poniedziałek, 12 stycznia 2026 13:37, aktualizacja 3 godziny temu

Burmistrz Proszowic o SCT: "Normy są do zaakceptowania, ale zasięg jest za duży"

Burmistrz Proszowic o SCT: "Normy są do zaakceptowania, ale zasięg jest za duży"

Grzegorz Cichy, burmistrz Gminy Miejskiej w Proszowicach, tłumaczy, że sprzeciw wobec krakowskiej Strefy Czystego Transportu nie pojawił się „dopiero teraz”, choć uchwała została podjęta w czerwcu. – Nie zwlekaliśmy – podkreśla i przypomina, że już 26 maja 2025 roku Rada Miejska w Proszowicach przyjęła rezolucję sprzeciwiającą się planowanemu kształtowi SCT.

Burmistrz przekonuje, że samorząd czekał na formalną odpowiedź, która przyszła dopiero latem. – Niestety dopiero w lipcu dostaliśmy odpowiedź. Nie przyjęto naszych argumentów: tego, że nie mamy połączenia kolejowego z Krakowem, że rolnicy dołożą towar do miasta Krakowa, do wielu instytucji, że jeżdżą na giełdy, na place targowe – przypomina.

W jego ocenie problemem nie są same wymagania emisyjne, lecz skala strefy. – Normy są do zaakceptowania, natomiast zasięg jest za duży – podkreśla. – Strefa została wprowadzona tak, że praktycznie zaraz po zjechaniu ze Wzgórz Krzesławickich już jest obowiązująca. Czy mamy tramwajem dowozić towar: ziemniaki czy marchew do zakładów, czy do handlu?  Ta strefa jest za szeroka – podsumowuje.

  • Zobacz też:
Już wszystko jasne. Jakie są zasady nowej SCT w Krakowie?
Rada Miasta Krakowa przegłosowała uchwałę w sprawie utworzenia Strefy Czystego Transportu (SCT), która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2026 r.

Cichy relacjonuje, że z jego perspektywy rozwiązaniem byłoby ograniczenie SCT do centrum, tak aby umożliwić dojazd do miejsc przesiadkowych i punktów zaopatrzenia. – Dużo osób apeluje, żeby zmniejszyć obszar tej strefy, ograniczyć ją do ścisłego śródmieścia, do pierwszej czy drugiej obwodnicy miasta Krakowa – mówi, wskazując jednocześnie na praktyczne potrzeby mieszkańców i przedsiębiorców: dojazdy do tych punktów, gdzie się można przesiąść, czy dostarczyć towar na giełdy i na place handlowe.

Zapytany, dlaczego Proszowice nie złożyły skargi do wojewody lub sądu administracyjnego, odpowiada krótko: – Nie złożyliśmy skargi, dlatego, że złożyły ją inne instytucje, inne organizacje. Dodaje też, że samorząd czeka na rozstrzygnięcie i liczy na korzystny wyrok. – My czekamy na ten wyrok. Myślę, że wyrok będzie po myśli nas i tych, którzy kwestionują strefę w takim kształcie – mówi burmistrz.

Z rozmowy wynika również, że Proszowice zamierzają obserwować dalszy bieg sprawy osobiście. Na pytanie o udział w rozprawie burmistrz odpowiada: – Będą przedstawiciele, będziemy czekać na ten wyrok.

Przypomnijmy, 14 stycznia WSA w Krakowie rozpatrzy skargę Wojewody Małopolskiego na czerwcowa uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie.

  • Zobacz też:
WSA w Krakowie rozpatrzy skargi na SCT. W tle protesty przeciwników
14 stycznia WSA w Krakowie zajmie się skargami na uchwałę SCT z czerwca 2025 r. W tle zarzuty o równość, 61 proc. miasta i historia uchwały z 2022 r.

W sobotę 9 stycznia odbyły się aż dwie manifestacje przeciwników strefy, a w poniedziałek pod magistratem briefing zorganizowali protestujący samorządowcy i organizacje pozarządowe.

  • Zobacz też:
SCT w Krakowie pod ostrzałem. Samorządowcy: wzrosną ceny żywności
Protest 12 stycznia przed UMK: samorządowcy i NGO krytykują SCT. Wskazują koszty dla rolników i dostaw, a 10 stycznia były dwa protesty.

fot. Marzena Gitler

Obserwuj nas w Google News

Proszowice - najnowsze informacje

Rozrywka