piątek, 9 grudnia 2022 06:29

[Wywiad] "Decyzji nikt z nami nie konsultował". Nietrzeźwi pacjenci będą leżeć razem z trzeźwymi

Autor Joanna Jamróz-Haładyj
[Wywiad] "Decyzji nikt z nami nie konsultował". Nietrzeźwi pacjenci będą leżeć razem z trzeźwymi

6 grudnia nowosądeccy radni podjęli uchwałę o likwidacji od 1 stycznia 2023 r. Izby Wytrzeźwień. Od nowego roku osoby nietrzeźwe będą trafiały na sądecki Szpitalny Oddział Ratunkowy. Sprawy nie skonsultowano z dyrekcją szpitala w Nowym Sączu. – Decyzji o zamknięciu Izby Wytrzeźwień nikt z nami nie konsultował. Dowiedzieliśmy się po uchwale – mówi w rozmowie z Głosem24 Agnieszka Zelek Rachtan rzeczniczka nowosądeckiego szpitala.

Podczas wtorkowej sesji sądeccy radni podjęli kilka ważnych decyzji. Podczas obrad z niespodziewanym pomysłem na oszczędności wystąpił prezydent Nowego Sącza. Ludomir Handzel zaproponował likwidację izby wytrzeźwień przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Nowym Sączu. – Utrzymywanie Izby Wytrzeźwień, w czasie kiedy mamy zagrożoną ciągłość dostaw węgla, gazu i prądu, jest reliktem minionych czasów. Koszt pobytu w tej placówce jednego człowieka to ponad 1000 złotych – wyjaśniał Handzel. Prezydent miasta decyzję argumentował także brakiem partycypacji w kosztach innych gmin, których mieszkańcy są przywożeni na sądecką izbę. Podobnie sytuacja ma się z turystami. Dodatkowym problemem, który ciąży nad placówką jest słaba ściągalność należności za pobyt na oddziale. Wynosi ona jedynie 36% podczas, gdy koszt jednego dnia pobytu pacjenta, przekracza granicę 1 000 zł. Zdaniem Ludomira Handzla taniej można kupić nocleg w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu.

W 2021 r. koszt utrzymania sądeckiej Izby Wytrzeźwień wyniósł 412 tysięcy złotych. W prognozie na rok 2023 zapisano na ten cel wpisano 2 713 302 zł z czego 150 tys. zł miałoby pochodzić z porozumienia podpisanego z gminami ościennymi a 190 tys. zł od osób umieszczonych na izbie. Różnicę, w wysokości 2 373 302 zł musiałoby pokryć miasto. Prezydencki wniosek został poparty większością głosów: 15 radnych było za, czterech wstrzymało się od głosu, był też jeden głos przeciw.

Komisja Zdrowia i Polityki Społecznej wydała w sprawie likwidacji izby wytrzeźwień pozytywną opinię. Jej przewodnicząca Barbara Jurowicz, zaznaczyła jednak, że ciężar opieki nad osobami nietrzeźwymi spadnie na policję i szpitalny SOR.

Bez konsultacji

Tym samym, Nowosądecka Izba Wytrzeźwień działa tylko do końca tego roku. Dzięki zamknięciu placówki w budżecie miasta ma zostać prawie 2,4 miliona zł oszczędności. Jednak dla szpitala w Nowym Sączu może to oznaczać spore problemy:

– Decyzja o zamknięciu izby wytrzeźwień budzi w nas duże obawy. Boimy się, że sparaliżuje to pracę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego

– mówi Agnieszka Zelek Rachtan rzeczniczka nowosądeckiego szpitala, z którą porozmawialiśmy na temat konsekwencji decyzji, podjętej przez miejskich radnych.

Nowosądeccy radni większością głosów zdecydowali o likwidacji Izby Wytrzeźwień w Nowym Sączu. Ma ona funkcjonować tylko do końca grudnia. Jak ta decyzja wpłynie na funkcjonowanie placówki?

