piątek, 10 grudnia 2021 09:27, aktualizacja 4 lata temu

Nie żyje znany polski dziennikarz śledczy. Kilkanaście godzin wcześniej poinformował, że ma koronawirusa

💬Komentarze
Nie żyje znany polski dziennikarz śledczy. Kilkanaście godzin wcześniej poinformował, że ma koronawirusa

Janusz Szostak, znany dziennikarz śledczy, prezes Fundacji Na Tropie zmarł w wieku 64 lat.

Śmierć Janusza Szostaka potwierdził jego brat. Dziennikarz zmarł w wieku 64 lat. Kilkanaście godzin wcześniej poinformował za pośrednictwem Facebooka, że jest zakażony koronawirusem:

– Covid nie odpuścił także mnie. Bardzo miła Ratowniczka z Błonia nie pozostawiła co do tego złudzeń

– napisał. Pod ostatnim wpisem zmarłego dziennikarza od rana pojawiają się kondolencje.

Covid nie odpuścił także mnie. Bardzo miła Ratowniczka z Błonia nie pozostawiła co do tego złudzeń

Opublikowany przez Janusza Szostaka Czwartek, 9 grudnia 2021

Fundacja na Tropie zamieściła na swoim koncie w mediach społecznościowych okazjonalny wpis dedykowany zmarłemu.

Janusz Szostak

Urodził się 1 marca 1957 r. Był dziennikarzem, reporterem śledczym, wydawcą prasy lokalnej oraz magazynu kryminalnego „Reporter", którego był redaktorem naczelnym. Kierował działami sensacji oraz reportażu w „Expressie Wieczornym", gdzie zajmował się głównie polską przestępczością zorganizowaną. Przy okazji poznał wielu słynnych gangsterów. Jako reportażysta współpracował z licznymi redakcjami w Polsce. Był współautorem i autorem bestsellerowych książek, m. in.: „Masa. Od pakera do gangstera", „Bandyci i celebryci", „Byłam dziewczyną mafii", „Komando śmierci", „Gangsterskie egzekucje" i „Urwane ślady" "Więzienny świat. Korupcja, przemoc, seks". Założył i kierował Fundacją „Na Tropie", która zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych oraz pomocą ofiarom przestępstw. Znany był ze swojego zaangażowania w wyjaśnienie zagadki śmierci Iwony Wieczorek, której to sprawie poświęcił dwie książki. Zajmował się sprawami, które z różnych przyczyn były pozostawały nie niewyjaśnione od lat. Dzięki jego staraniom oraz fundacji, której był prezesem, w zeszłym roku wydobyto ciało Joanny Gibner.

– Czuję satysfakcję i ulgę, ale też radość, ze względu na mamę Joanny. Praktycznie miała oparcie tylko w nas, bo w zasadzie od wielu, wielu lat nikt się tą sprawą nie zajmował

– mówił Janusz Szostak w wywiadzie z redakcją Głos24, którego udzielił kilka dni po tym, jak z dna Jeziora Dywickiego udało się wyciągnąć ciało Joanny Gibner.

Inf.: Facebook

Czytaj również:

To dzięki niemu wydobyto ciało Joanny Gibner. Janusz Szostak: Obiecałem to jej matce
Sprawą wydobycia szczątek zamordowanej 24 lata temu Joanny Gibner żyła całaPolska. Akcja poszukiwawcza, która rozpoczęła się w poniedziałek 24 maja szybkoodniosła pierwszy sukces w postaci odnalezienia torby w której, jak się późniejpotwierdziło, znajdowało się ciało 23-latki. Ekipa podczas wydo…

Obserwuj nas w Google News

Polska - najnowsze informacje

Rozrywka