Łukasz Gibała spędził weekend na spotkaniach z mieszkańcami Krakowa. Rozmawiał m.in. o komunikacji, zalewanych osiedlach, najmie krótkoterminowym i zieleni. Pokazał też nowy spot przed drugą turą wyborów.
W skrócie:
- Łukasz Gibała spędził sobotę na spotkaniach z mieszkańcami różnych części Krakowa.
- W rozmowach wracały problemy najmu krótkoterminowego, komunikacji, zalewania osiedli i braku wind.
- Kandydat mówił również o hulajnogach i pojazdach udających rowery elektryczne oraz o utworzeniu dużego parku w rejonie Libana.
- W nowym spocie apeluje o udział w drugiej turze wyborów 11 października.
„Dzisiaj cały dzień na ulicach Krakowa. Z Mieszkańcami i Mieszkankami. O ich realnych problemach i troskach” – podsumował sobotę Łukasz Gibała.
Kandydat na prezydenta Krakowa w ostatnich dniach kampanii przed drugą turą wyborów postawił na serię bezpośrednich spotkań w różnych częściach miasta. Tematy zmieniały się wraz z kolejnymi osiedlami.
Od najmu krótkoterminowego po zalewane osiedla
Na Grzegórzkach jednym z problemów zgłaszanych Gibale był najem krótkoterminowy. Kandydat przekonuje, że miasta powinny otrzymać możliwość ograniczania go na wybranych obszarach, a wspólnoty mieszkaniowe – większy wpływ na to, czy lokale w ich budynkach mogą być wykorzystywane w ten sposób.
– Konieczne jest uchwalenie przepisów, dzięki którym samorządy będą mogły ograniczać najem krótkoterminowy na wybranych obszarach miasta, a wspólnoty mieszkaniowe odzyskają prawo do decydowania, czy dopuszczają go w swoich budynkach – deklarował Gibała.
Inne problemy pojawiły się podczas spotkania w rejonie ul. Wielickiej. Tam, jak relacjonuje, mieszkańcy zwracali, przede wszystkim uwagę na zalewanie okolicznych osiedli. Gibała przypomniał, że już wcześniej interweniował w tej sprawie i zapowiedział, że problem gospodarki wodnej będzie jednym z tematów, którymi chce zająć się jako prezydent.
Na Kozłówku rozmowy dotyczyły z kolei problemów osób starszych, z niepełnosprawnościami i mających trudności z poruszaniem się, które mieszkają w blokach bez wind. Kandydat opisał spotkanie z mieszkanką, która – jak przekazał – przez dwa miesiące nie mogła opuszczać mieszkania właśnie z powodu braku windy.
Gibała nawiązał przy tej okazji do problemu „więźniów czwartego piętra”. W swoim programie proponuje wsparcie wspólnot i spółdzielni przy dobudowywaniu wind do starszych budynków.
Mieszkańcy Kozłówka mieli zwracać również uwagę na problemy z komunikacją autobusową. Gibała zapowiada likwidację tzw. białych plam transportowych i uruchamianie połączeń w tych częściach miasta, które obecnie mają słabszy dostęp do komunikacji miejskiej.
Hulajnogi, „elektryki” i park XXL
Podczas jednego ze spotkań wrócił również temat hulajnóg elektrycznych. Jak przekazał Gibała, problem ich obecności w przestrzeni miasta regularnie pojawia się w rozmowach z mieszkańcami.
Kandydat zwrócił również uwagę na pojazdy przypominające rowery elektryczne, które ze względu na parametry techniczne w rzeczywistości mogą nimi nie być.
Gibała przypomniał, że Kraków dla Mieszkańców już w 2025 roku przygotował rezolucję skierowaną do rządu, składał interpelacje i zbierał podpisy pod petycją w tej sprawie.
Zapowiedział, że jako prezydent chciałby doprowadzić do zakupu hamowni umożliwiającej kontrolę takich pojazdów oraz zabiegać o zmianę przepisów, aby większe możliwości kontroli otrzymała straż miejska.
Kolejnym przystankiem kampanii był Kopiec Krakusa. Tam Gibała wrócił do swojego pomysłu tworzenia w Krakowie dużych, możliwie naturalnych terenów zielonych.
– Mamy w mieście wiele parków kieszonkowych i większych terenów zielonych, ale wciąż brakuje nam parków XXL – przekonywał.
Jeden z takich terenów, według jego propozycji, mógłby powstać u podnóża Kopca Krakusa, w rejonie kamieniołomu Libana. Miałaby to być przestrzeń urządzona w niewielkim stopniu, zachowująca półdziki charakter i walory przyrodnicze tego miejsca.
„Kraków to nasza wspólna sprawa”
Pod koniec weekendu w mediach społecznościowych Gibały pojawił się również nowy materiał wyborczy, w którym kandydat apeluje o udział w drugiej turze.
– Kraków to nasza wspólna sprawa. To tutaj mieszkamy, pracujemy, budujemy swoją przyszłość i chcemy po prostu być szczęśliwi – mówi w spocie.
W nagraniu ponownie buduje przekaz wokół oddania mieszkańcom większego wpływu na funkcjonowanie miasta.
– 11 października, w drugiej turze wyborów, zdecydujemy, w jakim Krakowie chcemy żyć przez najbliższe lata. To my powinniśmy mieć decydujący głos w tej sprawie. Nie pozwólmy, by inni podjęli tę decyzję za nas – apeluje.
Kończy hasłem: „Przywróćmy normalność. Uporządkujmy to, co wymaga uporządkowania. Zadbajmy o to, by potrzeby mieszkańców wreszcie były najważniejsze”.
W tle kolejny proces
Ostatni tydzień kampanii nie będzie jednak dla obojga kandydatów ograniczał się do spotkań z wyborcami. W poniedziałek 5 października ma odbyć się odroczona rozprawa w trybie wyborczym z wniosku sztabu Gibały przeciwko Monice Piątkowskiej. Sprawa dotyczy jej wypowiedzi o głosowaniach Gibały w Radzie Miasta i twierdzenia, że w większości z nich miał się wstrzymywać. Piątkowskiej nie udało się wcześniej skutecznie doręczyć dokumentów, dlatego sąd przełożył rozpoznanie sprawy z piątku na poniedziałek.
To drugi sądowy spór pomiędzy kandydatami w ostatnich dniach. W osobnej sprawie, zakończonej w piątek, Sąd Okręgowy częściowo uwzględnił wniosek komitetu Piątkowskiej dotyczący wypowiedzi Gibały o sześciu radnych KO, którzy mieli być otwarci na rozmowy o współpracy. Sąd zakazał rozpowszechniania tej informacji i nakazał jej sprostowanie.
Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się w niedzielę 11 października.


