– Decyzja o zamknięciu Izby Wytrzeźwień budzi w nas duże obawy. Boimy się, że sparaliżuje to pracę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Już dotychczas na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym co dzień było 5-6 osób w stanie nietrzeźwości. Jeżeli izba przestanie działać 1 stycznia, to na pewno ta liczba się zwiększy. Przede wszystkim będzie to skutkowało tym, że po pierwsze osoby nietrzeźwe zajmą łóżka Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Po drugie wydłużą się kolejki, czyli czas oczekiwania pacjentów. A po trzecie generuje to dla nas dodatkowe koszty, ponieważ większość osób w stanie nietrzeźwości to osoby agresywne, w związku z czym musimy wzywać ochronę. Za to dodatkowo płacimy.

Jakiego wzrostu nietrzeźwych pacjentów spodziewacie się państwo?

– Do tej pory było to 5,6 osób na dobę. Myślimy, że ta liczba zwiększy się do 15.

I każda z tych osób, oprócz specjalistycznej pomocy, będzie potrzebowała łóżka.

– Oczywiście, że tak, bo nikt nie podejmie decyzji o wypisaniu takiej osoby w stanie nietrzeźwości ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jeżeli rodzina nie odbierze tej osoby, będzie się ona znajdować u nas aż do wytrzeźwienia.

Iloma łóżkami dysponujecie państwo na oddziale ratunkowym?

– W tym momencie jest ich 13. Oczywiście dostawiamy łóżka, bo pacjentów jest ogrom. Nie zmienia to faktu, że to będzie dyskomfort dla reszty pacjentów, ponieważ osoba w stanie nietrzeźwości będzie leżała z osobami trzeźwymi, a osoby w stanie nietrzeźwości różnie się zachowują. To będzie duży dyskomfort dla pacjenta trzeźwego.

Ilu lekarzy pracuje na oddziale ratunkowym i ilu pacjentów dziennie przyjmujecie?

– Codziennie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym jest 4 lekarzy, a dziennie przyjmujemy około 180 do 200 pacjentów na dobę.

Czy ktoś z państwem konsultował decyzję o zamknięciu Izby Wytrzeźwień?

– Decyzji o zamknięciu Izby Wytrzeźwień nikt z nami nie konsultował. Dowiedzieliśmy się po uchwale.

Pojawiła się propozycja utworzenia w szpitalu Oddziału leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych.

– Jak najbardziej chcielibyśmy otworzyć taki oddział, ale nie mamy warunków lokalowych, ponieważ wszystkie nasze pomieszczenia są zajęte. Oczywiście, jeżeli w przyszłości powstaną jakieś lokale, to jak najbardziej jesteśmy skłonni stworzyć taki oddział. Aczkolwiek tu też będzie problem, ponieważ na takim oddziale pracują lekarze psychiatrzy, których jest bardzo mało i będzie problem z personelem.
Pomysł też wydaje nam się nie bardzo związany z zamknięciem Izby Wytrzeźwień, ponieważ na oddział odwykowy trafiają osoby w stanie trzeźwym, które wyrażą zgodę na leczenie, a tu jest problem osób nietrzeźwych. Utworzenie takiego oddziału nie zmieni problemu spraw, które mogą paraliżować pracę oddziału ratunkowego.

W szpitalu w tym momencie są pilniejsze sprawy?

– Od dawna myślimy o tym, żeby otworzyć oddział okulistyczny i oddział neurochirurgii, ponieważ uważamy, że te oddziały są bardziej potrzebne w regionie i w Nowym Sączu niż oddział odwykowy. Oddział odwykowy znajduje się w ościennych szpitalach np. w Gorlicach, Nowym Targu oraz w Tarnowie. To nie jest jakaś duża odległość, żeby, jeżeli ktoś chce podjąć takie leczenie, nie mógł z niego skorzystać. Więcej wyjaśni się 1 stycznia. Tak naprawdę bardzo się tego obawiamy.

Fot.: Wikimedia / pochyłość

Nowy Sącz

Nowy Sącz - najnowsze informacje