niedziela, 21 marca 2021 09:47

Kraków. Dyrektor Babińskiego staci pracę bo jest za stary? To decyzja polityczna - uważają związkowcy

Autor Marzena Gitler
Kraków. Dyrektor Babińskiego staci pracę bo jest za stary? To decyzja polityczna - uważają związkowcy

- Jesteśmy zbulwersowani, bo ta zmiana nie ma żadnych podstaw merytorycznych, pan dyrektor jest w trakcie kadencji, a sytuacja w spitalu jest niezykle trudna z powodu niedofinansowania i epidemii - mówi Ewa Jędrys z NSZZ Solidarność  Szpitala im. Babińskiego. - Jeżeli u nas ma to wyglądać tak, że każde stanowisko kierownicze ma być stanowiskiem politycznym to ja nie chce żyć w takim absurdzie.

Związki zawodowe Szpitala im. Babińskiego w Krakowie 18 marca opublikowały komunikat, w którym sprzeciwiają się odwołaniu dyrektora placówki Stanisława Kracika i zapowiadają akcję protestacyjną. Poinformowali w nim, że wicemarszałek Łukasz Smółka przekazał im, że p.o. dyrektora zostanie Zbigniew Starzec, były wicewojewoda małopolski, który od 2 miesiecy jest nowym zastępcą dyrektora. W związku z tym kierownicy jednostek medycznych zdecydowali złożeniu wypowiedzeń z funkcji kierowniczych, a związki zawodowe planują protest uliczny pod siedzibą Zarządu Województwa przy ul. Basztowej 22. Pisaliśmy o tym tu:

Kraków: Bunt w szpitalu Babińskiego. Chodzi o zmianę dyrektora?
Czy Zarząd Województwa Małopolskiego odwołał dyrektora Szpitala Klinicznego im. dr Józefa Babińskiego w Krakowie? Tak twierdzą przedstawiciele związów zawodowych pracowników. Urząd Marszałkowski jednak temu zaprzecza.

Tym informacjom zaprzeczył w rozmowie z Głos 24 rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Dawid Gleń. O problemach placówki i planowanej akcji protestacyjnej  rozmawiamy z przedstawicielami związków zawodowych Szpitala im. Babińskiego.

Jak przekonują związkowcy dwa tygodnie temu z marszałkiem Łukaszem Smółką spotkali się przedstawicieel wszystkich pięciu związków zawodowych szpitala. O tym, że dyrektor od 30 marca straci pracę wiedzą od samego marszałka Łukasza Smółki. - Rozmawiał z nami na ten tamat - mówi Ewa Jędrys z NSZZ Solidarność  Szpitala im. Babińskiego. - Usiłował jakieś argumenty przedstawić. Jeden argument był związny z wiekiem dyrektora. Dla nas jest to absurdalne, biorąc pod uwagę w jakim wieku są osoby zarządzające państwem. To po prostu dyskryminacja - podkreśla.

Stanisław Kracik ma 71 lat. Dyrektorem Szpitala im. Babińskiego został w 2012 roku. Do zmianie dyrektora doprowadziła wtedy również akcja protestacyjna załogi. Szpital był w opłakanym stanie, a pracownicy na darmo domagali się podwyżek. Nowy dyrektor był samorządowcem i byłym wojewodą małopolskim. Związał się z Platformą Obywatelską. W 2012 został prezesem zarządu spółki Małopolskie Parki Przemysłowe, która, gdy już był dyrektorem, podjęła się remontu zniszczonych budynków.

Więcej ludzi umrze

- Czy Zarząd Województwa zdaje sobie sprawę, że w sytuacji epidemii trzeba podejmować szybkie decyzje, szukać miejsc dla pacjentów, którzy oprócz chorób psychicznych są zakażeni koronawirusem? - pyta Jerzy Kwieciński, lekarz, przewodniczacy terenowego oddziału ogólnopolskiego związku zawodowego lekarzy. - Czy Zarzad Województwa weźmie odpowiedzialność za to, że takie zamieszanie na stanowisku dyrektora może spowodować, że więcej ludzi umrze? My się z sytuację pandemii zmagamy od roku. Mamy wypracowane pewne strategie. Gdy kierownicy oddziałów złożą wypowiedzenia, a takie są plany, to ta sytuacja spadnie na nowego dyrektora, który ma niewielkie pojęcie na temat funkcjonowania szpitala - dodaje.

Paraliż w szpitalu

Jak ma wyglądać planowany protest wyjaśnia Dorota Bert NSZZ Solidarność Szpitala Babińskiego. - Ze względu na sytuację pandemii jedyne co na razie planujemy, to spotkanie z panem marszałkiem na ulicy. Taką akcję protestacyjną zaplanowaliśmy na przyszły tydzień. Planujemy też złożenia rezygnacji przez kierowników, co jest praktycznie paraliżem szpitala, bo kierownik wykonuje całą pracę administracyjną. To podpisywanie pism, wysyłanie listów. Jeśli to nie zostanie zrobione, to jest koniec.

"Czujemy się manipulowani"

Dla pracowników bardzo ważną kwestią jest zaufanie do władz, którego teraz niestety brakuje. - Czujemy się manipulowani przez zarząd województwa. Ileż można odbywać spotkań i rozmów telefonicznych? Na dziś mamy informacje, że pan dyrektor zostaje do 30 marca. Gdy my informujemy media o tym, co tu się dzieje i dlaczego to jest niedobre dla szpitala i groźne dla pacjentów, dopiero wtedy reakcja zarządu województwa, ustami rzecznika jest to, że on o niczym nie wie. Czy to jest poważne? Czy poważne jest to, żeby odwoływać kogoś bez żadnego argumentu merytorycznego? - pyta Ewa Jędrys, która przypomina, jak dużo zmieniło się w ciągu ostatnich 10 lat, gdy dyrektorem jest Stanisław Kracik.

Szpital, który funkcjonował w zrujnowanych budynkach, znacznie poprawił warunki funkcjonowania personelu i pacjentów. Większość pawilonów została wyremontowana. Placówka jest szpitalem III stopnia referencyjności, szpitalem klinicznym, w którym prowadzone są badania naukowe i testowany pilotarzowy program rządowy. Uznawany jest za najlepszy szpital psychiatryczny w Małopolsce i jeden z najlepszych szpitali tej specjalności w kraju.

Dla przedstawicieli załogi odwołanie dyrektora to sprawa polityczna. - Wydaje mi sie, że to decycja polityczna - mówi Ewa Jędrys. - Jeżeli u nas ma to wyglądać tak, że każde stanowisko kierownicze ma być stanowiskiem politycznym to ja nie chce żyć w takim absurdzie.

Rozmowy na Rękawce

Rozmowy na Rękawce - najnowsze informacje