środa, 7 września 2022 07:30

Kiedy nie dostał, czego chciał, zaczął się prawdziwy dramat

Autor Katarzyna Jamróz
Kiedy nie dostał, czego chciał, zaczął się prawdziwy dramat

Do bulwersującego zdarzenia doszło początkiem sierpnia w samym centrum Tarnowa. Sprawca, 35-letni tarnowianin, został zatrzymany i trafił decyzją sądu w Tarnowie do aresztu na trzy miesiące.

Do jednego ze sprzedawców warzyw pracującego w rejonie domu handlowego Świt, podszedł podpity trzydziestoparolatek i używając wulgaryzmów zażądał od niego gotówki. Kiedy nie dostał tego czego chciał, rzucił się na pokrzywdzonego i potraktował go pięściami i kopniakami. Sprzedawca zdołał osłonić się krzesełkiem wykorzystywanym podczas handlu, ale i tak nie uchroniło go to przed urazami.

– Rozsierdzony napastnik ruszył do ucieczki, kierując się w stronę ulicy Krakowskiej, a pobity zadzwonił na numer alarmowy. Kilka chwil później na miejscu pojawił się policyjny patrol, który wraz z pokrzywdzonym udał się w stronę, gdzie ostatni raz widziany był napastnik. Mundurowi zatrzymali tarnowianina

– informuje tarnowska policja.

35-latek trafił do policyjnego aresztu, skąd po wytrzeźwieniu został doprowadzony do nadzorującej śledztwo w sprawie Prokuratury Rejonowej w Tarnowie. Usłyszał tam zarzut usiłowania rozboju. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego najbardziej dotkliwy, izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztu. Mężczyźnie grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Inf. KMP Tarnów
Fot. Ilustracyjne/Unsplash

Tarnów - najnowsze informacje