poniedziałek, 19 sierpień 2019 12:27

Dębica: Pamiętajmy o...(22) :Bitwa Gorlicka 1915 – wschodnie Verdun

Wybuch i przebieg Wielkiej Wojny na froncie wschodnim w roku 1914 

Mimo dość spolegliwego tonu ze strony serbskiej Wiedeń uznał, że odpowiedź na ultimatum jest niewystarczająca. To oznaczało wojnę. Teraz wypadki potoczyły się błyskawicznie. 28 lipca 1914 roku Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii. W ślad za tym 1 sierpnia Niemcy uczyniły to samo wobec serbskiego alianta – Rosji, a 3 sierpnia wobec Francji. W odpowiedzi na to widząc zagrożenie dla neutralności Belgii następnego dnia do wojny przeciwko Niemcom przystąpiła Anglia będąca gwarantem tejże neutralności, zaś 6 sierpnia rozpoczęła się wojna między Austro-Węgrami a Rosją. Ponieważ wszystko do tej pory przebiegało według wcześniej ustalonych planów, wielu niemieckich sztabowców z cesarzem Wilhelmem II z góry założyło, że losy wojny są już przesądzone i działania zbrojne powinny skończyć się jeszcze w tym samym – 1914 – roku. Zgodnie z „planem Schlieffena” Niemcy wpierw wypowiedzieli wojnę Rosji, by uderzyć na ich sojusznika – Francję. Zdawali sobie doskonale sprawę, że Rosjanie są w stanie szybko w ciągu dwóch tygodni wysłać na front oddziały kadrowe, ale przeprowadzenie generalnej mobilizacji, szczególnie wobec stanu sieci rosyjskich linii kolejowych, jest możliwe najwcześniej po dwóch miesiącach. Te prognozy okazały się trafne.

Tak więc spośród posiadanych ośmiu armii, Niemcy skoncentrowali siedem z nich na froncie zachodnim, ósmą zostawiając w Prusach Wschodnich. Spośród zaś tych siedmiu trzy armie: 1. - Alexandra von Klucka, 2. – Karla Bulowa i 3. – Maxa Hausena stanowiły owo pancerne ramię, które miało zdruzgotać obronę Belgów i Francuzów, a następnie otoczyć Paryż od strony północnej i zachodniej, a następnie po zajęciu stolicy wroga doprowadzić do błyskawicznego zakończenia wojny na tym froncie. Optymizm niemieckiego Sztabu Generalnego nikł jednak powoli wraz z mocniejszym niż przewidywano oporem Belgów [twierdze Liege i Namur] oraz desantem marszałka polnego sir Johna Frencha dowodzącego angielskim Korpusem Ekspedycyjnym. Na dodatek Rosja wywiązała się ze swoich sojuszniczych zobowiązań.

Wielka Kwatera Główna „Stawka” z siedzibą w Baranowiczach na czele której jako Naczelny Dowódca stał wielki książę Mikołaj Mikołajewicz mł. uruchomiła swoją machinę zbrojną. Baranowicze zostały specjalnie wybrane na kwaterę Sztabu Generalnego. Była to cicha, leżąca wśród lasów miejscowość będąca jednocześnie węzłową stacją kolejową, gdzie linie kolejowe z północy na południe splatały się z główną magistralą Warszawa – Moskwa. Stąd łatwo było koordynować działania zbrojne na frontach z Niemcami i Austro-Węgrami.

Dlatego też 7 sierpnia nakazano koncentrację dwóch rosyjskich armii: 9. i 10. w rejonie Warszawy. Część ich złożona była z dotychczasowych jednostek Frontu Północno-Zachodniego i Frontu Południowo-Zachodniego. Odbiło się to później na jakości działań obydwu tych frontów. Przyszłym celem nowo sformowanych sił miała być Wielkopolska. Równocześnie na rozkaz generała Jakowa Żylińskiego, dowódcy Frontu Północno-Zachodniego, dwie armie wchodzące w jego skład: 1. – Pawła von Rennenkampfa i 2. – Aleksandra Samsonowa zaatakowały w połowie sierpnia natarciem kleszczowym od północnego-wschodu i południa Prusy Wschodnie bronione przez 8. Armię gen. Maximiliana von Prittwitza und Graffona, który miał rozkaz wiązania największej ilości sił rosyjskich i wycofania się z tego terenu tylko i wyłącznie w przypadku skrajnej konieczności.

Ponieważ gen. płk von Prittwitz i szef jego sztabu gen. mjr von Waldersee  pod wpływem rosyjskiej ofensywy, a szczególnie po przegranej bitwie pod Gąbinem 20 sierpnia chcieli wycofać swoje oddziały za Wisłę zdecydowana postawa środowiska junkrów pruskich i obawa utraty Prus oraz ataku Rosjan na Berlin zmusiła Helmutha von Moltke mł. do rewizji „planu Schlieffena”, który, chociaż był planem ultra ofensywnym, jednocześnie nie przewidywał oddania nieprzyjacielowi Prus Wschodnich. Moltke postanowił zmienić dowództwo 8. Armii. Na nowego szefa sztabu 23 sierpnia wyznaczył dotychczasowego kwatermistrza 2. Armii gen. Ericha Ludendorffa, zaś dowódcą mianował gen. płk Paula von Beneckendorff und Hindenburg, przebywającego od 1911 roku w stanie spoczynku. Na dodatek Moltke działający pod naciskiem zarówno opinii publicznej, jak i życzeń dworu osłabił, wbrew własnym przekonaniom wewnętrznym i protestowi Ludendorffa,  prawe skrzydło 2. Armii von Bulowa zabierając mu w decydującej chwili dwa korpusy piechoty i wysyłając je koleją na front w Prusach Wschodnich. Ryzykowne manewry niemieckich dowódców przyniosły pożądany skutek. W wielkiej bitwie pod Tannenbergiem między 26 a 30 sierpnia 2. Armia generała Samsonowa licząca około 120 tysięcy żołnierzy została zniszczona, zaś jej dowódca popełnił samobójstwo.

Następnie przerzucono wszystkie siły przeciwko 1. Armii rosyjskiej, która do tej pory bezczynnie oczekiwała na rezultat walk na południowym froncie walk. Między 5 a 15 września w bitwie na Wielkich Jeziorach Mazurskich Niemcy wśród których specjalnie odznaczył się dowódca XVII korpusu generał August von Mackensen pokonali te wojska i zlikwidowali zagrożenie ze strony rosyjskiej dla terenu Prus Wschodnich. Wyniki tych dwóch bitew spowodowały, że „Stawka” zrezygnowała z ofensywy na kierunku Poznań-Berlin, jaką miały wykonać 9. i 10. Armia. Jednocześnie propaganda niemiecka zręcznie wykorzystała te sukcesy zaczynając budować mit duetu Hindenburg – Ludendorff jako zbawców Ojczyzny.

Straty wojsk niemieckich: 64 800 zabitych i rannych. Straty wojsk rosyjskich: 106 500 zabitych i rannych, 132 000 jeńców, 650 dział

Jacek Dymitrowski

Dyrektor Muzeum Regionalnego w Dębicy

Piotr Sosin

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.