piątek, 8 kwietnia 2022 08:43

Dramatyczny wypadek na autostradzie. To cud, że przeżył

Autor Katarzyna Jamróz
Dramatyczny wypadek na autostradzie. To cud, że przeżył

O ogromnym szczęściu może mówić kierowca, który z wypadku jaki miał miejsce w nocy na autostradzie wyszedł bez obrażeń. Zbyt długa jazda bez odpowiednich odpoczynków skutkowała zaśnięciem kierowcy, co z kolei spowodowało uderzenie w samochód ciężarowy, a następnie w barierki energochłonne.

Dzisiaj w nocy (8 kwietnia) policjanci wydziału ruchu drogowego interweniowali na tarnowskim odcinku autostrady, na wysokości miejscowości Komorów. Na 493 kilometrze w kierunku wschodnim, 31-letni kierowca hondy uderzył w samochód ciężarowy, a następnie w barierki energochłonne znajdujące się po prawej stronie autostrady.

– Patrol policji, który przyjechał na miejsce rozmawiał z kierowcą. Ten wyszedł z uszkodzonego pojazdu praktycznie bez żadnych obrażeń i o własnych siłach. Podczas rozmowy oświadczył, że wracał do domu z zachodniej części Europy i chciał dojechać jak najszybciej. Nie chciał się zatrzymywać, w związku z czym ratował się napojami energetycznymi oraz kofeinowymi. Około godziny 1.30 jednak usnął podczas jady samochodem i nie pamięta co się stało

– informuje policja.

Z uwagi na zagrożenie jakie spowodował uderzając w inny samochód policjanci ukarali go mandatem karnym. Jego zniszczony pojazd został odholowany na parking.

Inf./Fot.: KMP Tarnów

Tarnów - najnowsze informacje