wtorek, 02 lipiec 2019 15:26

Pamiętajmy o żołnierzach niezłomnych (20) : Wacław Szacoń

Porucznik Wacław Szacoń, w czasie II wojny światowej żołnierz Armii Krajowej pseudonim „Czarny” ,   po wojnie żołnierz podziemia niepodległościowego w organizacji „Wolność i Niezawisłość” aresztowany w 1949 r. , skazany 4-krotnie na karę śmierci przez władzę PRL-u. Wyrok zamieniono na dożywocie, po amnestii w 1952 r. na 12 lat.  Od 1956 r., po wyjściu z więzienia inwigilowany. Ostatni żyjący współtowarzysz  ostatniego partyzanta antykomunistycznego  Józefa Franczaka „Lalusia" zastrzelonego 21.10.1963 r. przez UB.

Urodził się 5 lutego 1926 r. w Walentynowie w województwie lubelskim jako syn Petroneli i Jana. Rodzice gospodarowali na 4 ha ziemi. Szkołę powszechną 4-klasową  ukończył w rodzinnej wsi. Do klasy 5 i 6-tej uczęszczał do szkoły w Żukowie. Nauki w gimnazjum w Lublinie nie mógł kontynuować bo w 1939 r. wybuchła wojna. W czasie II wojny światowe ukończył szkołę rolniczą, od 3 maja 1942 r. był żołnierzem Narodowej Organizacji Wojskowej. Przy jego zaprzysiężeniu był podoficer zawodowy Józef Franczak, później jego instruktor wojskowy.11 listopada tegoż roku wstąpił do  Armii Krajowej. Brał  udział w akcjach przeciwko Niemcom, likwidowaniu kapusiów, zdobywaniu broni i amunicji, działaniach sabotażowych. Konspiracyjnie służył w 8. Pułku Piechoty Legionów Lubelskiego Okręgu AK.  Równocześnie  pracował w gospodarstwie rodziców i u  brata w zakładzie szewskim. Walkę z Niemcami Wacław Szacoń zakończył w 1944 r. w stopniu kaprala, odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami i Krzyżem Niepodległości. Po  wojnie uczył się w gimnazjum mechanicznym w Lublinie i – stawił opór komunistycznej władzy -  był żołnierzem polskiego podziemia niepodległościowej w organizacji „Wolność i Niezawisłość”,  w poakowskich oddziałach majora Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora” i kapitana Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok” na Lubelszczyźnie. Robił zdjęcia kolegom,  całym oddziałom, dla „Zapory” zdjęcia posterunków wojskowych, budynku  UB w zamku i więzienia w Lublinie. Uczestniczył w akcjach zbrojnych: napadach na patrole MO i UB, przejmowaniu broni, wymierzaniu kar kapusiom, likwidowaniu pospolitych band rabunkowych, zdobywaniu pieniędzy w spółdzielniach. Obserwował budynek UB w Lublinie i  zdobywał informacje o więźniach i planowanych transportach. Informacje przekazywał  „Zaporze” i „Uskokowi”. W. Szacoń wspólnie walczył i kontaktował się z ostatnim partyzantem Józefem Franczakiem ps. „Laluś", który zginął w walce z UB 21 października 1963 r.

Wacław Szacoń  26 kwietnia 1949 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie a następnie sądzony przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie z artykułu 86 KK WP i artykułów 4, 259 KK. 26 listopada tegoż roku za zatrzymanie pociągu i przynależność do organizacji  i skazany na karę śmierci przez sędziego Kardasza., a 17 grudnia ułaskawiony na dożywocie.  Wspomina: „Kara została zasądzona w trybie doraźnym, co oznacza, że według obowiązujących ówcześnie procedur mogła zostać wykonana po 21 dniach od skazania. Mogła też być wykonana pół roku później czy nawet rok później. Chodziło o to, aby dowiedzieć się od skazanego jak najwięcej. Jeśli po skazaniu na śmierć nie dowiedzieli się od niego tyle, ile chcieli – czekali aż nowe informacje wyjdą na jaw. Kardasz został później adwokatem i po mojej odsiadce planowałem się z nim spotkać ale zrezygnowałem. Powiedziałbym mu, że mimo wszystko najwyższa siła i wiara w Boga zadecydowały o mojej wolności.” (…) Na mocy amnestii w 1952 r. karę złagodzono do 12 lat więzienia.  W latach 1949 – 1952 był w więzieniu karnym  w Rawiczu, a następnie we Wronkach, Strzelcach Opolskich skąd został zwolnieniu 10 grudnia 1956 r.   Łącznie był więziony blisko 8 lat – przesłuchiwany, torturowany. Wspomina:   „Tortury w tamtych czasach były normalne i powszechne. Jeśli ktoś czegoś nie powiedział, służbie wydawało się, że go „złamią". Chcieli kontaktów – ja byłem łącznikiem, więc spodziewałem się tych tortur ze względu na kontakty, których miałem więcej niż przeciętny żołnierz. Torturowali mnie przeważnie polscy komuniści. To byli bezwzględni zbrodniarze, którzy współpracowali z Moskwą. Do dzisiaj ich tak postrzegam. Dużo z nich podczas II wojny światowej współpracowało z Niemcami i mordowali Żydów. Niektórzy z nich byli sądzeni za śmierć Żydów ale części z nich uszło to na sucho.”

 W latach 50-tych XX w. wielokrotnie odmawiał współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. 27.10.1957 r. ożenił się ze Stefanią Rospond  skazaną w procesie Kurii Krakowskiej w 1953 r. na 6 lat więzienia. Mieszkali w Krakowie, Pychowicach a od 1964 r. zamieszkują w Liszkach k. Krakowa. Na świat przyszły dzieci (w sierpniu 1963 r., gdy ostatni raz widział się z „Lalusiem” - było ich troje). Pracował  jako metaloplastyk.   W latach 60 i 70 - tych współpracował z mjr. Józefem Herzogiem przy odnowie Krypty Józefa Piłsudskiego na Wawelu. Jest członkiem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego w Krakowie. Został uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, tytułem Honorowego Prezesa Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość na Obszar Południowy, Nagrodą Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii”,  Nagrodą im. Józefa Franczaka „Lalusia”.

fot : 22 maja b. r. Wacław Szacoń w środku , z prawej Stanisław Dziedzic z lewej Jadwiga Duda, o. Jerzy Pająk, kapucyn, kapelan kombatantów w Małopolsce.

Wacław Szacoń  uczestniczy w obchodach świąt narodowych, w wydarzeniach patriotycznych, w spotkaniach z młodzieżą m.in. w Muzeum Armii Krajowej w Krakowie , na UJ. Uczestniczył  25 lutego 2015 r. w 206 spotkaniu z cyklu „Wieliczka-Wieliczanie”, zasiadał w prezydium obok Tadeusza Pytlika, także więźnia politycznego, v-ce prezesa ZWPOS w Krakowie. 22 maja b.r. brał udział w Krakowie w Parku dr H. Jordana w uroczystości odsłonięcia tablic przy popiersiach Wielkich Polaków, w której uczestniczyłam wraz ze Stanisławem Dziedzicem, reprezentując Koło Wieliczka SZŻAK-Klub Historyczny im. gen. Stefana Roweckiego. 

Opr. Jadwiga Duda

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.