nieprawdziwe jego zdaniem zarzuty, burmistrz Wieliczki skierował skargę na działnia kurator do ministra edukcaji Dariusza Piontkowskiego, w którym odpiera twierdzenia zawarte w skardze kurator. "W mojej ocenie przedstawianie przez Małopolskiego Kuratora Oświaty takich nieprawdziwych zarzutów Wojewodzie Małopolskiemu, aby podjął on czynności nadzorcze przewidziane w art. 96 ust. 2 i art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j.: Dz. U. z 2020 r., poz. 713) przez Małopolskiego Kuratora Oświaty jest niedopuszczalne i narusza moje dobre imię" – podsumowuje w piśnie do Dariusza Piontkowskiego Artur Kozioł.

Nowy sposób by pozbyć się burmistrza?

Przywołane przez kurator paragrafy mówią, że premier może odwołać burmistrza, wojta lub prezydenta który uporczywie łamie prawo. Wprowadza wtedy kuratora. Warto dodać, że w powiecie wielickim taka sytuacja już miała miejsce. Chodzi o zawieszenie przez Prokuraturę w pełnieniu funkcji burmistrza Niepołomic Romana Ptaka (warto dodać, bez prawomocnego wyroku, bo proces jeszcze się nawet nie rozpoczął), którego zastąpił wyznaczony przez premiera urzędnik sprawujacy obowiązki burmistrza. Chodzi o Krystiana Zielińskiego. Można postawić pytanie czy po Niepołomicach przyszła pora na Wieliczkę?

– Są trzy drogi, które realizuje partia rządząca, żeby przejąć władzę w samorządach – komentuje burmistrz Artur Kozioł. – Jedna to referenda. Tam, gdzie tylko PiS ma większości i może to przegłosować, tworzy referenda o odwołanie burmistrza czy wójta. Druga droga to taka, jak wykorzystana w Niepołomicach. Gdy powstaje jakikolwiek problem, który jest na rękę partii rządzącej, usuwa się burmistrza. Trzecia droga – nowa, która jeszcze nie była praktykowana, to droga administracyjna. Ja mam takie przeczucie, że wniosek do premiera, aby odwołać burmistrza Wieliczki był jednak poważnie przygotowywany. Zasada partii rządzacej jest dziś taka, że zanim przyjdzie rozstrzygnięcie, należy działać, nawet jak to jest na granicy rozsądku. Nie traktuję tego jak przypadek. My czujemy oddech na plecach.

Czy jest Pan na przegranej pozycji? - pytamy Artura Kozioła. – Ja nigdy się nie poddaję. Ciężko pracuję i nie mam zamiaru przejmować się tym, że ktoś mnie być może odwoła. Miałem chyba 26 kontroli CBA. Zawsze się kończyły prawidłowo. Ta sprawa pokazuje jednak intencje władzy. Wydawałoby się, że w dobrej wierze wszyscy staramy się ratować naszych mieszkańców przed zakażeniem. Jedyną metoda jest stosowanie obostrzeń i dystans - unikanie gromadzenia się. Taka była moja intencja. Jak widać kurator nie o to chodzi. Czyżby covid ktoś próbował wykorzystać w innych celach? - pyta retorycznie.

– Nie obawiam się, bo nie jestem przywiązany do stanowiska - dodaje Artur Kozioł – ale nie zamierzam też odpuszczać, gdy ktoś łamie prawo. Jeżeli komuś się wydaje, że za nim stoją działacze partyjni i może się schować za nimi, i że w związku z tym może podejmować takie dziwne działania, ja się nie poddam i nie zamierzam tego słuchać. Kiedyś – gdy będzie odpowiedni czas – zapytam o dowody. Teraz będę czekał na werdykt pana wojewody. Samorządowcy są wybierani w sposób bezpośredni. Prezydenci, wójtowie burmistrzowie są wybierani przez mieszkańców. Muszą mieć swój głos w najważniejszych sprawach w tym kraju. Nie mogą być ograniczani – dodaje.

Wieliczka

Wieliczka - najnowsze informacje