Kraków wchodzi w kolejny etap sporu: SCT, emocje wokół ratusza i pytanie, czy polityka nie wyprzedza faktów. W rozmowie z Rafałem Komarewiczem sprawdzamy, co realnie da się jeszcze naprawić, gdzie są błędy popełnione "po drodze" i jak uniknąć scenariusza, w którym jedni wygrywają kosztem drugich. Jest też wątek S7 Kraków–Myślenice – i ogólnopolski: unieważnienie II tury w Polsce 2050.
W nowym odcinku podcastu „Ósma za siedem” rozmawiamy z Rafałem Komarewiczem – posłem Polski 2050 z Krakowa, samorządowcem i byłym przewodniczącym Rady Miasta Krakowa, dziś m.in. przewodniczącym Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz współautorem projektów ważnych dla miasta: opłaty turystycznej i ustawy metropolitalnej.
W części o SCT Rafał Komarewicz mówi, że zmienił podejście: "byłem kiedyś za Strefą Czystego Transportu w całym Krakowie", ale dziś uważa, że powinna powstać "na razie w ograniczonym zakresie". Jako sensowny "pierwszy krok" wskazuje rozwiązanie pierścieniowe: "SCT powinna być do drugiej obwodnicy" – tak, by miasto mogło sprawdzić działanie systemu i stopniowo oswajać zmiany.
Jednym z jego kluczowych argumentów za ogarniczeniem zasięgu jego zdaniem jest egzekwowanie przepisów: "jak dowiedziałem się, że tylko cztery patrole będą sprawdzać, kontrolować tę strefę… to jest to niemożliwe" – zauważa, zwłaszcza "przy kilkunastu wjazdach do Krakowa". Poseł ostrzega też przed skutkami ekonomicznymi, zwłaszcza dla targowisk i dostaw z gmin ościennych: "boję się, że naprawdę niedługo też pójdą ceny w górę", bo jeśli ktoś będzie musiał dopłacić 1200 zł rocznie albo zmienić auto, koszty prędzej czy później przeniosą się na ceny. Całość podsumowuje obrazowo: "mleko się rozlało", a teraz "piłka po stronie Rady Miasta Krakowa i pana prezydenta".
W rozmowie jest też wątek czysto polityczny: napięcia wokół Miszalskiego, referendum i to, jak odróżnić merytoryczną krytykę od "podkręcania" emocji w mieście. "Polityka to nie jest miękka gra. (…) Jeżeli ktoś decyduje się być politykiem, na przykład prezydentem, musi mieć świadomość, że mieszkańcy mają prawo go odwołać" - zauważa poseł.
Wracamy też do S7: poseł mówi wprost o potrzebie pełnej przejrzystości i realnego udziału mieszkańców na każdym etapie, bo – jak przekonuje – "w ten sposób nie zostanie wybudowana S7 nawet do 2040 roku". Pada też postulat "restartu" procesu: od zasad konsultacji, przez dobór wykonawców analiz, aż po sposób wyjaśniania, dlaczego warianty zmieniają się w trakcie.
Komarewicz podkreśla, że "każdy wariant, każdy ruch musi być wytłumaczony", bo bez tego nie będzie zgody społecznej. Mówi wprost: "Nie powstanie trasa, jeżeli nie będzie porozumienia i współpracy" między stroną społeczną a drogowcami. W tle pojawia się zarzut mieszkańców o utrudniony dostęp do informacji — Komarewicz przytacza sygnały, że wnioski o dokumenty "się przedłuża", co tylko dolewa oliwy do ognia. Dlatego proponuje model "krok po kroku", z jasnymi "kamieniami milowymi": od wyboru wykonawcy analiz po terminy spotkań "przed jakimikolwiek decyzjami", tak żeby ludzie mogli zgłaszać uwagi wtedy, kiedy jeszcze da się coś zmienić.
A na koniec poruszamy temat ogólnopolski, ale ważny dla wiarygodności: unieważnienie drugiej tury wyborów wewnętrznych w Polsce 2050. Poseł tłumaczy, że przyczyną były problemy techniczne, zapowiada wyjaśnienia i podkreśla, że sens ma powtórzenie drugiej tury – nie reset całego procesu. "Jeżeli jest jakiś błąd, nawet ludzki, powinniśmy jeszcze raz przeprowadzić te wybory. Natomiast nie przeprowadzać całego procesu od początku" - podsumowuje
Pełny odcinek podcastu „Ósma za siedem” z Rafałem Komarewiczem obejrzycie i wysłuchacie na kanale YouToube Głos24 oraz Spotify i Apple Podcast.



















