czwartek, 25 marca 2021 12:40

Sądecka izba wytrzeźwień wciąż zamknięta. „To paraliżuje pracę SORu”

Autor Aleksandra Tokarz
Sądecka izba wytrzeźwień wciąż zamknięta. „To paraliżuje pracę SORu”

Izba wytrzeźwień, która działa przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Nowym Sączu, zamknięta jest od 15 lutego. Powodem jest brak chętnego do pracy lekarza. Mimo intensywnych poszukiwań, wciąż nie udało się go znaleźć. Efektem tej sytuacji jest paraliż pracy personelu medycznego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Poszukiwania nowego lekarza lub felczera trwają nieprzerwanie od początku lutego. Izba wytrzeźwień zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 8 grudnia 2014 r. w sprawie izb wytrzeźwień i placówek wskazanych lub utworzonych przez jednostkę samorządu terytorialnego (Dz. U. z 2014 r. poz. 1850); obowiązana jest w sposób obligatoryjny do zatrudniania m.in. lekarzy i felczerów jako podmiotów bezpośrednio odpowiedzialnych za życie i zdrowie tzw. „osób doprowadzonych” do izby wytrzeźwień przez 24 godziny na dobę.

Do sądeckiej izby wytrzeźwień trafiało rocznie ponad 2 tys. osób. Nietrzeźwi spędzają w tym miejscu zazwyczaj od 8 do nawet 24 godzin. - Izba wytrzeźwień przez wielu jest określana mianem najdroższego hotelu, gdyż niewątpliwie generuje duże koszty dla Miasta. Niektóre samorządy decydowały się na likwidację tej instytucji ze względu na oszczędności, jednak z biegiem czasu okazywało się to błędem, przysparzało ogromne problemy okolicznym szpitalom, co skutkowało ponownym otwieraniem izby wytrzeźwień. Uważam, że przed podjęciem jakichkolwiek kroków wspólnie jako samorząd powinniśmy wypracować najlepsze rozwiązanie i wspierać działania naszego Miasta i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej dotyczące, chociażby poszukiwania lekarza bądź felczera – tłumaczy radny Maciej Rogóż.

Nowy Sącz. Nauczyciel jednej ze szkół podstawowych oskarżony o pedofilię
58-letni mężczyzna jest podejrzewany o tzw. inne czynności seksualne wobec 13-letniej uczennicy. Nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Przesłuchana w obecności psychologa została także dziewczynka. Jej zeznania uznano za wiarygodne i spójne.

Co teraz dzieje się z osobami, które powinny trafić na izbę wytrzeźwień? Otóż trafiają one do aresztu, są odwożone do swojego miejsca zamieszkania, bądź na … SOR. - To paraliżuje pracę personelu medycznego oraz znacznie wydłuża czas oczekiwania ludzi znacznie bardziej potrzebujących pomocy – dodaje Rogóż.

Dziennie na sądecki SOR trafia od 2 do 5 pacjentów. Są to osoby agresywne, które wymagają wynajęcia dodatkowej ochrony. Są jednak mimo tego traktowani jak pozostali pacjenci - wykonuje się im wszystkie badania, których wymagają.

- W poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo Miasta i jego mieszkańców, a także w związku z ich wieloma zgłoszeniami postanowiliśmy zwołać wspólne posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego i Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej - mówi radny. Jej celem będzie omówienie bieżącej sytuacji w izbie wytrzeźwień. Na posiedzenie zaproszono Władze Miasta, Dyrekcje MOPS, kierownictwo izby wytrzeźwień wraz z pracownikami, Komendantów Policji i Straży Miejskiej oraz Dyrekcje Wydziału Zarządzania Kryzysowego.

fot. ilustracyjne/pixabay

Nowy Sącz

Nowy Sącz - najnowsze informacje