piątek, 16 sierpień 2019 09:40

Strzał i atak maczetą - horror w Piwnicznej-Zdroju

Napisała

Policjanci musieli oddać strzał ostrzegawczy, użyć gazu pieprzowego i schować się za tarczami ochronnymi, aby ująć agresywnego 30-letniego mężczyznę, który wcześniej omal nie zabił maczetą swojego dziadka. Do ataku doszło 13 sierpnia ok. godz. 21 w Piwnicznej-Zdroju.

13 sierpnia kilka minut po godzinie 21 dyżurny nowosądeckiej policji otrzymał informację, że w Piwnicznej-Zdroju doszło do poważnego zranienia starszego mężczyzny. Policjanci ustalili, że dramat rozegrał się w domu jednorodzinnym. 30-letni mężczyzna ranił ostrym narzędziem swojego dziadka, po czym wybiegł z domu w nieznanym kierunku.

Obrażenia 77-latka były bardzo poważne, mężczyzna miał zranienia w okolicach głowy, tułowia oraz rąk. Ranny w stanie zagrażającym życiu został zabrany do szpitala.

Policja rozpoczęła się poszukiwania napastnika, który jak wszystko wskazywało może znajdować się pod wpływem środków odurzających i jest uzbrojony w ostre narzędzie. Do działań poszukiwawczych prowadzonych przez sądecką policję został skierowany pluton alarmowy z Oddziałów Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Napastnik został ujęty 14 sierpnia o godz. 1.0 poinformowała Małopolska Policja na Twitterze:

30-letni mieszkaniec Piwnicznej-Zdroju (powiat nowosądecki), który maczetą poważnie ranił swojego dziadka został zatrzymany przez policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie oraz Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. W jego krwi lekarze wykryli obecność silnych środków odurzających.

Ciekawe są okoliczności ujęcia sprawcy ataku. Około godziny 1:30 w nocy, na ul. Partyzantów jeden z funkcjonariuszy zauważył mężczyznę wymachującego maczetą, który nie reagował na jego wezwania do zatrzymania się i skierował się w kierunku ul. Rynek. Mężczyzna krzyczał do funkcjonariuszy, wzywając ich do walki. Jeden z policjantów, aby obezwładnić agresora, użył gazu pieprzowego, jednak mężczyzna nadal nacierał. Nie mając innej możliwości, dowódca będących na miejscu funkcjonariuszy sięgnął po pistolet, jednak to także nie zrobiło na 30-latku wrażania. Gdy mężczyzna rzucił się na policjantów dowódca oddał strzał ostrzegawczy. Dopiero wtedy na dźwięk wystrzału napastnik wycofał się i zaczął uciekać. Po kilkuset metrach pościgu, na ul. Krakowskiej, wobec mężczyzny, który nadal nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, użyto ponownie gazu pieprzowego. 30-latek odrzucił wtedy maczetę, jednak nadal był bardzo agresywny i pobudzony. Policjanci byli zmuszeni podejść do napastnika z policyjnymi tarczami ochronnymi, po czym dokonali zatrzymania mężczyzny.

Zatrzymany został zabrany do szpitala, gdzie pod nadzorem policjantów została pobrana jego krew, w której lekarze ujawnili duże ilości silnie działających środków odurzających.

Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która wykonała czynności procesowe mające na celu w dalszej kolejności odtworzenie przebiegu i okoliczności całego zdarzenia.

Zebrany w tej sprawie materiał dowody zostanie przekazany do Prokuratury Rejonowej w Muszynie która określi kwalifikację tego czynu.

inf. KWP, KPP Limanowa

 

Marzena Gitler

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.